Początek drugiego rajdu na As-Salt
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 30 kwietnia 1918
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Drugi rajd na As-Salt
- Tagi:
- Wielka Brytania, Imperium Osmańskie, Australia, Niemcy
W nocy z 29 na 30 kwietnia 1918 roku wojska brytyjskie po raz drugi w ciągu niespełna sześciu tygodni ruszyły za Jordan. Pierwszy rajd na Amman skończył się na początku kwietnia odwrotem, ale generał Edmund Allenby postanowił spróbować jeszcze raz, tym razem większymi siłami. Pustynny Korpus Konny generała porucznika Harry’ego Chauvela miał zniszczyć turecką pozycję u stóp gór Moabu pod Szunat Nimrin i zająć miasto As-Salt na płaskowyżu. Termin narzucili Beduini z plemienia Beni Sachr spod Madaby: ich wysłannicy obiecali, że zamkną Turkom ostatnią drogę zaopatrzenia przez Ajn as-Sir, ale tylko przed 4 maja.
Australijska Dywizja Konna generała majora Henry’ego Hodgsona wyszła wieczorem z obozu pod Jerychem, zostawiając zapalone światła, by zmylić turecki zwiad, i w wyznaczonym jej czasie, między 22.00 a 2.30, przeszła most pod Ghoranije. Po północy, w jasnym świetle księżyca, londyńska 60 Dywizja generała majora Johna Shei podeszła na 500–700 metrów do tureckich wzgórz i ruszyła do natarcia. Batalion 2/19 Pułku Londyńskiego próbował wejść na płaskowzgórze Makkar ad-Darbasi po dwóch wąskich ścieżkach, ale jego trzy natarcia przed świtem i dwa kolejne rano rozbiły się o ogień karabinów maszynowych. Na północ od wadi Nimrin bataliony 2/20, 2/14 i 2/16 zdobyły bagnetami wysunięte okopy i wzięły w sumie blisko 300 jeńców, ale przed główną pozycją pod wzgórzem Al-Haud utknęły. Brakowało łączności z artylerią i amunicji, bo żołnierze wystrzeliwali zapasowe ładownice do karabinów maszynowych i lewisów. Dowódcy brygad odłożyli dalsze natarcie do następnego ranka. Na południu australijski 7 Pułk Lekkiej Kawalerii i piechota z indyjskiego księstwa Patiala zajęli przed świtem tureckie umocnienia na skrzydle, w miejscach zwanych Kabr Sajid i Kabr Mudżahid, ale te drugie wkrótce opuszczono pod celnym ostrzałem.
O 4.00 jeźdźcy Hodgsona wyjechali z przyczółka i ruszyli wschodnim brzegiem na północ. 4 Brygada Lekkiej Kawalerii, ostrzeliwana z Czerwonego Wzgórza (Red Hill) nad brodem Umm asz-Szert, przeszła w galop, rozciągnęła szyk niemal na całą szerokość doliny i w chmurach własnego kurzu przemknęła przez placówki tureckiej jazdy. Według australijskiej historii oficjalnej Henry’ego Gulletta w tym długim galopie zginęło tylko sześciu ludzi, a 17 zostało rannych. O 5.30 czoło brygady stanęło przy drodze z mostu Dżisr ad-Damija do As-Saltu, 24 kilometry od Ghoranije. Szwadron wysłany ku mostowi zatrzymał jednak ogień karabinów maszynowych, a turecka jazda i piechota przeszły przez most i zmusiły Australijczyków do cofnięcia się o półtora kilometra. Przeprawa została w rękach przeciwnika, a nad drugim brodem, Mafid Dżozele, Turcy mieli most pontonowy. Dowódca brygady, generał Grant, z niepokojem patrzył na kilkukilometrową lukę na swoim lewym skrzydle, ale Chauvel nie miał dla niego posiłków.
Tymczasem 3 Brygada Lekkiej Kawalerii generała Lachlana Wilsona skręciła w góry drogą z Damii. Na grzbiecie Dżabal Dżilad Australijczycy zaskoczyli turecką placówkę, a potem, z pomocą baterii górskiej z Hongkongu, zdobyli pieszo pozycję zamykającą drogę, biorąc 28 jeńców. Wilson trzymał w odwodzie 8 Pułk Lekkiej Kawalerii przy koniach, by od razu ruszyć na miasto. O 18.30 pierwszy pluton wpadł galopem do As-Saltu, gdzie mieściła się kwatera tureckiej 4 Armii. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Cyril Falls, Military Operations: Egypt and Palestine, t. II) jego dowódca, porucznik Foulkes-Taylor, zmusił do poddania się niemieckiego oficera, który zbierał Turków do obrony. Australijczycy, często walcząc bagnetami jak szablami, szybko złamali opór. Wzięli około 200 jeńców, tabory i 28 nowych karabinów maszynowych, jeszcze w skrzyniach. Dowódca 4 Armii, Mehmed Cemal Pasza, ledwie zdążył uciec. Brytyjska 5 Brygada Konna, która szła stromą ścieżką z Umm asz-Szert i po drodze musiała obchodzić kolejne gniazda karabinów maszynowych, dotarła na płaskowyż dopiero o zmierzchu i nie wiedząc, że miasto jest już zajęte, rozbiła biwak.
Miesiąc wcześniej australijscy jeźdźcy wjechali do As-Saltu bez walki, tym razem zdobyli je szturmem. Dowódca grupy armii, generał Otto Liman von Sanders, nazwał później ten wypad wyczynem „zupełnie wyjątkowym”. Pierwszy dzień miał jednak drugą stronę. Pozycja pod Szunat Nimrin się trzymała, Beni Sachr się nie pojawili, a Liman już rano kazał wypoczętej tureckiej 24 Dywizji iść nad Jordan, przeprawić się na wschodni brzeg i uderzyć na Australijczyków w dolinie. Następnego dnia jej kontratak zepchnął osłonę pod Damiją i zagroził odcięciem wojsk w górach, a 4 maja Brytyjczycy znów wycofali się za rzekę.