Walki pod As-Salt
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 24 marca 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Pierwszy rajd na Amman
- Tagi:
- Wielka Brytania, Imperium Osmańskie, Australia, Niemcy
Rano 24 marca 1918 roku, po przeprawie przez Jordan, londyńska 60 Dywizja generała majora Johna Shei ruszyła na wschód, ku górom Moabu. Jej celem było As-Salt, miasto na zboczu, położone około 800 metrów nad poziomem morza i około 24 kilometrów od mostu pod Ghoranije, przy jedynej drodze, która prowadziła z doliny Jordanu na płaskowyż i dalej do Ammanu. Przed wojną mieszkało w nim około 10 tysięcy ludzi, w połowie chrześcijan. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Cyril Falls, Military Operations: Egypt and Palestine, t. II) natarcie zaczęło się o 8.30. Na prawym skrzydle, wzdłuż drogi, szła 181 Brygada, a na lewym, ścieżką przez wąwóz Wadi Abu Turra, 179 Brygada.
Opór był słaby, a nieliczne tureckie działa strzelały niecelnie. U wylotu wąwozu pod Szunat Nimrin batalion 2/14 Pułku Londyńskiego wziął do niewoli na stożkowatym wzgórzu Al-Haud 3 oficerów i 33 żołnierzy z niemieckiego 703 Batalionu, który dopiero co wrócił z wyprawy przeciw Arabom pod At-Tafilą. Dalej na południe droga biegła prosto na wzgórze Tall al-Mistah, potężną pozycję, której można było bronić długo. Batalion 2/22 wystrzelał jednak obsługę i konie tureckiej baterii i zdobył trzy działa. Wieczorem 181 Brygada zatrzymała się w górach, jeszcze kilka kilometrów przed mostem na strumieniu Wadi Szuajb, który miała zająć tego dnia. Tymczasem przez pontony pod Hadżlą przeszła Australijsko-Nowozelandzka Dywizja Konna i jej kolumny ruszyły innymi ścieżkami prosto na Amman.
25 marca przez cały dzień padał zimny deszcz ze śniegiem. Droga, utwardzona przez Turków tylko do As-Saltu i źle utrzymana, zamieniła się w błoto. 181 Brygada, choć niepokoili ją tylko pojedynczy strzelcy, przeszła 13–15 kilometrów i o 16.15 stanęła niedaleko miasta. 179 Brygada posuwała się ścieżką na północy powoli, obsadzając kolejne szczyty, aż Shea przekazał jej, że lotnicy nie widzą przed nią żadnego przeciwnika. Brygada pomaszerowała więc prosto przed siebie i jakieś sześć kilometrów przed As-Saltem spotkała australijski 3 Pułk Lekkiej Kawalerii z 1 Brygady, który podszedł od doliny Jordanu. Dowódca brygady polecił Australijczykom zająć miasto jeszcze tego wieczoru. O 18.00 pierwszy szwadron wjechał do As-Saltu, nie napotkawszy oporu. Według Fallsa czoło 179 Brygady weszło do miasta dwie godziny później, według części źródeł australijskich dopiero około północy.
Turecki garnizon wycofał się w stronę Ammanu. Następnego dnia Brytyjczycy zebrali w mieście 49 jeńców, a w szpitalu znaleźli 90 chorych i rannych, w tym jednego brytyjskiego żołnierza. Mieszkańcy, a zwłaszcza miejscowi chrześcijanie, przyjęli Brytyjczyków z nieukrywaną radością. Falls zapisał, że w okolicach As-Saltu i sąsiedniej Suwajlih kwitły właśnie sady. Okupacja miała jednak potrwać tylko tydzień. Gdy na początku kwietnia Brytyjczycy wycofali się spod Ammanu, wielu mieszkańców, którzy tak otwarcie okazali im sympatię, nie odważyło się czekać na powrót Turków i uciekło razem z wojskiem nad Jordan.