TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek drugiej bitwy pod Al-Kurną

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
31 maja 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Druga bitwa pod Al-Kurną
Tagi:
Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania, Royal Navy

31 maja 1915 roku brytyjska 6 Dywizja (Poona) generała Charlesa Townshenda zaatakowała tureckie pozycje nad Tygrysem na północ od Al-Kurny, zajętej przez Brytyjczyków w grudniu 1914 roku. Brytyjska chronologia wojny nazywa to starcie „drugą akcją pod Kurną”. Rozpoczęło ono marsz w górę rzeki, który dowódca wojsk brytyjskich w Mezopotamii, generał John Nixon, zaplanował po zwycięstwie pod Szuajbą. Jego celem było położone wyżej nad Tygrysem miasto Al-Amara, ważny ośrodek osmańskiej administracji i handlu z Persją.

Natarcie w łodziach

Wiosenna powódź zamieniła okolicę Al-Kurny w płytkie jezioro porośnięte trzcinami. Turcy obsadzili wystające z wody piaszczyste pagórki, które Brytyjczycy nazwali Norfolk Hill, One Tower Hill, Gun Hill i One Tree Hill, a za nimi, po obu brzegach rzeki, mieli główną pozycję. Nie można było ich ani obejść, ani dojść do nich w bród. Piechota 17 Brygady ruszyła więc do ataku w bellumach, długich i wąskich arabskich łodziach pchanych tyczkami. Według brytyjskiej historii oficjalnej przygotowano ich 372, z czego niemal 300 miało przewieźć około 2,6 tysiąca żołnierzy. Bataliony od tygodni ćwiczyły manewrowanie nimi. Działa górskie i karabiny maszynowe płynęły na tratwach. Oficerowie, a wraz z nimi sam Townshend, mieli wobec takiego natarcia poważne obawy i woleli czekać do lipca, gdy wody opadną, ale Nixon nakazał atakować.

O piątej rano, ze wschodem słońca, na tureckie posterunki spadł ogień haubic i ciężkich dział z Al-Kurny oraz okrętów flotylli Royal Navy. Townshend kierował bitwą z pokładu slupa Espiegle. Tuż przed szóstą łodzie ruszyły naprzód. O 6.30 22 Pułk Pendżabski, który od pierwszej w nocy pchał swoje łodzie po płyciznach lewego brzegu, zdobył One Tree Hill. Około 7.30 batalion pułku lekkiej piechoty Oxfordshire i Buckinghamshire wyskoczył z łodzi przed Norfolk Hill i zdobył wzgórze szturmem. O 9.30 padła One Tower Hill, gdzie Brytyjczycy znaleźli urządzenie do elektrycznego odpalania 24 min zastawionych w rzece. Po jedenastej poddała się załoga Gun Hill, do której 103 Pułk Marathów przedzierał się przez gęste trzciny.

Wynik dnia

Przed południem wszystkie wysunięte posterunki były w brytyjskich rękach. Bronili ich głównie arabscy żołnierze armii osmańskiej pod komendą tureckich oficerów. Do niewoli trafiło ich ponad 250, a na samej Norfolk Hill zginęło 75 obrońców. Straty brytyjskie były znikome. Według historii oficjalnej w całej operacji, aż do zajęcia Al-Amary, wyniosły 4 zabitych i 21 rannych. Ten nadspodziewanie łatwy sukces Brytyjczycy zawdzięczali przede wszystkim przewadze artylerii, dla której pagórki wystające z wody były łatwym celem. Nad polem bitwy krążyły też oba brytyjskie samoloty, które dopiero kilka dni wcześniej rozpoczęły loty w Mezopotamii.

Główna pozycja turecka pod Abu Aran, Rutą i Muzajbilą pozostała nietknięta. W wielkim upale, po wielu godzinach pchania łodzi, Townshend wstrzymał natarcie i wydał rozkazy na następny dzień. Spodziewał się zaciętej obrony, ale rankiem 1 czerwca okazało się, że Turcy opuścili pozycje i uciekają w górę Tygrysu. Brytyjska flotylla ruszyła w pościg, który 3 czerwca doprowadził ją do Al-Amary.