TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Pokojowa blokada Grecji

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Front bałkański
Data:
6 czerwca 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Grecja, Francja, Wielka Brytania, blokada morska

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 6 czerwca 1916 roku, czyli 24 maja według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się Grecja, początek „pokojowej blokady” Grecji przez mocarstwa Ententy. Blokada pokojowa była dawnym środkiem nacisku wielkich mocarstw na słabsze państwa: flota odcinała handel morski kraju, z którym formalnie nie toczono wojny. W czerwcu 1916 roku sprzymierzeni jej jednak nie ogłosili ani nie uprzedzili o niej Aten. Brytyjskie historie oficjalne mówią ostrożniej o „częściowej blokadzie greckich wybrzeży”. Formalną blokadę pokojową, ogłoszoną i znacznie dotkliwszą, Francja i Wielka Brytania wprowadziły dopiero w grudniu 1916 roku.

Statki zatrzymane bez słowa

Co dokładnie zrobiono, najlepiej widać w skardze greckiego rządu. Premier Stefanos Skuludis pisał 15 czerwca w okólniku do greckich przedstawicieli w państwach neutralnych, że od 24 maja (6 czerwca) greckie wybrzeża są faktycznie w stanie częściowej blokady. Okręty sprzymierzonych zatrzymywały wszystkie napotkane na greckich wodach statki pod grecką banderą i odprowadzały je do baz morskich, które państwa walczące „samowolnie założyły” na greckim terytorium. Większość potem zwalniano, ale wolno im było już tylko pływać wzdłuż wybrzeża. Greckie statki, które zastało to w portach Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Egiptu, nie mogły wyjść w morze. Kilka dużych jednostek skierowano do Bizerty w Tunezji, by służyły sprzymierzonym jako transportowce. Brytyjski dziennikarz Crawfurd Price, korespondent w Atenach i zwolennik Ententy, pisał, że ruch morski Grecji stanął całkowicie.

Ateny nie dostały żadnych wyjaśnień. 8 czerwca amerykański poseł w Atenach Garrett Droppers telegrafował do Waszyngtonu, że Francuzi rozpoczęli ogólną blokadę greckich portów, nie zawiadamiając greckiego rządu, a poselstwa Ententy twierdzą, że nic o niej nie wiedzą. Przypuszczał, że chodzi o zmuszenie rządu do dymisji i o nowe wybory, ale panowała „największa niepewność” co do celu i zasięgu blokady. Skuludis w okólniku z 15 czerwca nazwał zatrzymywanie statków bezprawnym i protestował przed państwami neutralnymi. Departament Stanu odpowiedział dopiero 13 lipca, formalnie potwierdzając odbiór protestu.

Po co blokada

Generał Maurice Sarrail, który kilka dni wcześniej ogłosił stan oblężenia w Salonikach, pisał potem we wspomnieniach, że blokada miała „przycisnąć Grecję i pokazać jej, że jest na naszej łasce”. Według brytyjskiej historii oficjalnej działań w Macedonii chodziło też o to, by żywność nie trafiała do Kawali, którą Bułgarzy mogli lada dzień zająć. Kraj sprowadzał zboże i węgiel, więc odcięcie handlu morskiego uderzało w całe społeczeństwo. Jednocześnie sprzymierzeni zaczęli przygotowywać demonstrację floty przed Atenami. Brytyjska historia oficjalna działań morskich podaje, że 8 czerwca dowódca francuskiej eskadry syryjskiej wiceadmirał Moreau zajął wyspę Tasos u wybrzeży Macedonii Wschodniej.

Inicjatywa wychodziła z Paryża. Premier Francji Aristide Briand właśnie 6 czerwca przyjął greckiego chargé d’affaires Dimitriosa Kaklamanosa, który wręczył mu protest przeciw stanowi oblężenia w Salonikach. Briand odparł, że to skutek greckiej decyzji, by nie przeciwstawiać się bułgarskiej inwazji. Zapowiedział, że jeśli Bułgarzy pójdą dalej, Sarrail podejmie wszelkie środki, jakie uzna za właściwe dla bezpieczeństwa swoich wojsk, ale nie chciał powiedzieć, jakie. Kaklamanos ostrzegał tego samego dnia Ateny, że stan oblężenia jest według niego „tylko preludium”. Briand, obawiając się zarzutu, że był wobec Grecji zbyt pobłażliwy, zaczął przejmować inicjatywę w surowych środkach. Według Abbotta, przychylnego królowi publicysty, który korzystał z francuskich dokumentów parlamentarnych, Briand chciał pójść jeszcze dalej i przekonywał ministra spraw zagranicznych Edwarda Greya, który miał skrupuły, że mocarstwa opiekuńcze mają prawo, a nawet obowiązek interweniować w Grecji. Inaczej, dowodził, Grecy nie zrozumieją, dlaczego cierpią z powodu blokady.

Ateny się bronią

Grecki rząd zaprzeczał, by oddał Rupel w wyniku umowy z państwami centralnymi. 5 czerwca Skuludis mówił w parlamencie, że takie pogłoski są „niegodne zaprzeczenia”, a fort przecież strzelał do napastników. 6 czerwca rozesłał do poselstw w Paryżu, Londynie, Rzymie i Piotrogrodzie okólnik, w którym kazał powtórzyć, że oskarżenia są oszczerstwem przeciwników rządu i obcych agentów. Nie wspominał przy tym, że kilka dni przed wkroczeniem Bułgarów przyjął bez protestu ich i niemiecką zapowiedź. Wyjaśnień nie przyjęto. W Atenach rosło tymczasem napięcie między zwolennikami króla a stronnikami Elefteriosa Wenizelosa, a sprzymierzeni szykowali notę z żądaniami, której Grecy mieli wyczekiwać jeszcze przez dwa tygodnie.