TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ponowny atak na Buszehr

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
9 września 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Persja, Wielka Brytania, Indie Brytyjskie, Royal Navy

9 września 1915 roku plemieńcy z Tangestanu ponownie zaatakowali Buszehr, perski port nad Zatoką Perską, który od miesiąca okupowali Brytyjczycy. Około sześciuset napastników podeszło pod brytyjskie posterunki przez wąwozy i płaskie, okresowo zalewane przez morze piaski otaczające miasto. Po kilku godzinach walki brytyjski kontratak, wsparty ogniem okrętów i szarżą kawalerii, zmusił ich do odwrotu. Była to ostatnia poważna próba wyparcia Brytyjczyków z Buszehru w 1915 roku.

Nowy dowódca i śmierć Raisa Alego

Po zniszczeniu Delwaru w połowie sierpnia Brytyjczycy wrócili do Buszehru. 20 sierpnia przybył tam z Mezopotamii generał brygady Harry Brooking, dowódca 33 Brygady, i objął komendę nad garnizonem. Przywiózł ze sobą sztab, 50 Gurkhów wyszkolonych w urządzaniu zasadzek, dwa zdobyte tureckie działa i reflektory. Buszehr leżał na półwyspie, oddzielonym od lądu pasem piasków, które Brytyjczycy nazywali Mashila, a brytyjskie budynki, w tym rezydentura i stacja telegrafu, były rozrzucone na dużym obszarze. Brooking zorganizował więc linię posterunków. Nocą reflektory omiatały przedpole, a Gurkhowie czatowali na podchodzące grupy.

Według brytyjskiej historii oficjalnej plemiona Tangestanu nękały garnizon przez cały sierpień i początek września. 3 września napadły na brytyjskie posterunki. W starciach tego dnia zginął Rais Ali Delwari, przywódca lipcowego ataku na rezydenturę. Irańskie źródła podają, że zginął w nocy z 2 na 3 września, według części relacji zastrzelony przez zdrajcę z własnego oddziału. W Iranie jest dziś czczony jako bohater walki z brytyjską okupacją.

Bitwa na skraju piasków

9 września około 6.30 patrol spod Imamzade, na skraju piasków, dostrzegł około dwudziestu nieprzyjaciół w porozrywanym terenie na południe od posterunku Zangina. Wkrótce okazało się, że w wąwozach kryją się znacznie większe siły. Do Zanginy wysłano oddział marynarzy z trzema karabinami maszynowymi pod dowództwem kapitana Carpentera z piechoty morskiej. Jeden z karabinów stał bez osłony, o trzysta metrów od plemieńców. Obsadził go na ochotnika komandor podporucznik Dorman z sygnalistą Woodem, który wkrótce został śmiertelnie ranny. Ogień karabinów maszynowych przez około dwie godziny zamykał lukę w brytyjskiej linii.

Około 10.30 Brooking przeszedł do kontrataku. Ruszyły 96 Pułk Piechoty Berar i 11 Pułk Radźputów, wsparte przez baterię górską, Gurkhów i marynarzy, a krążowniki Juno i Pyramus ostrzeliwały przedpole. Brytyjczycy naliczyli wtedy około sześciuset plemieńców. Gdy ci zaczęli się wycofywać przez piaski, szwadron 16 Pułku Kawalerii pod majorem Williamem Penningtonem podszedł pieszo blisko nieprzyjaciela, a potem dosiadł koni i uderzył szarżą w cofających się. Szarża rozbiła napastników, ale szwadron stracił jedną trzecią ludzi. Zginęli Pennington i podporucznik Thornton, a według raportu straty ponieśli też indyjscy oficerowie szwadronu.

Straty i skutki

Według raportu generała Johna Nixona, dowódcy wojsk w Mezopotamii, któremu podlegał Buszehr, plemieńcy zostawili na polu 43 zabitych, 14 rannych i czterech jeńców. Wielu rannych zdołali zabrać ze sobą. Brytyjczycy stracili według opracowań opartych na tym raporcie ponad 80 zabitych i rannych, z czego najwięcej w 11 Pułku Radźputów i w kawalerii. Brytyjska historia oficjalna kampanii mezopotamskiej pisze, że Brooking zadał napastnikom ciężką porażkę i na pewien czas zakończył ich wypady w okolicach miasta. Według niej cała operacja w Buszehrze, prowadzona w straszliwym upale, kosztowała marynarkę i wojsko ponad 150 zabitych i rannych w walce, nie licząc ofiar klimatu.

13 września Brooking przekazał dowództwo pułkownikowi S. M. Edwardesowi i opuścił Buszehr. Tangestańczycy nie atakowali już Buszehru, ale walka z Brytyjczykami na południu Persji dopiero się zaczynała. Niemiecki agent Wilhelm Wassmuss, który podburzał plemiona przeciw Brytyjczykom, wciąż działał w głębi kraju, a jesienią proniemieccy oficerowie perskiej żandarmerii przejęli władzę w Szirazie.