TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Przewrót wenizelistów w Salonikach

Kategoria:
Polityka
Front:
Front bałkański
Data:
30 sierpnia 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Grecja, Elefterios Wenizelos, Francja, Konstantyn I Grecki

30 sierpnia 1916 roku, czyli 17 sierpnia według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się Grecja, w Salonikach wybuchł bunt zwolenników Elefteriosa Wenizelosa. Grupa oficerów i polityków stronnictwa liberalnego powołała komitet, który ogłosił, że grecka Macedonia staje po stronie Ententy, i wypowiedziała posłuszeństwo rządowi w Atenach. Ruch przybrał nazwę Obrony Narodowej (Ethniki Amyna). Na jego czele stanęli oficerowie Konstandinos Mazarakis i Epaminondas Zymwrakakis. Brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii nazywa go „Komitetem Ocalenia Publicznego”. Następnej nocy doszło do strzelaniny z garnizonem wiernym królowi, a sprawę rozstrzygnęła postawa generała Maurice’a Sarraila, naczelnego dowódcy wojsk sprzymierzonych w mieście.

Bułgarzy w Macedonii

Bezpośrednią przyczyną buntu była bułgarska ofensywa. Od 17 sierpnia bułgarskie wojska nacierały pod Floriną na zachodzie, a od 18 sierpnia wkraczały do greckiej Macedonii Wschodniej, aż po Strumę i okolice Kawali. Rząd Aleksandrosa Zaimisa, który dopiero co zdemobilizował armię, zakazał wojsku stawiania oporu, tak jak w maju, gdy Bułgarzy i Niemcy zajęli Fort Rupel. Ziemie zdobyte w wojnach bałkańskich oddawano dawnemu wrogowi niemal bez strzału. Brytyjska historia oficjalna pisze, że inwazja, a jeszcze bardziej okrucieństwo najeźdźców, którzy palili i grabili greckie wsie, poderwały do działania liberałów w Salonikach, od dawna pragnących, by Grecja przystąpiła do wojny.

Brytyjski dziennikarz Gordon Gordon-Smith, który mieszkał wtedy w Salonikach, opisywał codzienne wiece oburzenia pod Białą Wieżą, na których przez pierwsze dni poprzestawano na głośnych manifestacjach i groźnych rezolucjach. W Atenach 27 sierpnia przemawiał na wielkim wiecu sam Wenizelos. Wzywał króla Konstantyna I, by nawet w ostatniej chwili stanął na czele narodu i obronił jego honor i terytorium, i ostrzegał, że jeśli jego wołanie zostanie zlekceważone, jego zwolennicy nie będą biernie patrzeć, jak zbliża się katastrofa. Król nie odpowiedział.

Rewolucja o trzeciej po południu

Według greckich opracowań w Salonikach od końca 1915 roku działał tajny komitet liberałów z całej Macedonii, który uznawał Wenizelosa za swojego przywódcę i szukał oparcia wśród oficerów armii i w żandarmerii kreteńskiej. Dzień wcześniej, 29 sierpnia, podpułkownik Mazarakis próbował przejąć dywizjon artylerii górskiej i poprowadzić go na front, ale szef sztabu greckiego III Korpusu wysłał do koszar dwie kompanie i zmusił go do odwrotu. Następnego dnia jego towarzysze postanowili działać.

Gordon-Smith zapamiętał ten dzień z niejaką ironią. Gdy zszedł na obiad do restauracji hotelu Olympus Palace, usłyszał, że o drugiej zacznie się rewolucja. Przy sąsiednim stoliku podekscytowani przywódcy ruchu jedli w pośpiechu, kreśląc proklamacje na odwrocie kart dań. O drugiej wciąż nie doszli do kawy, więc rewolucję przełożono na trzecią. O tej godzinie ulicami zaczęły płynąć tłumy, a ulicą Wenizelosa przemaszerowało około dwustu kreteńskich żandarmów, by zawiadomić Sarraila, że Saloniki nie podlegają już królowi Konstantynowi. Greckie opracowania mówią o około 600 kreteńskich żandarmach i trzech kompaniach ochotników, którzy otoczyli kwaterę III Korpusu. Według brytyjskiej historii oficjalnej ruch poparli także pułk artylerii, żandarmeria i policja. Komitet powołał komisję, która miała przejąć kontrolę nad grecką administracją. Prefekt czekał na instrukcje z Aten i nic nie zrobił, a dzień minął bez zamieszek.

Noc i Sarrail

Krew polała się nad ranem 31 sierpnia, gdy zwolennicy komitetu starli się z wiernymi królowi żołnierzami. Gordon-Smith pisał, że pułk piechoty zamknął bramy koszar przed powstańcami, a ci otworzyli ogień. Liczba ofiar w źródłach się różni: według depeszy generała George’a Milne’a, dowódcy wojsk brytyjskich w Salonikach, było sześciu poszkodowanych, według Sarraila trzech zabitych i pięciu rannych. Strzelanina ustała po interwencji francuskich oficerów. Dowódca garnizonu oświadczył, że podda się Francuzom, ale nie powstańcom, i po rozmowach między komitetem a Sarrailem francuscy żuawi rozbroili królewskich żołnierzy. Część z nich przyłączyła się do ruchu, resztę pod francuską eskortą odesłano do obozu, a potem do południowej Grecji.

Sarrail buntu nie stłumił, choć od czerwca to on sprawował w mieście rzeczywistą władzę. Zwolennicy króla oskarżali Francuzów o inspirowanie ruchu, a brytyjska historia oficjalna przyznaje, że sprawa wciąż budzi spory. Pewne jest, że Sarrail od dawna chętnie widział greckich ochotników u boku sprzymierzonych, a rozbrojenie garnizonu oznaczało, że w Salonikach nie było już wojska posłusznego Atenom. Brytyjski poseł w Atenach Francis Elliot donosił 31 sierpnia, że komitet zamierzał ogłosić autonomię Macedonii, ale zrezygnował z obawy, że król abdykuje.

Co dalej

Wenizelos początkowo wahał się, czy stanąć na czele ruchu, który rozbijał państwo. Bunt w Salonikach był jednak początkiem rozłamu, którego już nie dało się zatrzymać. Pod koniec września Wenizelos opuścił Ateny i przez Kretę przybył w październiku do Salonik, gdzie razem z admirałem Pawlosem Kunduriotisem i generałem Panajotisem Danglisem utworzył rząd tymczasowy Obrony Narodowej, rywalizujący z królewskim rządem w Atenach. Schizma narodowa podzieliła Grecję na dwa państwa.