Rumunia zrywa stosunki z Bułgarią
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 30 sierpnia 1916
- Autor:
- Natalia
30 sierpnia 1916 roku wieczorem rumuński poseł w Sofii Gheorghe Derussi zażądał wydania paszportów i notyfikował bułgarskiemu rządowi zerwanie stosunków dyplomatycznych. Według komunikatu, który poselstwo bułgarskie w Berlinie otrzymało z Sofii, stosunki między obu państwami zostały zerwane przez stronę rumuńską o godzinie 18. W Rumunii, która wciąż posługiwała się kalendarzem juliańskim, był to 17 sierpnia. Bułgaria przeszła na kalendarz gregoriański już wiosną 1916 roku.
Wojna bez wypowiedzenia
Od trzech dni Rumunia była w stanie wojny z Austro-Węgrami, a od dwóch z Niemcami. Tego samego dnia wojnę wypowiedziała jej Turcja. Z Bułgarią, związaną z państwami centralnymi sojuszem z września 1915 roku, Rumunia formalnie wciąż pozostawała w pokoju, choć nad Dunajem już strzelano. W nocy z 27 na 28 sierpnia Rumuni zaatakowali torpedami austro-węgierską flotyllę dunajską, stojącą pod bułgarskim Ruse, zatapiając jednak tylko barkę z ropą i węglem. Flotylla schroniła się w kanale pod Belene, a potem ostrzelała dworzec i port w rumuńskim Giurgiu i podpaliła tamtejszą rafinerię. Według Bułgarów rumuńska artyleria ostrzelała 28 sierpnia Ruse. Na lądowej granicy w Dobrudży dochodziło do strzelanin między posterunkami.
Bukareszt nie chciał wojny z Bułgarią. Traktat z Ententą, który premier Ion I.C. Brătianu podpisał 17 sierpnia, zobowiązywał Rumunię do uderzenia na Austro-Węgry, a jej plan wojny zakładał, że trzy armie wkroczą do Siedmiogrodu, podczas gdy czwarta, 3 Armia, będzie tylko bronić linii Dunaju i Dobrudży. Rumuni liczyli, że Bułgarów powstrzymają sojusznicy. Rosja obiecała wysłać do Dobrudży dwie dywizje piechoty i dywizję kawalerii, a armia sprzymierzonych w Salonikach miała wcześniej przejść do ofensywy i związać Bułgarów na południu. Pierwsza część obietnicy właśnie się spełniała: korpus generała Andrieja Zajonczkowskiego przeprawiał się przez Dunaj. Druga zawiodła, bo to Bułgarzy 17 sierpnia uprzedzili przeciwnika i sami uderzyli pod Floriną. Rumuński sztab generalny uważał, że Bułgarzy nie odważą się zaatakować, gdy w Dobrudży staną Rosjanie, którzy w 1878 roku wyzwolili ich kraj spod władzy tureckiej.
Dobrudża i rok 1913
Na pokojowe współżycie nie było jednak wielkich szans. W 1913 roku, w czasie II wojny bałkańskiej, gdy armia bułgarska walczyła z Serbami i Grekami, wojska rumuńskie niemal bez oporu weszły do Bułgarii i podeszły pod Sofię. Traktat w Bukareszcie przyznał wtedy Rumunii południową część Dobrudży, z Silistrą, Tutrakanem i Bałczikiem. Bułgarzy uznali to za cios w plecy i nigdy się z tą stratą nie pogodzili. Zawierając sojusz z państwami centralnymi, wynegocjowali, że jeśli Rumunia wystąpi przeciw nim lub ich sojusznikom, odzyskają ziemie utracone w 1913 roku.
Stosunki psuły się od miesięcy. W nocie, którą 1 września premier Wasił Radosławow wręczył Derussiemu, Bułgarzy wyliczali swoje skargi: wrogość rumuńskiej prasy, wstrzymywanie przewozu towarów do Bułgarii i dostaw soli i nafty, szykany wobec Bułgarów w Rumunii, zamknięcie granicy 3 lipca 1916 roku i coraz liczniejsze incydenty graniczne. Twierdzili też, że bułgarski poseł w Bukareszcie Simeon Radew od 26 sierpnia nie mógł porozumiewać się ze swoim rządem, a później doręczono mu paszporty. Była to oczywiście wersja jednej strony.
Sofia zwleka
Państwa centralne przygotowywały wojnę z Rumunią od lipca. W północnej Bułgarii stała bułgarska 3 Armia generała Stefana Toszewa, którą wraz z niewielkimi oddziałami niemieckimi i austro-węgierską flotyllą podporządkowano feldmarszałkowi Augustowi von Mackensenowi. Mimo to Sofia nie spieszyła się z wypowiedzeniem wojny i w Berlinie przez kilka dni obawiano się, czy Bułgaria dotrzyma zobowiązań. Według austriackiej historii oficjalnej Rumuni, zachęcani przez rosyjską dyplomację, obiecywali Bułgarom ustąpienie Dobrudży, jeśli pozostaną neutralni, a na bułgarskiej opozycji robiło to wrażenie. Niechęć budziła też perspektywa walki z Rosjanami. Rząd bułgarski utrudniał nawet przejazd tureckiego VI Korpusu, który zbierał się pod Adrianopolem z przeznaczeniem na front rumuński. Radosławow utrzymywał później we wspomnieniach, że Sofia nie zrywała od razu kontaktów z Bukaresztem tylko dla pozoru, by zyskać na czasie.
Zerwanie stosunków przez Rumunię rozwiązało ten węzeł. 31 sierpnia Mackensen przyjechał do swojej kwatery w Tyrnowie. Następnego dnia o godzinie 10 Radosławow wręczył rumuńskiemu posłowi notę, że Bułgaria uważa się od rana za będącą w stanie wojny z Rumunią, a na ulicach Sofii rozplakatowano manifest cara Ferdynanda, przypominający krzywdy z 1913 roku. Na granicy Dobrudży do natarcia ruszyła bułgarska 3 Armia. Kilka dni później, 6 września, Bułgarzy i Niemcy zdobyli twierdzę Tutrakan, zadając Rumunom pierwszą ciężką klęskę tej wojny.