Ratyfikacja postanowień konferencji gospodarczej
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 27 czerwca 1916
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Francja, Wielka Brytania, gospodarka, Rosja
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 27 czerwca 1916 roku ratyfikację zaleceń paryskiej konferencji gospodarczej aliantów. Zatwierdził je wtedy rząd Francji, gospodarz konferencji i główny orędownik jej pomysłów. „Annual Register” pisał, że polityka uzgodniona w Paryżu spotkała się we Francji z niemal jednomyślnym poparciem, a pod koniec czerwca rada ministrów formalnie ratyfikowała i przyjęła wszystkie rezolucje. Francuskie MSZ wyjaśniało później Amerykanom, że taka ratyfikacja przez rząd jest ostateczna i nie wymaga zgody parlamentu. Część zaleceń dotyczących czasu wojny Francja i tak stosowała już wcześniej, bo zakaz handlu z wrogiem, zakaz przywozu towarów nieprzyjacielskich, sekwestr przedsiębiorstw i listy kontrabandy wprowadzono dekretami jeszcze przed konferencją.
Ogłoszenie rezolucji
Tekst zaleceń ogłoszono jednocześnie w stolicach sprzymierzonych 20 czerwca. Tego samego dnia brytyjski rząd złożył go w parlamencie. Francuski minister handlu Étienne Clémentel, przewodniczący konferencji, tłumaczył dziennikarzom, że sprzymierzeni nie zamierzają nikogo atakować, a kraje neutralne „nie mają się czego obawiać”. Podkreślał, że nie ma mowy o wspólnej polityce celnej, a każdy kraj pozostaje całkowicie niezależny. Przypominał zarazem, że Niemcy wywożą z okupowanych terenów surowce i maszyny, gromadzą zapasy towarów, by po wojnie zalać nimi rynki po zaniżonych cenach, i że państwa centralne „będą musiały oddać to, co zabrały”.
Spór w Londynie
W Wielkiej Brytanii rezolucje dotknęły najczulszego miejsca jej polityki, czyli wolnego handlu. Większość posłów przyjęła je z entuzjazmem, ale liberalni zwolennicy wolnego handlu widzieli w nich zapowiedź ceł i prowadzenia wojny po zawarciu pokoju. 22 czerwca premier Herbert Henry Asquith oświadczył w Izbie Gmin, że brytyjska delegacja nie dostała specjalnych instrukcji, choć sama zaproponowała szereg rezolucji, i powtórzył, że nie wiążą one parlamentu. Nazajutrz na wielkim przyjęciu na cześć australijskiego premiera Billy’ego Hughesa minister kolonii Andrew Bonar Law przekonywał, że rezolucje przyjmie i rząd, i obecna Izba Gmin, i można je uważać za ustaloną politykę rządu brytyjskiego. Hughes, który najgłośniej domagał się gospodarczej wojny z Niemcami, odpłynął 24 czerwca do Australii.
26 czerwca posłowie zasypali premiera pytaniami. Zwolennicy ceł domagali się natychmiastowego wprowadzenia zaleceń w życie, przeciwnicy pytali, czy Bonar Law miał rację, nazywając je polityką gabinetu. Asquith odparł: „Czas pokaże”, a ktoś z sali dorzucił jego słynne „Poczekajmy, zobaczymy”. Liberał Robert Outhwaite pytał, czy jeden dzień debaty wystarczy na sprawę, która oznacza porzucenie przez Wielką Brytanię wolnego handlu. 27 czerwca Asquith obiecał posłom debatę, a 28 czerwca potwierdził, że przedstawiciele Rosji i Włoch również zgodzili się na rezolucje. Formalnej ratyfikacji Londyn nie przeprowadził. Pod koniec roku ambasador amerykański donosił, że rząd brytyjski rezolucje „zatwierdził”, bo ratyfikacja przysługuje tylko traktatom, i że żadnej nowej ustawy w tej sprawie nie wydano.
Rosja i Ameryka
26 czerwca minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Sazonow zapewniał amerykańskiego ambasadora Davida Francisa, że konferencja była wielkim sukcesem, a sprzymierzeni nie zamierzają wykluczać Ameryki z handlu z Rosją. Gdy Francis zwrócił uwagę na zapis, według którego nadwyżki jednego sprzymierzeńca mają trafiać najpierw do innych sprzymierzeńców, a dopiero potem do państw neutralnych, Sazonow odparł, że postanowienia konferencji nie są jeszcze wiążące, a jedynie zalecają. Francis uważał, że celem konferencji było szczelniejsze otoczenie państw centralnych blokadą i przedłużenie jej na przemysł i handel po wojnie. W sierpniu Departament Stanu odpowiedział mu, że nie wierzy, by sprzymierzeni chcieli zamknąć swoje rynki przed Amerykanami, ale poprosił o stałe informacje, dokąd zmierza opinia publiczna w Europie. Według francuskiego MSZ do końca 1916 roku rezolucje ratyfikowały wszystkie państwa, które je podpisały, z wyjątkiem Włoch, Rosji i Japonii, przy czym dwa ostatnie kraje były tego bliskie.