TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rejs statku Julnar

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
24 kwietnia 1916
Autor:
Natalia
Bitwa:
Trzecia próba odsieczy Al-Kutu
Tagi:
Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania, Royal Navy

Wieczorem 24 kwietnia 1916 roku spod Fallahiji wypłynął w górę Tygrysu rzeczny parowiec Julnar, obłożony stalowymi płytami i wyładowany 270 tonami żywności. Miał przemknąć nocą obok tureckich pozycji i dowieźć zapasy dywizji generała Charlesa Townshenda, oblężonej w Al-Kucie. Gdyby mu się udało, garnizon zyskałby około miesiąca, a Korpus Tygrysu czas na przygotowanie kolejnego natarcia. Po ostatnim, nieudanym ataku na Sannajjat była to jedyna nadzieja na ocalenie miasta.

Pomysł wysłania statku dowodzący w Mezopotamii generał Percy Lake rozważał już wcześniej, ale go odrzucono. Wrócił do niego 12 kwietnia, gdy na front przybył dowódca brytyjskich sił morskich na wodach Indii Wschodnich, wiceadmirał Rosslyn Wemyss. Admirał ocenił szanse jako bardzo małe. Zgodził się podjąć próbę w ostateczności, jeśli generał zapewni go, że powodzenie naprawdę zwiększy szanse odsieczy. Wemyss wybrał Julnar, zbudowany w 1908 roku w Anglii parowiec kompanii żeglugowej Lynch. Przygotowano go w Al-Amarze, oficjalnie do służby na Eufracie, ale według brytyjskiej historii oficjalnej (Moberly, The Campaign in Mesopotamia) o jego prawdziwym celu wiedziało wielu ludzi, także Turcy. Zgłosili się niemal wszyscy marynarze flotylli rzecznej. Dowództwo objął porucznik Humphrey Firman z Royal Navy. Jego zastępcą został komandor podporucznik rezerwy Charles Cowley, od ponad trzydziestu lat pływający po Tygrysie w kompanii Lynch, wcześniej kapitan parowca Mejidieh. Załogę uzupełniali podporucznik mechanik W. L. Reed i dwunastu nieżonatych marynarzy z kanonierek.

Julnar odbił od brzegu po zmroku, według historii oficjalnej o 19.00, według raportu dowództwa i historii marynarki o 20.00. Brytyjska artyleria i karabiny maszynowe otworzyły ogień, by zagłuszyć warkot maszyn i odwrócić uwagę Turków. Noc była pochmurna i bezksiężycowa, ale tureckie placówki szybko wykryły statek. Pod prąd, wezbrany wiosennymi wodami, Julnar płynął z prędkością najwyżej sześciu węzłów. Pod Sannajjat ostrzelano go gęsto z karabinów maszynowych i karabinów, a od pozycji Es-Sinn także z dział. Tuż przed zakolem pod Makasis pocisk trafił w mostek. Firman zginął na miejscu, a ranny Cowley przejął dowodzenie. Kilka minut później statek uderzył w linę rozciągniętą przez Turków w poprzek rzeki, obrócił się z prądem i osiadł na prawym brzegu, naprzeciw tureckiego fortu. Nie dało się go ściągnąć z mielizny i załoga musiała się poddać. Do Al-Kutu zostało według różnych relacji około 13–15 kilometrów.

W Al-Kucie żołnierze słyszeli, jak strzelanina na brzegach rzeki się przybliża. Około północy od strony Makasis dobiegła gwałtowna palba, a potem zapadła cisza. O pierwszej w nocy Townshend zameldował, że statek nie dotarł. Rano lotnicy zobaczyli Julnar w rękach Turków. Od 15 kwietnia brytyjskie samoloty zrzucały oblężonym żywność, ale było jej za mało, by przedłużyć obronę. Teraz nie było już innego sposobu na wyżywienie garnizonu.

Pięciu rannych marynarzy i pozostałych członków załogi Turcy wzięli do niewoli. Cowleya oddzielono od nich i ślad po nim zaginął. Turcy podawali najpierw, że znaleziono go martwego na statku, a potem, że został zastrzelony przy próbie ucieczki. Według pogłosek i świadectw zebranych po wojnie Turcy rozstrzelali go, bo uważali go za poddanego osmańskiego i nie mogli mu darować pomocy udzielanej Brytyjczykom. Sam Cowley mówił wcześniej, że jeśli wpadnie w ich ręce, zostanie stracony. Firman i Cowley otrzymali pośmiertnie Krzyż Wiktorii, ogłoszony w lutym 1917 roku. Marynarka od początku uważała tę wyprawę za straceńczą. Moberly pisał, że marynarka i naród mają wszelkie powody, by być z niej dumne. Kilka dni później Al-Kut skapitulował.