- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Data:
- 24 kwietnia 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Irlandia, Wielka Brytania, British Army, Niemcy
24 kwietnia 1916 roku, w Poniedziałek Wielkanocny, około południa uzbrojone oddziały irlandzkich nacjonalistów zajęły kilkanaście budynków w centrum Dublina, w tym gmach Poczty Głównej (General Post Office) przy Sackville Street. Przed pocztą Patrick Pearse odczytał proklamację Republiki Irlandzkiej. Tak zaczęło się powstanie wielkanocne, największe wystąpienie zbrojne w Irlandii od 1798 roku, wymierzone w brytyjskie rządy w chwili, gdy Zjednoczone Królestwo prowadziło wojnę z Niemcami.
Spiskowcy
W 1914 roku parlament w Londynie uchwalił home rule, czyli autonomię Irlandii, ale po wybuchu wojny odłożył jej wprowadzenie do jej zakończenia. Ruch Irlandzkich Ochotników, zbrojnej organizacji nacjonalistów, rozpadł się wtedy na dwie części. Ogromna większość, zwana odtąd Ochotnikami Narodowymi, poszła za przywódcą Irlandzkiej Partii Parlamentarnej Johnem Redmondem, który wzywał do walki po stronie Wielkiej Brytanii, i dziesiątki tysięcy jej członków wstąpiło do armii brytyjskiej. Przy nazwie Irlandzkich Ochotników zostało kilka, a później kilkanaście tysięcy przeciwników wojny pod przewodnictwem Eoina MacNeilla. Nie objął ich też pobór, bo ustawa o służbie wojskowej nie dotyczyła Irlandii.
W szeregach ochotników działali ludzie tajnego Irlandzkiego Bractwa Republikańskiego, które już we wrześniu 1914 roku postanowiło wywołać powstanie przed końcem wojny, licząc na pomoc Niemiec. Przygotowywała je od 1915 roku tajna Rada Wojskowa Bractwa: Thomas Clarke, Seán Mac Diarmada, Pearse, Joseph Plunkett i Éamonn Ceannt, a później także Thomas MacDonagh. W styczniu 1916 roku dołączył do niej James Connolly, przywódca robotniczy i dowódca socjalistycznej Irlandzkiej Armii Obywatelskiej, który groził, że w przeciwnym razie wystąpi sam. Spiskowcy ukrywali swoje plany nie tylko przed władzami, ale i przed MacNeillem, który dopuszczał walkę tylko wtedy, gdyby Brytyjczycy próbowali rozbroić ochotników albo wprowadzić w Irlandii pobór. Pearse jako dyrektor organizacyjny ochotników ogłosił na Wielkanoc trzydniowe „parady i manewry”, które dla wtajemniczonych były sygnałem do powstania.
Odwołany rozkaz
Plan zaczął się sypać przed świętami. W Wielki Czwartek MacNeill dowiedział się, co się szykuje. W Wielki Piątek Brytyjczycy przechwycili statek Aud z niemiecką bronią, a u wybrzeży Kerry aresztowano Rogera Casementa. Gdy MacNeill uznał, że bez broni powstanie nie ma szans, w nocy z soboty na niedzielę wydał rozkaz odwołujący wszystkie niedzielne manewry. Rozesłano go do oddziałów i wydrukowano w niedzielnym wydaniu „Sunday Independent”. Rada Wojskowa zebrała się w niedzielę rano w Liberty Hall, siedzibie Armii Obywatelskiej, i postanowiła rozpocząć walkę dzień później. Ochotnicy i Armia Obywatelska miały odtąd tworzyć wspólną Armię Republiki Irlandzkiej. Pearse został jej naczelnym dowódcą i prezydentem rządu tymczasowego, a Connolly dowódcą sił w Dublinie.
Władze w Zamku Dublińskim znały pogłoski o planach spiskowców, ale nie spodziewały się tak szybkiego wystąpienia. Podsekretarz do spraw Irlandii Matthew Nathan i lord namiestnik lord Wimborne uzgodnili w niedzielę aresztowania przywódców, ale postanowili poczekać do świąt i do zgody przebywającego w Londynie naczelnego sekretarza Augustine’a Birrella. Dowódca wojsk w Irlandii generał Lovick Friend wyjechał do Anglii, a wielu oficerów spędzało świąteczny poniedziałek na wyścigach konnych w Fairyhouse pod Dublinem. Zgoda Birrella nadeszła w poniedziałek w południe, gdy powstanie już trwało.
Pierwszy dzień
Z powodu odwołanego rozkazu w poniedziałek rano stawiło się znacznie mniej ludzi, niż planowano: według najczęściej podawanych szacunków około 1200 ochotników, członków Armii Obywatelskiej i kobiecej organizacji Cumann na mBan. Część była w mundurach, część w cywilnych ubraniach z opaskami. Przed południem oddziały ruszyły na wyznaczone pozycje. Mniej więcej 400 ludzi z Liberty Hall, z Pearse’em, Connollym, Clarkiem, Mac Diarmadą i Plunkettem, zajęło Pocztę Główną przy dzisiejszej O’Connell Street, główną arterię miasta, i wywiesiło nad nią flagi republiki. Krótko po południu Pearse odczytał przed gmachem proklamację, którą później rozlepiano na murach i rozdawano przechodniom.
Proklamację „do Irlandczyków i Irlandek” podpisało siedmiu członków Rady Wojskowej. W imię Boga i zmarłych pokoleń ogłaszała Republikę Irlandzką jako suwerenne, niepodległe państwo, a jej autorzy nazywali siebie rządem tymczasowym. Obiecywała wolność religijną i obywatelską, równe prawa i równe szanse dla wszystkich obywateli oraz rząd wybrany głosami wszystkich mężczyzn i kobiet. Pisała też, że Irlandię wspierają jej „wygnane dzieci w Ameryce” i „dzielni sojusznicy w Europie”, co Brytyjczycy odczytali jednoznacznie jako sojusz z Niemcami.
Pozostałe oddziały zajęły w ciągu kilku godzin pierścień budynków wokół centrum. 1 Batalion Edwarda Daly’ego objął gmach sądów Four Courts nad Liffey, a kompania Seána Heustona instytut Mendicity po drugiej stronie rzeki. 2 Batalion MacDonagha zajął fabrykę biszkoptów Jacoba, 3 Batalion Éamona de Valery młyn Bolanda i okolice dworca Westland Row, a 4 Batalion Ceannta przytułek South Dublin Union. Oddział Armii Obywatelskiej pod Michaelem Mallinem, z Constance Markievicz, okopał się w parku St Stephen’s Green. Powstańcy przecinali linie telefoniczne i telegraficzne, uszkodzili kilka linii kolejowych i stawiali barykady. Mała grupa opanowała Magazine Fort w parku Phoenix, ale wybuch podłożonych tam ładunków był zbyt słaby, by dał sygnał całemu miastu.
Nie wszystko się udało. Oddział Armii Obywatelskiej pod Seánem Connollym podszedł pod bramę Zamku Dublińskiego, siedziby brytyjskiej administracji. Nieuzbrojony policjant James O’Brien, który próbował go zatrzymać, został zastrzelony, według części relacji jako pierwsza ofiara powstania. Napastnicy opanowali wartownię, ale nie poszli dalej, choć Zamek był słabo broniony, i zamiast tego zajęli sąsiedni ratusz. Seán Connolly zginął jeszcze tego dnia, a w nocy żołnierze odbili ratusz. Powstańcom nie udało się też zająć centrali telefonicznej ani Kolegium Trójcy Świętej, którego bronili studenci z korpusu szkolenia oficerów i żołnierze z dominiów na urlopie. Dzięki temu władze zachowały łączność, a uczelnia stała się później ważnym punktem oparcia dla wojska.
Brytyjczycy byli całkowicie zaskoczeni i w pierwszych godzinach działali chaotycznie. Oddział lansjerów wysłany na Sackville Street dostał się pod ogień z poczty i stracił trzech zabitych i jednego śmiertelnie rannego. Najcięższa walka pierwszego dnia toczyła się o South Dublin Union, gdzie żołnierze Royal Irish Regiment wdarli się do części zabudowań. Policja dublińska po śmierci trzech nieuzbrojonych funkcjonariuszy została wycofana z ulic, a w centrum zaczęło się rabowanie sklepów. Jeszcze w poniedziałek dowództwo wezwało posiłki z obozu w Curragh, a w nocy przybył stamtąd generał brygady William Lowe, który przejął dowodzenie w Dublinie. Lord Wimborne wydał proklamację, w której zapowiedział „najsurowsze środki” wobec buntu, przypisywanego podżeganiu „zagranicznych wrogów”, i wezwał mieszkańców, by nie wychodzili na ulice. W Izbie Lordów rząd przyznał następnego dnia, że w Dublinie wybuchły „poważne zamieszki”, ale zapewniał, że sytuacja jest „w pełni opanowana”.
Co dalej
Poza Dublinem powstanie objęło tylko nieliczne miejsca: hrabstwo Galway, Enniscorthy w hrabstwie Wexford, okolice Ashbourne pod Dublinem. Niemcy zgodnie z wcześniejszą obietnicą próbowały odciągnąć uwagę Brytyjczyków: w nocy z 24 na 25 kwietnia sterowce zrzuciły bomby na wschodnią Anglię, a rano niemieckie krążowniki liniowe ostrzelały Lowestoft i Yarmouth. W Dublinie wojsko szybko zyskało ogromną przewagę liczebną i zaczęło używać artylerii. W sobotę 29 kwietnia Pearse zgodził się na bezwarunkową kapitulację, a po nim poddały się kolejne oddziały. Według ustaleń Glasnevin Trust w czasie powstania zginęło co najmniej 485 osób, w tym około 260 cywilów, 143 żołnierzy i policjantów oraz 82 powstańców, licząc z tymi straconymi później, a ponad 2600 zostało rannych. Na początku maja, po tajnych procesach przed sądami wojskowymi, rozstrzelano w więzieniu Kilmainham czternastu przywódców, w tym wszystkich sygnatariuszy proklamacji. Egzekucje i masowe aresztowania odwróciły nastroje w Irlandii: powstanie, które w pierwszych dniach większość Irlandczyków przyjęła z niezrozumieniem albo niechęcią, stało się w ciągu kilku lat symbolem walki o niepodległość.