Rosjanie opuszczają Enzeli
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 1 kwietnia 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Persja, Rosja, Wielka Brytania
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 1 kwietnia 1918 roku, że regularne wojska rosyjskie opuściły Enzeli, perski port nad Morzem Kaspijskim. Tędy w maju 1915 roku i później schodzili na ląd rosyjscy żołnierze, którzy przez trzy lata okupowali północną i zachodnią Persję, i tędy, po rozpadzie armii, wracali statkami do Baku i dalej do domu. Inne źródła nie podają dokładnego dnia. Generał major Lionel Dunsterville, który ze swoją misją czekał w Hamadanie, wspominał, że wojska rosyjskie zakończyły ewakuację pod koniec marca. Pół miesiąca wcześniej opuściły Hamadan, a ostatnie kolumny ciągnęły przez Kazwin i Raszt ku morzu. Według Dunsterville’a na drodze do Enzeli przez cały czas napadano na ich ciężarówki, palono je i zabijano ludzi, aż do odejścia ostatnich Rosjan.
Port nie przeszedł jednak w ręce perskiego rządu. Od grudnia 1917 roku rządził w nim rewolucyjny komitet bolszewików i eserowców pod przewodnictwem Czelapina, ten sam, który w lutym zatrzymał w Enzeli misję Dunsterville’a. Według Encyclopaedia Iranica komitet nie zawsze panował nad rosyjskimi żołnierzami i rywalizował z innymi organami rewolucyjnymi w prowincji Gilan. Jego pozycję wzmocniły wydarzenia w Baku, gdzie na przełomie marca i kwietnia, po krwawych walkach z muzułmańskimi ugrupowaniami, władzę przejęli bolszewicy. Liczba czerwonogwardzistów z Baku w Gilanie wzrosła potem według Iranica do około tysiąca, a wielu z nich było w rzeczywistości ormiańskimi dasznakowcami.
Resztę Gilanu trzymali dżangalijczycy, perski ruch rewolucyjny i narodowy Mirzy Kuczika Chana, współpracujący z komitetem w Enzeli. W drugiej połowie marca ich oddziały obsadziły drogę z Rasztu w głąb kraju, okopały się przy moście pod Mandżilem i zamknęły ją dla ruchu. W Raszcie aresztowali brytyjskiego konsula Charlesa Maclarena i dyrektora miejscowego oddziału Imperialnego Banku Persji Oakshota, a także kapitana Noela, który wiózł dla Dunsterville’a meldunki z Tyflisu. Gdy 23 marca Brytyjczycy dowiedzieli się, że dżangalijczycy szykują marsz na Kazwin, Dunsterville wysłał tam kozaków podpułkownika Łazara Biczerachowa, opłacanych już przez Brytyjczyków, którzy zdążyli w ostatniej chwili.
Dla Dunsterville’a odejście Rosjan oznaczało przede wszystkim wolne pole do działania. Pisał, że od końca marca on i Biczerachow mieli „czysty teren” do pracy, choć wciąż obawiał się, że kozacy, niecierpliwie czekający na powrót w rodzinne strony na Kaukazie Północnym, porzucą Brytyjczyków. Jego siły rosły powoli. Pod koniec marca do Hamadanu dotarło 30 żołnierzy z terytorialnego batalionu 1/4 Pułku Hampshire i pierwszy samolot z Bagdadu, a 3 kwietnia generał Byron przyprowadził drugą grupę misji, 20 oficerów i tylu samo podoficerów. Do Enzeli Dunsterville wrócił dopiero pod koniec czerwca 1918 roku, po tym jak Biczerachow i Brytyjczycy rozbili dżangalijczyków pod Mandżilem. Kozacy popłynęli stamtąd do Baku, a w sierpniu Brytyjczycy aresztowali Czelapina i jego towarzyszy i deportowali ich do Mezopotamii.