Rosjanie opuszczają Hamadan
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 16 marca 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Persja, Rosja, Wielka Brytania
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 16 marca 1918 roku, że regularne wojska rosyjskie opuściły Hamadan w zachodniej Persji. Rosjanie zajęli to miasto w grudniu 1915 roku, w sierpniu 1916 roku stracili je na rzecz Turków, a w marcu 1917 roku odzyskali. Teraz, niemal dokładnie rok później, odchodzili bez walki, bo ich armia przestała istnieć. Inne źródła nie podają dokładnego dnia. Generał major Lionel Dunsterville, który od 25 lutego przebywał w Hamadanie ze swoją misją, wspominał, że rosyjskie wojska zakończyły ewakuację pod koniec marca. Mogło to dotyczyć ostatnich kolumn ciągnących dalej na północ, przez Kazwin ku Morzu Kaspijskiemu.
Odwrót trwał od zimy. Po rewolucji bolszewickiej Kaukaski Korpus Kawalerii generała Nikołaja Baratowa rozpadał się, a jego żołnierze chcieli tylko wrócić do domu. Nowa władza w Rosji ogłosiła w grudniu 1917 roku, że wycofa wojska z Persji. Według brytyjskiej historii oficjalnej kampanii mezopotamskiej F.J. Moberly’ego dowódca w Mezopotamii, generał William Marshall, meldował 13 lutego, że Rosjanie w Persji są całkowicie zdemoralizowani. Persowie witali ich odejście z ulgą. Kraj był zniszczony trzema latami wojny i głodem, a wycofujące się oddziały według brytyjskich relacji sprzedawały broń i rekwirowały, co się dało.
Dunsterville dużo czasu spędzał z Baratowem na rozmowach o kosztach ewakuacji. Rosjanie nie mieli pieniędzy, a wszystkim zależało, by jak najszybciej wyszli z Persji, więc Brytyjczycy zgodzili się ją dofinansować. Wypłatami zarządzała miejscowa komisja, której przewodniczył McMurray z brytyjskiego Imperialnego Banku Persji. Rząd w Tyflisie, który miał pokryć resztę, nie przysłał swojej części i Baratow płacił za zaopatrzenie kwitami rekwizycyjnymi. Prosił Brytyjczyków, by je wykupili, i odwoływał się do pamięci o tym, co Rosja zrobiła dla sojuszników w pierwszym roku wojny. Dunsterville zapamiętał, jak generał wskazywał mu „martwe ciało Rosji” i pytał, czy Brytyjczycy nie zapłacą nawet za jej pogrzeb. Londyn odmawiał. Baratow był przy tym w osobistym niebezpieczeństwie. Rewolucyjny komitet w Enzeli przekazał przez Dunsterville’a, że chętnie postawi go przed sądem wojskowym. Upadł też wspierany przez Baratowa pomysł korpusu rosyjskich ochotników na brytyjskim żołdzie, bo bolszewicy uznali go za kontrrewolucyjny.
W zachodniej Persji zostali tylko kozacy podpułkownika Łazara Biczerachowa. W lutym osłaniali odwrót jako straż tylna w Hamadanie, a w marcu ich dowódca zawarł z Dunsterville’em umowę. Brytyjczycy mieli opłacać oddział i jego wydatki, a Biczerachow zobowiązał się nie wycofywać z Persji, dopóki nie zastąpią go wojska brytyjskie, i współdziałać z Brytyjczykami najpierw w Persji, a potem na Kaukazie. Dla Dunsterville’a była to najważniejsza siła na drodze z Bagdadu nad Morze Kaspijskie, bo sam miał w Hamadanie 13 oficerów i 62 żołnierzy, w tym kierowców. Pisał, że po odejściu Rosjan on i Biczerachow mieli wreszcie wolne pole do działania. 23 marca jego misja zaczęła roboty publiczne dla głodujących, głównie przy naprawie dróg.
Sam Baratow, generał bez armii, został w Persji jeszcze do lata i w Kazwinie próbował rozliczyć perskie roszczenia za rekwizycje. Powrót do Rosji był dla niego niemożliwy, więc przyjął zaproszenie do Indii, a później przyłączył się do białych. Biczerachow w czerwcu pomógł Dunsterville’owi pokonać dżangalijczyków pod Mandżilem i popłynął do Baku.