Rumunia odmawia gwarancji dla Grecji
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 6 grudnia 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Rumunia, Grecja, Bułgaria, neutralność
Brytyjska chronologia wojny odnotowuje pod 6 grudnia 1914 roku, że rząd Rumunii odmówił zagwarantowania bezpieczeństwa Grecji. Była to odpowiedź na zabiegi Ententy, która szukała na Bałkanach pomocy dla walczącej Serbii. Chronologia mówi o gwarancji „przeciwko atakowi niemieckiemu”, ale z innych źródeł wynika, że chodziło o zagrożenie znacznie bliższe, czyli Bułgarię.
Grecja w potrzasku
Grecję i Serbię łączył sojusz obronny zawarty w czerwcu 1913 roku w Salonikach, wymierzony przede wszystkim w Bułgarię. Gdy Serbia znalazła się w trudnym położeniu, premier Elefterios Wenizelos odmówił jednak wysłania jej wojsk. Tłumaczył, że jeśli armia grecka wyruszy na północ, Bułgaria, która w drugiej wojnie bałkańskiej straciła na rzecz sąsiadów Macedonię, zaatakuje Grecję lub Serbię od tyłu. Za warunek udzielenia pomocy uznał więc zobowiązanie Rumunii, że powstrzyma Bułgarów. Rumunia, jako jedyna, mogła zagrozić Bułgarii od północy, a w 1913 roku stała razem z Grecją i Serbią po zwycięskiej stronie.
Według greckich dokumentów dyplomatycznych posłowie Ententy w Bukareszcie zapytali wprost premiera Iona I.C. Brătianu, czy zagwarantuje neutralność Bułgarii wobec Grecji, jeśli ta pośpieszy Serbom z pomocą. Brătianu zapewnił o największej życzliwości dla Grecji i Ententy, ale odmówił takiego zobowiązania. Grecki poseł w Bukareszcie zameldował o tym w depeszy datowanej według źródeł na 6 listopada 1914 roku. Data w brytyjskiej chronologii, przesunięta dokładnie o miesiąc, może więc wynikać z pomyłki albo odnosić się do ponowienia tej samej odmowy w grudniu, gdy Ententa wznowiła swoje zabiegi.
Ostrożność Brătianu
Odmowa nie była zaskoczeniem. Już na początku 1914 roku Brătianu odrzucił propozycje Wenizelosa i serbskiego premiera Nikoli Pašicia, by zawrzeć regionalny sojusz przeciwko Bułgarii. Po wybuchu wojny Rumunia ogłosiła neutralność i choć w tajnym porozumieniu z Rosją obiecała Rosji życzliwą neutralność, nie chciała dać się wciągnąć do wojny przedwcześnie. Jej główny cel leżał w Siedmiogrodzie, a nie w Macedonii. Brătianu obawiał się też, że Bułgaria zechce odzyskać utraconą w 1913 roku południową Dobrudżę. Rumuńskie dowództwo zakładało, że w razie wojny armia pozostanie na granicy bułgarskiej w obronie, a główne siły skieruje przeciwko Austro-Węgrom.
Jednocześnie Brătianu nie zamierzał dawać Bułgarom wolnej ręki. Według rumuńskich historyków jesienią 1914 roku wycofał wcześniejsze zapewnienia, że Rumunia pozostanie neutralna, jeśli Bułgaria zaatakuje Serbię. Ta niepewność działała na korzyść Serbów. W grudniu bułgarski poseł w Berlinie tłumaczył Niemcom, że jego kraj sympatyzuje z państwami centralnymi, ale nie może uderzyć na Serbię bez gwarancji na wypadek wspólnego kontrataku Rumunii i Grecji.
Bez zmian
Odmowa Rumunii przesądziła, że Grecja pozostała neutralna. Wenizelos uważał, że bez rumuńskiego wsparcia jego kraj jest na Bałkanach dyplomatycznie osamotniony. Ta sama przeszkoda wróciła w styczniu 1915 roku, gdy Ententa ponownie prosiła Grecję o pomoc dla Serbii. Bukareszt znów udzielił odpowiedzi zbyt wymijającej, by Ateny mogły na niej polegać. Rumunia przystąpiła do wojny po stronie Ententy dopiero w sierpniu 1916 roku, a Grecja w czerwcu 1917 roku, po odsunięciu od władzy króla Konstantyna I.