Klęska Austriaków nad Kolubarą
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 6 grudnia 1914
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa nad Kolubarą
- Tagi:
- Serbia, Austro-Węgry, Oskar Potiorek
6 grudnia 1914 roku generał Oskar Potiorek, dowódca sił austro-węgierskich na Bałkanach, nakazał 6 Armii wycofać się za rzekę Kolubarę. Brytyjska chronologia wojny zapisuje pod tą datą koniec bitwy nad Kolubarą i rozbicie wojsk austriackich, które zostały odrzucone na północ. W rzeczywistości walki trwały jeszcze ponad tydzień, a ostatni żołnierze austro-węgierscy opuścili Serbię dopiero 15 grudnia. To jednak 6 grudnia przesądził się los kampanii: tego dnia załamał się front 6 Armii, a jej odwrót wkrótce zamienił się w ucieczkę.
Po utracie Suvoboru
Od 3 grudnia na XVI Korpus generała Wenzela von Wurma nacierała serbska 1 Armia generała Živojina Mišicia. 5 grudnia po południu Austro-Węgrzy musieli oddać grzbiet Suvoboru i pasmo Rajca. Wurm próbował zorganizować nową linię obrony dalej na zachodzie, od góry Maljen przez grzbiet Bačinovac, ale jego wycofujące się oddziały były całkowicie wymieszane. W niektórych brygadach zostało po kilkaset karabinów, a żołnierzom brakowało amunicji. Mimo to Potiorek wieczorem jeszcze wierzył, że serbskie natarcie samo się wyczerpie. Rankiem 6 grudnia jego sztab przechwycił telegram, z którego wynikało, że dowódca serbskiej 2 Armii, wojewoda Stepa Stepanović, nie widzi możliwości dalszego utrzymania swoich pozycji. Wiadomość od razu przekazano do 5 Armii, by dodać jej otuchy.
Rozkaz odwrotu
Złudzenia rozwiały się w ciągu kilku godzin. O świcie Dywizja Dunajska I powołania uderzyła na grzbiet Bačinovac. Austro-Węgrzy bronili się, dopóki Serbowie nacierali od czoła, ale gdy dołączyła serbska artyleria, a piechota zaczęła obchodzić pozycję od wschodu, około 10 musieli ją oddać. Sąsiednia 50 Dywizja straciła wzgórze Ruda i zaczęła się cofać. Wurm zameldował telefonicznie, że dalej nie utrzyma się. Potiorek zanotował w dzienniku, że nie pozostało mu nic innego, jak zarządzić odwrót XVI Korpusu za Kolubarę, w rejon Valjeva, i cofnięcie XV Korpusu. XIII Korpus miał w miarę możliwości utrzymać się na wzgórzach koło Lazarevaca. Dodał z otuchą: „Po odpoczynku i uzupełnieniach naprawimy jeszcze to niepowodzenie”. Rozkaz wyszedł o 11.
Panika na drodze do Mionicy
Tymczasem stało się coś, czego nikt nie przewidział. Jeden pułk serbskiej Dywizji Dunajskiej z dwoma działami wysunął się drogą w stronę miasteczka Mionica. Z grzbietu zobaczył na drodze zatłoczone kolumny taborów XV i XVI Korpusu i otworzył do nich ogień. Wśród woźniców wybuchła panika. Wozy rzuciły się do ucieczki, porywając ze sobą resztki rozbitych oddziałów. Serbskie patrole, korzystając z zamieszania, dotarły aż do Mionicy.
Groźba przełamania frontu zmusiła do pośpiechu także XV Korpus generała Michaela von Appela, który z własnej inicjatywy jeszcze przed nadejściem rozkazu Potiorka nakazał odwrót. Oderwanie się od nacierających Serbów okazało się bardzo trudne. Tylna straż węgierskich honwedów z 40 Dywizji, która przez kilka dni broniła wzgórza Čukor, ustąpiła dopiero około 15, a serbskie dywizje deptały Węgrom po piętach przez całą noc. Około północy 50 Dywizja zajęła przyczółek na południowym brzegu Kolubary pod Valjevem, by osłonić ewakuację miasta. Leżało w nim około 6 tysięcy rannych i chorych żołnierzy.
Spóźniona odsiecz
Ratunkiem miało być natarcie 5 Armii generała Liboriusa von Franka na północnym skrzydle. Potiorek ponaglał, że od siły tego uderzenia zależy rozstrzygnięcie walk obu armii. Oddziały 5 Armii, które kilka dni wcześniej odeszły w stronę Belgradu, nie zdołały jednak wywrzeć na Serbów odczuwalnego nacisku. Natarcie na górę Kosmaj, filar serbskiej obrony na północy, utknęło. Zmęczonej 29 Dywizji brakowało amunicji artyleryjskiej, a austriacka historia oficjalna pisze, że dywizja, „na szczęście dla Serbów”, nie ruszyła z miejsca.
Mišić był ostrożny. Nie wiedząc, jak radzą sobie sąsiednie armie, zamierzał 7 grudnia zebrać swoje dywizje i uporządkować dostawy, a za przeciwnikiem wysłać tylko oddziały pościgowe. Jego żołnierze, uskrzydleni zwycięstwem, nie czekali jednak na rozkazy. W kolejnych dniach odwrót 6 Armii zamienił się w ucieczkę, a Serbowie odzyskali Valjevo.