1914: Trzecia inwazja na Serbię
Bitwa nad Kolubarą
- Daty:
- 16 listopada – 15 grudnia 1914
- Front:
- Front bałkański
- Miejsce:
- Dolina Kolubary i pasma górskie zachodniej Serbii (Maljen, Suvobor, Rudnik) między Belgradem, Valjevem a Užicami
- Strony:
- SerbiaRadomir Putnik, Živojin Mišić, Stepa Stepanović, Pavle Jurišić ŠturmAustro-WęgryOskar Potiorek, Liborius von Frank
- Wynik:
- Zwycięstwo Serbii. Serbska kontrofensywa rozbiła armie Potiorka, odzyskała Valjevo i Belgrad i do połowy grudnia wyparła Austro-Węgrów z kraju.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Serbia, Austro-Węgry, Radomir Putnik, Oskar Potiorek
Bitwa nad Kolubarą była największym starciem na froncie bałkańskim w 1914 roku i jednym z najbardziej niespodziewanych zwycięstw pierwszego roku wojny. W listopadzie wojska Austro-Węgier, po raz trzeci wkraczające do Serbii, zepchnęły wyczerpaną armię serbską w głąb kraju i 2 grudnia zajęły opuszczony Belgrad. Gdy w Wiedniu świętowano bliskie zwycięstwo, Serbowie, zaopatrzeni wreszcie w amunicję, przeszli do kontrofensywy. W niecałe dwa tygodnie rozbili armie generała Oskara Potiorka i wyparli je z całego kraju.
Nazwa i daty
Bitwa wzięła nazwę od rzeki Kolubary, dopływu Sawy, nad którą Serbowie zatrzymali się po odwrocie znad Driny. Serbowie nazywają ją też bitwą suvoborską, od pasma Suvoboru, gdzie zaczęła się zwycięska kontrofensywa.
Na tej stronie przyjmujemy daty 16 listopada – 15 grudnia 1914 roku, które podają polska, serbska, niemiecka i angielska Wikipedia. 16 listopada wojska austro-węgierskie dotarły nad Kolubarę, a 15 grudnia Serbowie wrócili do Belgradu. Część opracowań liczy jednak całą trzecią ofensywę Potiorka, od 6 listopada, gdy ruszyło natarcie znad Driny. Rozbieżności dotyczą też początku serbskiej kontrofensywy. Angielska Wikipedia datuje go na 2 grudnia, ale źródła serbskie i niemieckie, a także polska Wikipedia, zgodnie podają 3 grudnia, gdy rano do natarcia ruszyła serbska 1 Armia.
Tło
Po klęsce na górze Cer w sierpniu i nierozstrzygniętej bitwie nad Driną we wrześniu generał Potiorek, namiestnik Bośni i Hercegowiny i dowódca sił austro-węgierskich na Bałkanach, był zdecydowany pokonać Serbię przed nadejściem zimy. Miał do dyspozycji dwie armie: 5 Armię generała Liboriusa von Franka i 6 Armię, którą dowodził osobiście. Przewagę nad Serbami miał przede wszystkim w artylerii i amunicji.
Serbia była u kresu sił. Po wojnach bałkańskich i trzech miesiącach walk jej armia była wykrwawiona, źle ubrana i niemal pozbawiona pocisków artyleryjskich. W nocy z 30 na 31 października serbska 2 Armia opuściła okopy w Mačvie, a 6 listopada, po silnym przygotowaniu artyleryjskim, ruszyło główne natarcie obu armii Potiorka. Serbowie nie zdołali utrzymać gór nad Driną, o które walczyli od września. Szef sztabu armii serbskiej, wojewoda Radomir Putnik, zarządził odwrót w głąb kraju. Wojsko szło rozmokłymi drogami, w deszczu i śniegu, niszcząc za sobą mosty, a za nim uciekała ludność, która pamiętała zbrodnie popełnione przez żołnierzy austro-węgierskich w sierpniu.
15 listopada Austro-Węgrzy zajęli Valjevo, co w Wiedniu przyjęto z entuzjazmem. Armia serbska cofnęła się na przygotowane wcześniej pozycje za Kolubarą i jej dopływem Ljigiem oraz w górach Maljen i Suvobor. W tych samych dniach, w połowie listopada, ranny został dowódca serbskiej 1 Armii, generał Petar Bojović. Jego miejsce zajął generał Živojin Mišić, dotychczasowy zastępca Putnika w naczelnym dowództwie, pochodzący zresztą spod Suvoboru.
Obrona nad Kolubarą
16 listopada wojska austro-węgierskie dotarły nad Kolubarę i następnego dnia zaatakowały serbskie pozycje. Rzeka, zwykle niewielka, po ulewach wylała i zamieniła dolinę w bagno, w którym grzęzły działa i tabory. Do 18 listopada Austro-Węgrzy zdobyli Lazarevac, a w kolejnych dniach toczyli zacięte walki o wzgórza Vrače Brdo i Čovka, bronione przez 2 Armię wojewody Stepy Stepanovicia. 20 listopada zginął tam jako dowódca plutonu Dimitrije Tucović, przywódca serbskich socjaldemokratów.
Najtrudniejsze było położenie 1 Armii na południowym skrzydle. Od 20 listopada nacierały na nią dwa korpusy 6 Armii. Mišić musiał oddać pierwsze grzbiety i w nocy z 21 na 22 listopada wycofał się na Suvobor, a 24 listopada Austro-Węgrzy rozbili oddział broniący Maljenu. 25 listopada padły Vrače Brdo i Čovka. Żołnierze obu stron walczyli w zalanych wodą okopach, w mrozie i śniegu, a tysiące z nich trafiały do szpitali z odmrożeniami. Serbskie dywizje topniały, a ich morale spadało.
Decyzja Mišicia i utrata Belgradu
28 listopada Austro-Węgrzy przerwali środek frontu 1 Armii i wyszli na grzbiet Suvoboru. Mišić uznał, że dalsza obrona grozi rozbiciem armii. Wbrew obawom naczelnego dowództwa postanowił cofnąć się o kilkanaście kilometrów, na pozycje na zachód od Gornjego Milanovaca, dać żołnierzom odpocząć i dopiero wtedy kontratakować. Odwrót, osłonięty gęstą mgłą, rozpoczął się 29 listopada. Naczelne dowództwo przyjęło jego plan i skróciło cały front. Ceną było oddanie stolicy: w nocy z 29 na 30 listopada i 30 listopada oddziały broniące Belgradu opuściły miasto i wycofały się na południe.
2 grudnia, w 66. rocznicę wstąpienia na tron cesarza Franciszka Józefa I, Potiorek zameldował mu telegraficznie o zdobyciu miasta i twierdzy Belgrad. W Wiedniu i Budapeszcie świętowano, a Potiorek był przekonany, że Serbia jest pokonana. W rzeczywistości jego wojska były u kresu sił. Linie zaopatrzenia ciągnęły się przez dziesiątki kilometrów rozmokłych górskich dróg, brakowało żywności, ciepłej odzieży i amunicji, a szpitale zapełniali chorzy i odmrożeni. 30 listopada dowództwo austro-węgierskie wstrzymało natarcie, by przegrupować siły: 5 Armia miała wejść do Belgradu i stamtąd uderzyć na Serbów od północy, a 6 Armia rozciągnąć swój front, by wypełnić lukę.
Amunicja
Przez całą jesień serbskim działom brakowało pocisków. Rząd premiera Nikoli Pašicia błagał sojuszników o pomoc. W połowie listopada sytuacja zaczęła się poprawiać. Arsenał w Kragujevacu, dzięki pomysłowym przeróbkom, dostarczył na front około 20 tysięcy pocisków. Około 20 listopada do Salonik dotarł duży transport amunicji z Francji, który specjalnymi pociągami przewieziono do Serbii. Gdy otwarto pierwsze skrzynie, okazało się, że francuskie pociski, przeznaczone dla armii francuskiej lub greckiej, są o kilka milimetrów za długie i nie pasują do serbskich dział tego samego kalibru. Łuski skracano w pośpiechu w warsztatach kolejowych w Niszu i w arsenale w Kragujevacu, który właśnie miał być ewakuowany. Do 1 grudnia przerobiono w ten sposób ponad 20 tysięcy pocisków. Amunicję przysłały też Grecja i Rosja, której transport dotarł Dunajem do portu Prahovo.
Według badań serbskiego historyka Danila Šarenaca w chwili rozpoczęcia kontrofensywy serbska artyleria mogła liczyć na około 20 tysięcy przerobionych pocisków francuskich, 20 tysięcy greckich, ponad 20 tysięcy rosyjskich i 20 tysięcy krajowych. Jednocześnie uzupełniono stany dywizji rekrutami. Na front wysłano nawet około 1300 młodych ochotników, w dużej części studentów, szkolonych w szkole podoficerskiej w Skopje i mianowanych przed czasem kapralami. W historii Serbii przeszli do legendy jako „1300 kaprali”. Trzy dni bez walk pozwoliły żołnierzom odpocząć, a ich morale wyraźnie się poprawiło.
Kontrofensywa
3 grudnia o świcie, po silnym przygotowaniu artyleryjskim, 1 Armia Mišicia uderzyła na 6 Armię austro-węgierską, a w ciągu dnia do natarcia ruszyły pozostałe serbskie armie. Atak całkowicie zaskoczył przeciwnika, który sam przygotowywał się do dalszej ofensywy, a jego ciężka artyleria została daleko w tyle. Najmocniej ucierpiał austro-węgierski XVI Korpus. 5 grudnia oddziały 1 Armii odbiły grzbiet Suvoboru, kluczowy dla całej obrony przeciwnika. Za ten sukces Mišić otrzymał najwyższy stopień wojskowy, wojewody.
6 grudnia Potiorek nakazał 6 Armii odwrót za Kolubarę, a dwa dni później dalej na zachód. Odwrót szybko zamienił się w ucieczkę. Austro-Węgrzy porzucali działa, tabory i rannych, tysiące żołnierzy dostawały się do niewoli. 7–8 grudnia Serbowie odzyskali Valjevo, a wkrótce potem także Užice. Resztki 6 Armii wycofały się za Drinę do Bośni.
Dłużej broniła się 5 Armia w rejonie Belgradu, gdzie próbowała jeszcze kontratakować. Oddziały obrony stolicy i 2 Armia Stepanovicia odepchnęły ją jednak ku miastu. 13 grudnia generał Frank meldował, że nie może zagwarantować ani utrzymania Belgradu, ani bezpiecznego odwrotu, a następnego dnia zapadła decyzja o opuszczeniu miasta. W nocy z 14 na 15 grudnia, pod osłoną ciemności i rzecznych monitorów, ostatnie oddziały austro-węgierskie przeprawiły się przez Sawę, a 15 grudnia do stolicy wkroczyli Serbowie. Serbia została oczyszczona z wojsk najeźdźcy.
Straty
Obie strony poniosły ogromne straty, a podawane liczby różnią się w zależności od źródła i tego, czy obejmują samą bitwę, czy całą trzecią ofensywę. Według najczęściej cytowanych danych armia serbska straciła około 22 tysięcy zabitych, około 91–92 tysięcy rannych i około 19 tysięcy wziętych do niewoli i zaginionych. Straty austro-węgierskie szacuje się na około 28 tysięcy zabitych, około 120 tysięcy rannych i chorych oraz 70–76 tysięcy wziętych do niewoli i zaginionych. Serbowie zdobyli około 130 dział, 70 karabinów maszynowych i ogromne ilości sprzętu.
Znaczenie
Kolubara była jednym z największych zwycięstw aliantów w 1914 roku, porównywanym przez Serbów z bitwą nad Marną. Mała, wyczerpana armia rozbiła liczniejszego i lepiej uzbrojonego przeciwnika i ostatecznie przekreśliła austro-węgierskie plany szybkiego pokonania Serbii. Dla monarchii habsburskiej, która dopiero co świętowała zdobycie Belgradu, było to upokorzenie. Klęska osłabiła jej prestiż na Bałkanach i oddaliła nadzieje na przyciągnięcie do państw centralnych Bułgarii, a także na utrzymanie neutralności Rumunii.
Pod koniec grudnia Potiorek i Frank stracili dowództwa, a obie armie połączono w jedną 5 Armię. Na froncie serbskim zapanował spokój, który trwał aż do jesieni 1915 roku. Zwycięstwo zostało jednak okupione ogromnymi stratami. Wycieńczony kraj, pełen rannych, uchodźców i jeńców, padł zimą ofiarą epidemii tyfusu plamistego, która zabrała dziesiątki tysięcy ofiar. Zachodnia prasa szeroko opisywała też zbrodnie popełnione przez wojska austro-węgierskie na serbskiej ludności cywilnej podczas inwazji.