TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Serbia · Ententa

Radomir Putnik

Szef sztabu Naczelnego Dowództwa armii serbskiej (1912–1915), wojewoda

Urodzony:
24 stycznia 1847, Kragujevac (Serbia)
Zmarł:
17 maja 1917, Nicea (Francja)
Autor:
Natalia
Tagi:
Radomir Putnik, Serbia, Austro-Węgry

Radomir Putnik był mózgiem armii serbskiej w dwóch wojnach bałkańskich i w pierwszych latach wielkiej wojny. Formalnie naczelnym wodzem był regent Aleksander, ale operacjami kierował szef sztabu Naczelnego Dowództwa, schorowany, małomówny starszy pan, który od lat prawie nie opuszczał swojego gabinetu. W 1914 roku jego armie trzykrotnie odparły inwazję Austro-Węgier i w grudniu odzyskały Belgrad. Rok później, zaatakowany jednocześnie przez Niemców, Austriaków i Bułgarów, Putnik nie dał się okrążyć i poprowadził wojsko przez góry Czarnogóry i Albanii nad Adriatyk. Sam przebył tę drogę w lektyce, a wkrótce potem stracił stanowisko. Zmarł na emigracji, nie doczekawszy powrotu do kraju.

Przed wojną

Urodził się 24 stycznia 1847 roku (12 stycznia według kalendarza juliańskiego) w Kragujevacu, pierwszej stolicy odrodzonego księstwa serbskiego, jako syn nauczyciela. Ukończył szkołę artylerii w Belgradzie i walczył w wojnach z Turcją w latach 1876–1878 oraz w wojnie z Bułgarią w 1885 roku. Potem wykładał w akademii wojskowej i w 1890 roku został zastępcą szefa sztabu generalnego. Za panowania Obrenowiciów popadł w niełaskę, podejrzewany o sympatie dla radykałów Nikoli Pašicia, i w połowie lat dziewięćdziesiątych musiał odejść z wojska.

Przywrócił go dopiero zamach z 1903 roku, który osadził na tronie Piotra I Karađorđevicia. Putnik został generałem i szefem sztabu generalnego, a trzykrotnie także ministrem wojny. Odmłodził korpus oficerski, przygotował nowe plany mobilizacyjne i otoczył się zdolnymi współpracownikami, wśród których byli Živojin Mišić i Stepa Stepanović. W pierwszej wojnie bałkańskiej kierował armią, która w październiku 1912 roku rozbiła Turków pod Kumanowem. Otrzymał wtedy, jako pierwszy w historii Serbii, najwyższy stopień wojskowy wojewody (vojvoda), odpowiednik marszałka. Rok później, w wojnie z Bułgarią, jego wojska odparły bułgarskie uderzenie nad Bregalnicą. W 1914 roku miał 67 lat i od dawna chorował na płuca.

Lipiec 1914: powrót z kuracji

Wiadomość o austro-węgierskim ultimatum zastała Putnika na kuracji w uzdrowisku Gleichenberg w Styrii. W drodze do domu, w dniach, gdy Serbia ogłaszała mobilizację, zatrzymano go w Budapeszcie. Władze austro-węgierskie wkrótce go jednak zwolniły, według większości relacji na polecenie samego Franciszka Józefa I. Brytyjski historyk Peter Hart nazywa ten gest rycerskim, ale samobójczym dla monarchii. Według serbskiego biografa Putnika, Savy Skoki, w drodze przez Rumunię wojewoda zachorował na zapalenie płuc i do kwatery głównej w Kragujevacu dotarł dopiero 5 sierpnia. Do tego czasu zastępował go generał Stepanović. Putnik miał podobno od razu prosić króla o zwolnienie ze względu na wiek i zdrowie, ale Piotr I odmówił.

1914: Cer, Drina i Kolubara

Plan, przygotowany jeszcze z Mišiciem, był ostrożny. Serbia nie mogła bronić całej długiej granicy, więc Putnik trzymał główne siły w głębi kraju, w Szumadii, by rzucić je tam, gdzie spadnie główne uderzenie. Spodziewał się go od północy, przez Sawę i Dunaj. Generał Oskar Potiorek uderzył jednak 12 sierpnia od zachodu, przez Drinę. Putnik przez kilka dni brał to natarcie za pozorne, ale gdy się zorientował, skierował forsownym marszem w dolinę Jadaru 2 Armię Stepanovicia. W bitwie na górze Cer austro-węgierska 5 Armia została rozbita i do 24 sierpnia na serbskim brzegu nie było już wojsk Potiorka. Było to pierwsze zwycięstwo aliantów w tej wojnie.

Później było trudniej. Pod naciskiem Rosji i Francji, które chciały związać jak najwięcej wojsk austro-węgierskich, Putnik zgodził się na ofensywę w Sremie, choć zastrzegał, że w razie niebezpieczeństwa wojska wrócą do kraju. Gdy 8 września Potiorek po raz drugi przekroczył Drinę, 11 września, wbrew sprzeciwom regenta i części dowódców, przerwał wyprawę i rzucił 1 Armię na zachód. W bitwie nad Driną Serbowie zatrzymali przeciwnika w górach nad rzeką, ale nie zepchnęli go za nią, a front zastygł w okopach. Najgorszy był brak amunicji. Pod koniec października dowódca 2 Armii poprosił o zwolnienie, bo nie miał czym odpowiadać na ogień austro-węgierskiej artylerii. Putnik po ostrej rozmowie telefonicznej przekonał go, by został, i zgodził się na wycofanie wojsk z Mačvy.

Trzecia inwazja, rozpoczęta 6 listopada, zmusiła Putnika do odwrotu w głąb kraju, za Kolubarę. Pod koniec miesiąca, gdy Austriacy przerwali front 1 Armii na Suvoborze, przyjął plan jej nowego dowódcy, Mišicia, by cofnąć się dalej, dać żołnierzom odpocząć i dopiero potem uderzyć. Oznaczało to oddanie Belgradu bez walki. Stolica padła 2 grudnia, ale wyczerpane wojska Potiorka były już u kresu sił, a Serbowie dostali wreszcie francuskie i rosyjskie pociski. 3 grudnia ruszyła kontrofensywa. Wśród historyków serbskich trwa spór, czy rozkaz do niej wyszedł od Putnika, czy od Mišicia. Według Skoki pomysł dojrzewał w całym Naczelnym Dowództwie, a sam Putnik, zadowolony z pierwszych sukcesów, nie wtrącał się do pracy dowódców armii. Do jego najważniejszych decyzji zalicza się wysłanie posiłków na słabe prawe skrzydło, gdzie Austriacy próbowali obejść front, i skierowanie 2 i 3 Armii na Belgrad, gdy 6 Armia była już rozbita. 15 grudnia Serbowie wrócili do stolicy, a w kraju nie było już żołnierzy przeciwnika.

1915: trzy armie przeciw Serbii

Zima i wiosna 1915 roku upłynęły pod znakiem epidemii tyfusu plamistego, a zdrowie Putnika ciągle się pogarszało. Odwiedzający go w Kragujevacu francuski korespondent opisywał pustą, zimną izbę i duszący kaszel dochodzący zza drzwi. Dużą część pracy przejmował zastępca szefa sztabu, Živko Pavlović. Putnik sprzeciwiał się alianckim projektom nowej ofensywy za Sawę, bo uważał, że Ententa chce tylko ściągnąć na Serbię wojska nieprzyjaciela, a Serbii nie wspiera żadna armia sojusznicza. Przede wszystkim obawiał się Bułgarii. Gdy we wrześniu Sofia związała się z Niemcami i zaczęła mobilizację, serbskie dowództwo chciało uderzyć na nią, zanim skończy, ale Brytyjczycy i Rosjanie, wciąż liczący na pozyskanie Bułgarów, kategorycznie tego zabronili.

W październiku na Serbię uderzyły jednocześnie armie Augusta von Mackensena od północy i Bułgarzy od wschodu (podbój Serbii). Putnik liczył na pomoc wojsk, które 5 października zaczęły lądować w Salonikach, i osłabiał front wschodni, by ratować północ. Francuzi nie doszli jednak dalej niż do doliny Wardaru, a Bułgarzy szybko przecięli kolej do Salonik. Putnik cofał armie krok po kroku, starając się nie dać ich okrążyć, a pod koniec października oddał bez walki Kragujevac, w którym wysadzono arsenał. W listopadzie spróbował jeszcze przebić się do Francuzów przez wąwóz pod Kačanikiem, ale Bułgarzy odparli Serbów. Na Kosowym Polu pozostał mu wybór między kapitulacją a odwrotem przez góry. Wybrał odwrót: według różnych źródeł 23 lub 25 listopada wydał rozkaz, by armia przeszła przez Czarnogórę i północną Albanię nad Adriatyk, gdzie sojusznicy mieli ją wyżywić i uzbroić.

Odwrót i odejście

Odwrót, nazywany w Serbii Albańską Golgotą, kosztował życie dziesiątki tysięcy żołnierzy i uchodźców. Putnik, który nie mógł jechać konno, przebył góry w lektyce zbitej z desek, niesionej przez żołnierzy. Do Szkodry dotarł 6 grudnia, według austriackiej historii oficjalnej dzień później. Nazajutrz zdał sprawę premierowi Pašiciowi, radził, by armię ewakuować do Salonik, i poprosił o kilkumiesięczny urlop dla ratowania zdrowia. Regent się zgodził, a 8 grudnia wojewoda przestał być szefem sztabu. Jego następcą został generał Petar Bojović, według części źródeł od razu, według innych dopiero w styczniu 1916 roku.

Pod koniec grudnia Putnik opuścił Szkodrę i na początku stycznia odpłynął do Brindisi, a stamtąd na Korfu. Skoko opisuje, że o tym, iż ostatecznie odsunięto go od dowództwa, stary wojewoda dowiedział się w lutym od kasjera, który wypłacił mu pensję bez dodatku należnego szefowi sztabu. Do końca życia miał żal nie o samą dymisję, której nikt by regentowi nie wyrzucał, ale o jej formę. Jesienią 1916 roku przeniósł się do Nicei, gdzie władze francuskie przyjęły go z honorami. Zmarł tam 17 maja 1917 roku. Trumnę złożono tymczasowo w podziemiach cerkwi rosyjskiej, a do Belgradu sprowadzono ją dopiero w listopadzie 1926 roku. Pochowano go na Nowym Cmentarzu z napisem „Wdzięczna Ojczyzna Radomirowi Putnikowi”.

Ocena

W Serbii Putnik uchodzi za największego wodza w dziejach kraju, a zwycięstwa na Cerze i nad Kolubarą za dowód, że mała, dobrze dowodzona armia może pokonać mocarstwo. Historycy podkreślają jego spokój, umiejętność czekania, aż przeciwnik się odsłoni, i trafne przerzucanie odwodów tam, gdzie były najbardziej potrzebne. Doceniają też, że w 1915 roku, w sytuacji bez wyjścia, uratował armię przed okrążeniem i niewolą, dzięki czemu mogła ona odrodzić się na Korfu i wrócić do kraju w 1918 roku.

Nie brak jednak zastrzeżeń. Część autorów wskazuje, że sukcesy 1914 roku Serbowie zawdzięczali także fatalnym błędom Potiorka, który rozpraszał siły i lekceważył przeciwnika, a wyprawa do Sremu, podjęta wprawdzie pod naciskiem sojuszników, osłabiła obronę nad Driną. Spór o udział Putnika i Mišicia w zwycięstwie nad Kolubarą nie wygasł do dziś. W 1915 roku choroba coraz bardziej ograniczała jego udział w dowodzeniu, a decyzje Naczelnego Dowództwa w dużej mierze zależały od obietnic sojuszników, które się nie spełniły. Mimo to nawet krytycy przyznają, że przez półtora roku wojny Putnik wyciągnął z małej, źle uzbrojonej armii więcej, niż ktokolwiek się spodziewał.

Dowodził w bitwach

(08)

Na osi czasu

(36)

1914

lipiec

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1915

październik

listopad

grudzień

1916