TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Austro-Węgry · Państwa centralne

Oskar Potiorek

Namiestnik Bośni i Hercegowiny (1911–1914), dowódca sił austro-węgierskich na Bałkanach (1914)

Urodzony:
20 listopada 1853, Bad Bleiberg (Karyntia)
Zmarł:
17 grudnia 1933, Klagenfurt
Autor:
Natalia
Tagi:
Oskar Potiorek, Austro-Węgry, Serbia

Oskar Potiorek był człowiekiem, który dwukrotnie zawiódł monarchię habsburską w ciągu jednego roku. 28 czerwca 1914 roku, jako namiestnik Bośni i Hercegowiny, siedział w samochodzie z arcyksięciem Franciszkiem Ferdynandem, gdy w Sarajewie padły śmiertelne strzały. Kilka tygodni później stanął na czele wojsk, które miały ukarać Serbię za zamach. Między sierpniem a grudniem 1914 roku trzy razy wkraczał do Serbii i trzy razy musiał się z niej wycofać. Klęska nad Kolubarą zakończyła jego karierę. Uchodzi za jednego z najsłabszych dowódców pierwszego roku wojny, choć historycy przypominają, że błędy popełniano wtedy także w Wiedniu i w naczelnym dowództwie.

Przed wojną

Urodził się 20 listopada 1853 roku w Bad Bleiberg w Karyntii. Jego ojciec Paul, z rodziny pochodzenia czeskiego, był urzędnikiem górniczym. Oskar ukończył Techniczną Akademię Wojskową i szkołę wojenną w Wiedniu, a od końca lat 70. służył prawie bez przerwy w sztabie generalnym. W 1892 roku objął biuro operacyjne, w 1898 roku jako generał major dowodził brygadą w Budapeszcie, a w 1902 roku cesarz Franciszek Józef I mianował go zastępcą szefa sztabu generalnego. Uchodził za zdolnego, ambitnego i bardzo pracowitego oficera sztabowego, ale nie miał doświadczenia w dowodzeniu wielkimi oddziałami w polu.

Liczył, że po odejściu sędziwego szefa sztabu Friedricha Becka zajmie jego miejsce. W 1906 roku stanowisko otrzymał jednak, na życzenie następcy tronu Franciszka Ferdynanda, młodszy Franz Conrad von Hötzendorf. Od tej pory obaj generałowie byli rywalami, a ich wzajemna niechęć miała w 1914 roku ciężkie skutki. Potiorek objął III Korpus w Grazu i dostał stopień generała artylerii (Feldzeugmeister). W 1910 roku został inspektorem armii, a w 1911 roku namiestnikiem Bośni i Hercegowiny. Łączył w Sarajewie władzę cywilną z dowództwem wojsk w prowincji, którą monarchia anektowała zaledwie trzy lata wcześniej i w której narastał serbski ruch narodowy.

Sarajewo

To Potiorek zaprosił Franciszka Ferdynanda na letnie manewry wojsk w Bośni. Odbyły się 26 i 27 czerwca 1914 roku, a na 28 czerwca, dzień serbskiego święta Vidovdan, zaplanowano wizytę arcyksięcia i jego żony Zofii w stolicy prowincji. Ochrona przejazdu była słaba. Wzdłuż trasy nie ustawiono wojska, a bezpieczeństwo powierzono głównie miejscowej policji. Według relacji z otoczenia arcyksięcia Potiorek sprzeciwiał się wcześniej skróceniu wizyty, bo obawiał się o własny prestiż.

Rankiem 28 czerwca jechał w samochodzie pary arcyksiążęcej, gdy Nedeljko Čabrinović rzucił w jego stronę bombę, która raniła ludzi w następnym aucie. Po przyjęciu w ratuszu postanowiono odwiedzić rannych w szpitalu i zmienić trasę. Gdy jeden z oficerów arcyksięcia ostrzegał przed niebezpieczeństwem, Potiorek miał odpowiedzieć, że Sarajewo nie jest pełne zamachowców, i wziąć odpowiedzialność na siebie. O zmianie trasy nie powiadomiono jednak kierowcy. Samochód skręcił w boczną ulicę przy moście Łacińskim, a gdy się zatrzymał, Gavrilo Princip oddał dwa strzały. Franciszek Ferdynand i Zofia zginęli, a Potiorek wyszedł bez szwanku. Princip zeznał później, że drugą kulę przeznaczył dla namiestnika.

Mimo odpowiedzialności za fatalnie zorganizowaną wizytę Potiorek zachował urząd. W następnych dniach w Bośni doszło do antyserbskich zamieszek, a władze krajowe aresztowały tysiące Serbów. Do prześladowań wykorzystywano też milicję pomocniczą Schutzkorps, rekrutowaną głównie spośród bośniackich muzułmanów. Część historyków przypisuje samemu Potiorkowi główną odpowiedzialność za te represje, inni podkreślają, że były one elementem polityki całej monarchii.

1914: trzy inwazje

Po wybuchu wojny Potiorek został dowódcą wszystkich sił austro-węgierskich na Bałkanach, a jednocześnie sam objął 6 Armię w Bośni. Według relacji współczesnych wielokrotnie powtarzał, że ocalał w Sarajewie po to, by pomścić zamach. Jego zadanie od początku utrudniał plan Conrada. Monarchia musiała walczyć z Rosją, więc 2 Armia, skoncentrowana nad Sawą i Dunajem, mogła zostać w Serbii tylko do połowy sierpnia, a potem miała odjechać do Galicji. Potiorek wymógł u cesarza, by część jej sił walczyła nad Sawą dłużej, ale główny ciężar spoczął na 5 Armii generała Liboriusa von Franka i jego własnej 6 Armii. Postanowił uderzyć nie od północy, gdzie Serbowie się go spodziewali, lecz od zachodu, przez Drinę, w górzysty i słabo zaludniony kraj, przez który trudno było dowozić zaopatrzenie.

12 sierpnia 5 Armia przekroczyła Drinę, a oddziały 2 Armii zajęły Šabac. Kolumny Potiorka szły jednak w upale, przez lasy i wąwozy, daleko od siebie, a 6 Armia ruszyła później i nie wsparła głównego uderzenia. Wojewoda Radomir Putnik skierował przeciw 5 Armii siły Stepy Stepanovicia i w bitwie na górze Cer rozbił ją w ciągu kilku dni. Do 24 sierpnia na serbskim brzegu nie było już wojsk austro-węgierskich. Inwazja zostawiła po sobie ślad zbrodni na ludności cywilnej Mačvy i okolic Šabacu.

Potiorek chciał jak najszybciej zmazać tę porażkę. Gdy 6 września Serbowie weszli do Sremu, uznał, że najlepszą odpowiedzią będzie ponowne uderzenie przez Drinę w głąb Serbii. W nocy z 7 na 8 września obie jego armie przekroczyły rzekę. 5 Armia utrzymała w Mačvie tylko niewielkie przyczółki, ale 6 Armia wdarła się na górskie grzbiety Gučeva i Jagodnji. Putnik musiał przerwać wyprawę do Sremu. W bitwie nad Driną obie strony poniosły ogromne straty, a najkrwawsze walki toczyły się o szczyt Mačkov Kamen. Rozstrzygnięcia nie było i front zastygł w górach na kilka tygodni.

Na początku listopada Potiorek rozpoczął trzecią, największą ofensywę. Tym razem wyczerpana, pozbawiona amunicji armia serbska musiała się cofać. Austro-Węgrzy zajęli Valjevo, a od 16 listopada w deszczu i śniegu nacierali nad Kolubarą. 2 grudnia, w 66. rocznicę wstąpienia na tron Franciszka Józefa, Potiorek zameldował cesarzowi telegraficznie o zajęciu Belgradu. W Wiedniu świętowano, a w jego kwaterze uważano, że wojna z Serbią dobiega końca. Główne siły 5 Armii skierował przy tym ku stolicy, zamiast ścigać cofających się Serbów. Jego wojska były tymczasem u kresu sił. Linie zaopatrzenia ciągnęły się dziesiątki kilometrów po rozmokłych górskich drogach, brakowało żywności, ciepłej odzieży i amunicji.

Kolubara i dymisja

Serbowie dostali w tym czasie amunicję od sojuszników. 3 grudnia 1 Armia generała Živojina Mišicia przeszła do kontrofensywy i w ciągu dwóch dni odbiła grzbiet Suvoboru. Potiorek długo sądził, że serbskie natarcie samo się wyczerpie. 6 grudnia musiał jednak nakazać 6 Armii odwrót za Kolubarę, który szybko zamienił się w ucieczkę. Zanotował wtedy w dzienniku, że po odpoczynku i uzupełnieniach „naprawi jeszcze to niepowodzenie”. Do połowy grudnia resztki 6 Armii wycofały się za Drinę i Sawę. 14 grudnia w Zemunie Potiorek usłyszał od Franka, że Belgradu nie da się utrzymać, i nakazał odwrót za rzekę. Następnego dnia Serbowie wrócili do stolicy. Cała kampania serbska 1914 roku zakończyła się tam, gdzie się zaczęła: na granicy.

Według austriackiej historii oficjalnej siły bałkańskie straciły w tej kampanii około 274 tysięcy ludzi, w tym ponad 28 tysięcy zabitych i blisko 77 tysięcy zaginionych i wziętych do niewoli. Wielkie mocarstwo nie zdołało pokonać małego sąsiada, z którym samo rozpoczęło wojnę. W drugiej połowie grudnia Potiorek stracił dowództwo. Większość opracowań podaje datę 22 grudnia, niektóre kilka dni późniejszą. Siły na Bałkanach przejął arcyksiążę Eugeniusz, a z 1 stycznia 1915 roku Potiorka przeniesiono w stan spoczynku. Na stanowisku namiestnika Bośni zastąpił go generał Stjepan Sarkotić. Według niektórych relacji po dymisji nosił się z myślami o samobójstwie.

Po wojnie

Resztę życia spędził w odosobnieniu w Klagenfurcie. W mieszkaniu przechowywał sofę, na której w Sarajewie położono umierającego Franciszka Ferdynanda. Dziś jest ona eksponatem Muzeum Historii Wojskowej w Wiedniu. Zmarł 17 grudnia 1933 roku po kilku udarach. Pochowano go w Klagenfurcie, a w 1966 roku trumnę przeniesiono na cmentarz Terezjańskiej Akademii Wojskowej w Wiener Neustadt.

Ocena

Ocena Potiorka jest w historiografii prawie jednomyślnie surowa. W Sarajewie zawiódł jako gospodarz i organizator wizyty, a przez swoją rolę w zamachu stał się jednym z pierwszych kozłów ofiarnych wojny. Jako dowódca polowy ignorował zaopatrzenie i warunki terenowe, wymagał od żołnierzy rzeczy niemożliwych i rozpraszał siły. Niemiecki historyk Günther Kronenbitter pisze, że u Potiorka szczególnie wyraźnie widać było wiarę w rozstrzygającą rolę siły woli i bezwzględność w szafowaniu żołnierzami. Ten sam autor obarcza go odpowiedzialnością za niedbałą ochronę w Sarajewie i za to, że po pierwszym zamachu nie dopuścił do natychmiastowego wywiezienia arcyksięcia z miasta. Krytycy zarzucają mu też, że w grudniu zachłysnął się zdobyciem Belgradu i nie dostrzegł, że jego armie są wyczerpane.

Część badaczy, zwłaszcza Rudolf Jeřábek, autor biografii „Potiorek. General im Schatten von Sarajevo” z 1991 roku, wskazuje jednak na okoliczności łagodzące. Potiorek dostał zbyt mało wojska, a 2 Armia odjechała do Galicji w środku pierwszej inwazji. Spór z Conradem i niejasny podział kompetencji między nim a naczelnym dowództwem utrudniały planowanie. Przeciwnikiem była doświadczona w dwóch wojnach bałkańskich armia, walcząca o przetrwanie państwa na własnej ziemi. Historycy zgadzają się, że Wiedeń zlekceważył Serbię, a Potiorek był najbardziej widocznym wykonawcą tej polityki. Jego klęska zniweczyła nadzieję na szybkie zwycięstwo na Bałkanach, osłabiła prestiż monarchii i na prawie rok zatrzymała Austro-Węgry przed Serbią, której ostatecznie pokonanie w 1915 roku wymagało niemieckich i bułgarskich armii.

Dowodził w bitwach

(05)

Na osi czasu

(15)

1914

lipiec

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień