Początek przewozu armii serbskiej do Salonik
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 15 kwietnia 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Serbia, Grecja, Aleksander Karađorđević, Francja
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 15 kwietnia 1916 roku, że kwatera główna armii serbskiej wylądowała w Salonikach, przybywając z Korfu. Tej daty nie udało się potwierdzić w innych źródłach. Zgadzają się one natomiast, że w połowie kwietnia zaczął się przewóz odtworzonej armii serbskiej z wyspy na front salonicki. Brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii podaje, że ruszył 11 kwietnia, serbskie opracowania mówią o 12 lub 13 kwietnia. Według serbskich relacji szef sztabu naczelnego dowództwa, generał Petar Bojović, przybył do Salonik z częścią swojego sztabu dopiero pod koniec maja, gdy przewóz dobiegał końca. Możliwe, że chronologia odnotowuje przybycie pierwszych oficerów, którzy mieli przygotować przyjęcie wojska, ale przeniesienie całego dowództwa trwało tygodnie.
Armia gotowa do drogi
Po klęsce jesienią 1915 roku i odwrocie przez Albanię Serbowie przez ponad dwa miesiące odpoczywali na Korfu. Według brytyjskiej historii oficjalnej od końca stycznia do końca kwietnia zmarło tam 5400 ludzi, ale większość szybko odzyskała siły. Armię zorganizowano na nowo w sześć dywizji piechoty i dywizję kawalerii, uzbrojonych głównie przez Francję i ubranych przez Wielką Brytanię. Bojović zastąpił w styczniu na stanowisku szefa sztabu chorego wojewodę Radomira Putnika. Brytyjscy obserwatorzy zauważali, że Serbowie, w dużej części ludzie po trzydziestce, wciąż noszą ślady głodu i sprawiają wrażenie powolnych. Wkrótce mieli się przekonać, że w walce w górach Serbowie nie ustępują nikomu.
Przewóz był trudny. Grecja nie zgodziła się, by wojsko przejechało koleją z Patras do Salonik, więc wojsko trzeba było przewieźć morzem: według części relacji wokół Peloponezu, według innych przez Kanał Koryncki. Transportowce były przy tym narażone na ataki okrętów podwodnych. Statków brakowało, a ładowano na nie nie tylko ludzi, ale też konie i zapasy. Według serbskich opracowań żołnierze wsiadali na statki w kilku miejscach na wyspie, a przewożono ich do obozów na Półwyspie Chalcydyckim. Według brytyjskiej historii oficjalnej sześć dywizyjnych obozów rozłożono w dolinie Wasilika, około 16 kilometrów na południowy wschód od Salonik. Tam Serbowie mieli dokończyć szkolenie i dostać resztę wyposażenia, bo brakowało im jeszcze taboru i artylerii.
Regent na Korfu
Regent Aleksander, formalnie naczelny wódz armii serbskiej, był w tych dniach w podróży po stolicach sprzymierzonych. Odwiedził między innymi Londyn i Rzym, a według korespondenta agencji Reutera 17 kwietnia po południu wrócił na Korfu. Przyjęli go ministrowie, dyplomaci i przedstawiciele sprzymierzonych armii, a potem na esplanadzie przed regentem przedefilowały serbskie oddziały. Reuter pisał, że wyglądały na młodą armię pełną zapału, która zupełnie doszła do siebie po niedawnej kampanii.
Długa przeprowadzka
Przewóz trwał do końca maja, bez strat. Według brytyjskiej historii oficjalnej w Macedonii znalazło się razem około 120 tysięcy Serbów, licząc 3 tysiące, którzy byli tam wcześniej. Regent i serbskie ministerstwo wojny przenieśli się do Salonik w lipcu, a premier Nikola Pašić i większość rządu zostali na Korfu. Według brytyjskiej chronologii 25 lipca odtworzona armia serbska weszła do walki na froncie salonickim, a jesienią wzięła udział w ofensywie, która w listopadzie odbiła Bitolę, pierwsze serbskie miasto wyzwolone spod okupacji.