Traktat rumuńsko-radziecki
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 9 marca 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Rumunia, Rosja, rewolucja październikowa
9 marca 1918 roku w Odessie przedstawiciele władzy radzieckiej podpisali protokół „o likwidacji konfliktu rosyjsko-rumuńskiego”. Ze strony rosyjskiej podpisy złożyli m.in. Christian Rakowski, przewodniczący powołanego przez Radę Komisarzy Ludowych kolegium do spraw rosyjsko-rumuńskich, przedstawiciele Rumczerodu i odeskiej Rady Komisarzy Ludowych oraz dowódca wojsk radzieckich na południu Michaił Murawjow. Ze strony rumuńskiej dokument podpisał premier, generał Alexandru Averescu. Według większości opracowań zrobił to w Jassach już 5 marca (20 lutego według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się Rumunia), tego samego dnia, w którym w Buftei jego rząd zawarł wstępny pokój z państwami centralnymi. Radziecka „Izwiestija”, publikując tekst pod koniec marca, za dzień dopełnienia formalności uznała 9 marca, i tę datę podaje też brytyjska chronologia wojny.
Porozumienie miało zakończyć niewypowiedzianą wojnę, która toczyła się od stycznia, gdy wojska rumuńskie wkroczyły do Besarabii, a rząd Lenina zerwał z Rumunią stosunki. W lutym walki przeniosły się nad Dniestr, gdzie oddziały radzieckie z Odessy i Tyraspola bezskutecznie próbowały odbić Bendery. Obie strony miały jednak powody, by się porozumieć. Od 18 lutego Niemcy i Austriacy nacierali w głąb Ukrainy i zbliżali się do Odessy, a Rumunia, osaczona przez państwa centralne, nie mogła prowadzić wojny na dwa fronty. W rozmowach z Rakowskim pośredniczył przedsiębiorca i poszukiwacz przygód z Kanady, pułkownik Joseph Boyle, wsparty przez przedstawicieli ententy w Odessie i Jassach. Samochodem i samolotem kilkakrotnie kursował między oboma miastami z kolejnymi wersjami tekstu.
Rumunia zobowiązywała się wycofać wojska z Besarabii w ciągu dwóch miesięcy. Na miejscu miało zostać tylko 10 tysięcy żołnierzy do ochrony rumuńskich magazynów i kolei, a opuszczane pozycje mieli przejmować Rosjanie. Rumuńskie dowództwo zrzekało się prawa do aresztowań i do mieszania się w sprawy administracji, którą miały sprawować miejscowe wybrane władze. Rumunia obiecywała nie prowadzić żadnych działań zbrojnych ani wrogich przeciw Rosji Radzieckiej i nie wspierać ich ze strony innych państw. Strony miały wymienić jeńców i więźniów, w tym zatrzymanych w Odessie rumuńskich polityków. Rosja zobowiązywała się oddawać Rumunii nadwyżki besarabskiego zboża i przekazać jej zapasy żywności zgromadzone wcześniej przez aliantów. Gdyby Niemcy zaatakowały, wycofujące się wojska rumuńskie miały znaleźć schronienie po rosyjskiej stronie, a spory rozstrzygać miały międzynarodowe komisje z udziałem przedstawicieli ententy.
Porozumienie od początku było martwą literą. Jego jedynym wykonanym postanowieniem okazała się częściowa wymiana: według rosyjskich historyków 19–24 marca w Sulinie kilkudziesięciu rumuńskich senatorów, posłów i oficerów wymieniono na kilkudziesięciu żołnierzy rosyjskich. Wojska państw centralnych wkroczyły tymczasem do Odessy, a władza radziecka na południu Ukrainy upadła. Rumuni, korzystając z tego, zajęli ostatnie pozycje bolszewików w południowej Besarabii, m.in. Białogród nad Dniestrem. Strona radziecka uznała to za złamanie umowy. Gabinet Averescu wkrótce upadł, a jego następcy nie zamierzali Besarabii opuszczać.
Na początku kwietnia 1918 roku Rada Kraju w Kiszyniowie przegłosowała zjednoczenie Besarabii z Rumunią. Rosja Radziecka, a potem Związek Radziecki, nigdy tego nie uznała i w okresie międzywojennym powoływała się m.in. na porozumienie z marca 1918 roku. Sprawa Besarabii pozostała jednym z najtrwalszych sporów w stosunkach obu państw.