Walki pod Czamowem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Data:
- 12 września 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Wielka Brytania, Royal Navy, Stany Zjednoczone, Rosja
Brytyjska chronologia wojny notuje między 12 a 14 września 1918 roku walki pod Czamowem na froncie archangielskim. Czamowo to wieś na lewym brzegu Dwiny, w górę rzeki od Bierieznika, gdzie do Dwiny wpada Waga. Od chwili, gdy sojusznicy weszli do Archangielska, generał Frederick Poole słał w górę Dwiny małe oddziały na rzecznych statkach, wspierane przez okręty Royal Navy. 31 sierpnia flotyllę objął komandor Edward Altham, a na przełomie sierpnia i września nad rzekę przysłano batalion szkockiego pułku Royal Scots i świeżo przybyły batalion amerykańskiego 339 pułku piechoty. Jak pisze brytyjska historia oficjalna wojny na morzu, Poole porzucił wtedy myśl o dojściu przed zimą do Kotłasu. Na leże zimowe wybrał Bierieznik, a najpierw chciał oczyścić z czerwonych klin lądu między obiema rzekami.
Według tej historii operacja zaczęła się 14 września. Jedna kolumna ruszyła prawym brzegiem Wagi, druga lewym brzegiem Dwiny na Czamowo. Odległość od Bierieznika brytyjska historia ocenia na około 15 mil, czyli 24 kilometry, a amerykańscy uczestnicy pisali o około 50 wiorstach. Piechotę wspierał monitor M25, dwie kanonierki, dwie łodzie motorowe i holownik. Okręty płynęły w gęstej mgle, krętym nurtem między wyspami i mieliznami. Około dwóch mil przed Czamowem zaskoczyły zacumowany przy brzegu uzbrojony parowiec bolszewików Moguczij. Ten sam statek w sierpniu atakował sojuszników pod Bierieznikiem. Parowiec był szybszy i mógł uciec, ale dwa celne pociski z dział monitora wyłączyły go z walki. Załoga skoczyła do wody i została wyłowiona przez Brytyjczyków. Kiedy mgła się podniosła, widać było inne czerwone statki uciekające w górę rzeki.
Wieś otaczały gęste lasy, a piechota spóźniała się o kilka godzin, bo mgła spowolniła ją jeszcze bardziej niż okręty. Altham wysadził więc oddział marynarzy, by utrzymał Czamowo do nadejścia wojska. W połowie wsi marynarze dostali się pod silny ogień i musieli się cofnąć nad rzekę, by okręty mogły strzelać. Ogień z brzegu ucichł, ale piechoty wciąż nie było, a na okręty sypały się pociski z ukrytych dział. Altham uznał, że same okręty wsi nie utrzymają, i zawrócił do Bierieznika. Wieczorem do Czamowa weszli bez walki żołnierze Royal Scots. Amerykańscy żołnierze 339 pułku wspominali, że Szkoci natrafili koło Czamowa na zacięty opór i wezwali pomocy, a pierwszy batalion pułku wyruszył z Bierieznika około 15 września.
Walki nie skończyły się na zajęciu wsi. Następnego dnia Altham wysłał w górę rzeki monitor, który zatopił czerwony parowiec atakujący placówkę na brzegu. Amerykanie z kompanii, która w nocy dotarła do Czamowa, opisywali, jak o świcie czerwoni z kanonierki zabili dwóch Szkotów, którzy wzięli ją za łódź z zaopatrzeniem. Gdy cała flotylla płynęła do Czamowa, łódź motorowa z Althamem na pokładzie weszła na minę. Wybuch urwał jej rufę i zabił dwóch członków załogi, a sam komandor wyszedł z tego tylko z siniakami. Do końca miesiąca jego trałowce zniszczyły 24 miny i oczyściły tor wodny aż do Puszegi, około 80 kilometrów od Bierieznika.
Rozbieżne daty w źródłach wynikają zapewne z tego, że nad Dwiną walczono wtedy bez przerwy, a relacje opisują różne fazy tych samych działań. Brytyjska historia morska oceniała, że operacja przyniosła więcej niż tylko zatopienie jednej kanonierki. Od tej pory czerwone statki unikały walki z flotyllą i korzystały z przewagi szybkości tylko po to, by uciec. Po stronie radzieckiej 11 września rozproszone oddziały na północy połączono w 6 Armię. Sojusznicy doszli w drugiej połowie września kilkadziesiąt kilometrów dalej w górę Dwiny, ale gdy przed zimą okręty musiały odpłynąć przed lodem, oddziały nad rzeką zostały bez ich wsparcia wobec liczniejszego przeciwnika.