TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Wielka Brytania · Ententa

Frederick Poole

Dowódca sił sojuszniczych na północy Rosji (1918), szef brytyjskiej misji wojskowej przy Denikinie (1918–1919), generał major

Urodzony:
3 sierpnia 1869
Zmarł:
20 grudnia 1936, St Austell (Kornwalia)
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, Rosja

Sir Frederick Cuthbert Poole był brytyjskim artylerzystą, który wojnę zaczął jako emerytowany major, a skończył jako generał odpowiedzialny za pierwszy etap sojuszniczej interwencji w Rosji. Znał ten kraj z dwóch lat służby przy armii carskiej, więc wiosną 1918 roku Londyn wysłał go do Murmańska, by bronił północnych portów i składów przed Niemcami. Poole poszedł znacznie dalej, niż chcieli Amerykanie: zajął Archangielsk, wysłał małe kolumny setki kilometrów w głąb kraju i stał się w praktyce panem regionu, w którym działał rosyjski rząd. Po kilku miesiącach jego metody zraziły sojuszniczych dyplomatów i samych Rosjan, więc w październiku odwołano go do Londynu. Krótko kierował jeszcze misją przy generale Denikinie na południu Rosji.

Przed wojną

Urodził się 3 sierpnia 1869 roku. Ukończył Królewską Akademię Wojskową w Woolwich i w lutym 1889 roku został oficerem Królewskiej Artylerii. W latach 1897–1898 walczył na północno-zachodniej granicy Indii w wyprawie przeciw plemionom z doliny Tirah. W wojnie burskiej służył w kolumnie amunicyjnej 8 Dywizji, a potem dowodził sekcją szybkostrzelnych działek „pom-pom”. Dwukrotnie wymieniony w meldunkach, dostał Order Wybitnej Służby (DSO). W 1904 roku walczył w Somalii z powstańcami „szalonego mułły” Muhammada Abdullaha Hassana, a potem w północnej Nigerii. W 1909 roku awansował na majora, a na początku 1914 roku, mając 44 lata, przeszedł w stan spoczynku.

Od Francji do Rosji

Po wybuchu wojny wrócił do służby. Pierwszy rok spędził we Francji, na różnych stanowiskach w brygadach artylerii Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, a w 1915 roku awansował na podpułkownika. W latach 1916–1917 kierował w Rosji brytyjską misją artyleryjską przy armii carskiej. 26 maja 1917 roku otrzymał tymczasowy stopień generała majora. Poznał wtedy nieco język i obyczaje kraju, co miało mu się przydać rok później.

Był w Piotrogrodzie także po przewrocie bolszewickim. Brytyjski agent Robert Bruce Lockhart wspomina, że na początku 1918 roku, gdy rokowania w Brześciu się załamały, Poole, podobnie jak on sam, uważał, że warto poprzeć bolszewików przeciw Niemcom. Wkrótce zmienił zdanie i według Lockharta stał się zwolennikiem interwencji. Wiosną War Office wyznaczyło go na dowódcę sił sojuszniczych na północy Rosji.

Murmańsk

24 maja 1918 roku Poole zszedł na ląd w Murmańsku. Miał oprzeć swoje siły na Korpusie Czechosłowackim, który miał przyjechać koleją z głębi Rosji i odpłynąć stąd do Francji, ale Czesi utknęli na Syberii i nad Wołgą, a wkrótce zaczęli walczyć z bolszewikami. Zastał tylko kilkuset marynarzy z okrętów, garstkę Francuzów, Serbów, rosyjskich czerwonogwardzistów strzegących kolei i fińskich czerwonych uciekinierów, z których utworzył później Legion Fiński. Obawiał się, że fińscy biali z pomocą Niemców opanują kolej murmańską, więc w czerwcu wysłał piechotę morską i Serbów do Kiemi nad Morzem Białym.

Moskwa, naciskana przez Berlin, żądała wycofania sojuszników. 8 czerwca członkowie miejscowej rady odczytali Poole’owi telegram Lenina i Cziczerina, ale sami woleli, by sojusznicy zostali. Pod koniec czerwca przybyły posiłki generała Charlesa Maynarda, który objął dowództwo w Murmańsku, oraz misja szkoleniowa „Elope”, która miała tworzyć armię rosyjską w Archangielsku. 30 czerwca rada zerwała z Moskwą, a na początku lipca Poole podpisał w jej imieniu porozumienie, w którym sojusznicy zobowiązywali się bronić regionu i go żywić. Maynard wspominał go jako szefa, pod którym służył z przyjemnością, choć Poole kilka razy zabierał mu wojsko na własne wyprawy.

Archangielsk

Prawdziwym celem Poole’a był Archangielsk, gdzie leżały ogromne zapasy dostarczone kiedyś dla armii carskiej. Czekał na francuski batalion kolonialny, który przypłynął 26 lipca, ale spiskowcy w Archangielsku nie chcieli dłużej zwlekać. 1 sierpnia okręty i wodnosamoloty uciszyły baterie na wyspie Mudiug, a 2 sierpnia, gdy oficerowie komandora Gieorgija Czaplina obalili władzę bolszewików, Poole wpłynął do miasta. Witały go wiwatujące tłumy. Władzę objął Najwyższy Zarząd Obwodu Północnego pod przewodnictwem weterana ruchu rewolucyjnego Nikołaja Czajkowskiego. Bolszewicy zdążyli jednak wywieźć w głąb kraju znaczną część zapasów, które miały być powodem wyprawy.

Poole miał około półtora tysiąca żołnierzy, ale od razu wysłał oddziały w górę Dwiny ku Kotłasowi i wzdłuż kolei ku Wołogdzie, licząc na połączenie z Czechosłowakami nad Wołgą. Gdy 4 września przypłynął amerykański 339 pułk piechoty, od razu posłał go na front, choć prezydent Woodrow Wilson zastrzegł, że Amerykanie mają tylko strzec składów i pomagać Rosjanom w organizowaniu samoobrony. Tego samego dnia sojusznicy zajęli stację Obozierska. Dalej jednak kolumny utknęły w bagnach i lasach, setki kilometrów od celów.

Jeszcze więcej kłopotów przysporzyła Poole’owi polityka. Ogłosił w Archangielsku stan wojenny, mianował francuskiego pułkownika Donopa gubernatorem wojskowym, zakazał czerwonych flag i zgromadzeń, zajmował najlepsze budynki na kwatery, a rosyjski rząd informował o swoich decyzjach po fakcie, jeśli w ogóle. Urzędnik Foreign Office pisał potem, że generał traktował Archangielsk i okolice jak zdobyty kraj. Poole stawiał na rosyjskich oficerów niechętnych socjalistom. Na początku września Czaplin porwał członków rządu Czajkowskiego i wywiózł ich na Wyspy Sołowieckie. Poole publicznie się od przewrotu odcinał, ale część historyków nie wierzy, że nic o nim nie wiedział. Wybuchł strajk generalny, a Waszyngton zagroził wycofaniem swoich żołnierzy, jeśli rząd nie wróci. Czajkowskiego przywieziono z powrotem, a Poole musiał zgodzić się na rosyjskiego generała gubernatora. Amerykański ambasador David Francis raz po raz skarżył się na niego Waszyngtonowi.

Londyn postanowił zmienić dowódcę bez rozgłosu. 14 października Poole odpłynął do Anglii, oficjalnie na konsultacje, i już nie wrócił. Dowództwo w Archangielsku objął jego szef sztabu, generał Edmund Ironside.

Misja przy Denikinie

Pod koniec 1918 roku, gdy po rozejmie w Mudros otworzyła się droga przez Morze Czarne, rząd wysłał Poole’a na czele tymczasowej misji do generała Antona Denikina, dowódcy Armii Ochotniczej na południu Rosji. Miał zbadać, jakiej pomocy potrzebują biali. Według brytyjskich historyków znów wyszedł poza instrukcje: zapewniał przywódców białych o poparciu Wielkiej Brytanii dla „jednej i niepodzielnej Rosji”, choć War Office zakazało mu składania obietnic, a jednocześnie Londyn wspierał nowe państwa na Kaukazie i nad Bałtykiem. Przyczynił się do tego, że ataman kozaków dońskich Piotr Krasnow podporządkował się Denikinowi. Swój obszerny raport złożył z wielotygodniowym opóźnieniem, 14 lutego 1919 roku. Przekonywał w nim, że same dostawy dział, czołgów i samolotów nie wystarczą, i radził wysłać na południe Rosji korpus ekspedycyjny. Rząd się na to nie zgodził. Stałą misję wojskową objął już wtedy generał Charles Briggs.

Po wojnie

W 1919 roku Poole dostał tytuł szlachecki (KBE), a w 1920 roku przeszedł w stan spoczynku jako generał major. Osiadł w Kornwalii, gdzie był zastępcą lorda namiestnika hrabstwa. Trzykrotnie, w wyborach uzupełniających w 1922 roku i w wyborach powszechnych w 1922 i 1923 roku, kandydował z ramienia konserwatystów do Izby Gmin w okręgu Bodmin i za każdym razem przegrał z liberałem Isaakiem Footem. Zmarł 20 grudnia 1936 roku w St Austell.

Ocena

Poole należy do mniej znanych brytyjskich generałów wojny. Historycy interwencji oceniają go surowo. Zarzucają mu, że planował wyprawy w głąb Rosji, na które nie miał wojska, że wciągnął Amerykanów w walki wbrew woli ich prezydenta i że lekceważąc rosyjski rząd, podważył samą ideę, że sojusznicy przychodzą jako przyjaciele, a nie okupanci. Krytykowali go nie tylko Amerykanie, lecz także brytyjscy dyplomaci, m.in. chargé d’affaires Francis Lindley. Jego obrońcy przypominają, że działał z garstką słabych żołnierzy, w kraju pogrążonym w wojnie domowej, i że rozkazy z Londynu, nastawionego na odbudowę frontu wschodniego przeciw Niemcom, same zachęcały do śmiałych posunięć. Maynard, który znał go najlepiej, zapamiętał go jako dobrego przełożonego.

Na osi czasu

(14)

1918

maj

czerwiec

lipiec

sierpień

wrzesień

październik