TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Bunt Legionu Czechosłowackiego

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
25 maja 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Czechosłowacy, Rosja, Francja

25 maja 1918 roku komisarz ludowy do spraw wojskowych Lew Trocki rozesłał telegram do wszystkich rad wzdłuż linii kolejowej od Penzy do Omska. Nakazywał w nim, pod groźbą surowej kary, rozbroić żołnierzy Korpusu Czechosłowackiego, którzy jechali przez Rosję do Władywostoku, by stamtąd popłynąć do Francji. „Każdy Czechosłowak, który zostanie znaleziony z bronią na linii kolejowej, ma być rozstrzelany na miejscu” – głosił rozkaz. Tego samego dnia na stacjach Syberii i Uralu doszło do pierwszych walk. Czechosłowacy, rozrzuceni w kilkudziesięciu pociągach na przestrzeni tysięcy kilometrów, nie oddali broni i w ciągu kilku dni opanowali najważniejsze odcinki Kolei Transsyberyjskiej. Bunt legionu, który chciał tylko wyjechać z Rosji, stał się jednym z punktów zwrotnych wojny domowej.

Wojsko bez państwa

Korzenie korpusu sięgały początku wojny. W sierpniu 1914 roku Czesi mieszkający w Rosji uzyskali zgodę cara na utworzenie w Kijowie własnego oddziału, Drużyny Czeskiej, liczącej początkowo około 700 ochotników. Z czasem przyjmowano do niej jeńców i dezerterów z armii austro-węgierskiej, a z drużyny wyrósł pułk, potem brygada strzelców. Carskie władze długo nie ufały jednak ludziom, którzy złamali przysięgę wobec własnego monarchy. Przełom przyniosła dopiero bitwa pod Zborowem w lipcu 1917 roku, po której Rząd Tymczasowy zgodził się na werbunek w obozach jenieckich. Brygada rozrosła się w dwie dywizje, a jesienią w korpus.

Politycznie prowadziła go Czechosłowacka Rada Narodowa, emigracyjne przedstawicielstwo ruchu niepodległościowego z siedzibą w Paryżu, i jej przewodniczący, profesor Tomáš Masaryk, który od maja 1917 roku przebywał w Rosji. Po przewrocie bolszewickim Masaryk ogłosił neutralność korpusu w sporach wewnętrznych Rosji i zabiegał o jego przerzucenie na front zachodni. W grudniu 1917 roku dekret rządu francuskiego (według większości źródeł z 19 grudnia) powołał autonomiczną armię czechosłowacką we Francji, a korpus w Rosji uznano za jej część, podporządkowaną formalnie francuskiemu dowództwu. Czechosłowacy stali się w ten sposób wojskiem sojuszniczym, choć państwa, za które walczyli, jeszcze nie było. Ich przywódcy zabiegali o nie dalej, m.in. w kwietniu w Rzymie.

Droga przez Syberię

Na początku 1918 roku korpus stał na Ukrainie. Gdy w lutym ruszyła niemiecka ofensywa, jego 1 Dywizja w walkach pod Bachmaczem w marcu powstrzymywała Niemców tak długo, aż pociągi czechosłowackie przejechały przez węzeł kolejowy i wydostały się do Rosji. Traktat brzeski zobowiązywał Rosję radziecką do demobilizacji i nie zostawiał miejsca dla obcego wojska walczącego z państwami centralnymi. Krótsza droga przez porty północne wydawała się niepewna, dlatego postanowiono, że korpus pojedzie przez całą Syberię do Władywostoku, a stamtąd statkami dookoła świata do Francji. Masaryk wyjechał z Moskwy tą samą drogą 7 marca.

26 marca w Penzie przedstawiciele rządu radzieckiego i czechosłowackiej rady podpisali porozumienie o przejeździe. Ze strony radzieckiej układ firmował m.in. komisarz ludowy do spraw narodowości Józef Stalin. Część opracowań datuje układ na 25 marca. Czechosłowacy mieli jechać „nie jako jednostki bojowe, lecz jako grupa wolnych obywateli”, z niewielką ilością broni do samoobrony. W każdym pociągu zostawała uzbrojona kompania ze 168 żołnierzy i jednym karabinem maszynowym, resztę karabinów i dział oddano w Penzie specjalnej komisji. Pierwszy eszelon wyruszył 27 marca i po miesiącu dotarł do Władywostoku.

Dalej było coraz trudniej. Kolej była zniszczona, brakowało parowozów, a miejscowe rady zatrzymywały pociągi i żądały oddania kolejnych karabinów. Na zachód jechali jednocześnie, z pierwszeństwem, zwolnieni jeńcy niemieccy i austro-węgierscy, wracający do domów na mocy traktatu brzeskiego. Po japońskim desancie we Władywostoku Moskwa zaczęła podejrzewać, że korpus może posłużyć sojusznikom do interwencji. 21 kwietnia, pod naciskiem ambasadora niemieckiego, komisarz spraw zagranicznych Gieorgij Cziczerin polecił wstrzymać ruch czechosłowackich pociągów na wschód. Bolszewicy namawiali też legionistów, by wstępowali do Armii Czerwonej, ale z kilkudziesięciu tysięcy zgłosiło się zaledwie około 150–200 ludzi. Wśród Czechosłowaków rosło przekonanie, że rząd radziecki chce ich rozbroić i wydać Niemcom.

W połowie maja około 14 tysięcy żołnierzy było już we Władywostoku. Reszta, według różnych szacunków od 20 do ponad 30 tysięcy ludzi, stała w pociągach rozciągniętych od Penzy po Bajkał. Największe zgrupowania liczyły po około 8 tysięcy żołnierzy: w rejonie Penzy pod porucznikiem Stanislavem Čečkiem i w rejonie Czelabińska pod podpułkownikiem Siergiejem Wojciechowskim, rosyjskim oficerem polskiego pochodzenia. Dalej na wschodzie stały mniejsze grupy, m.in. kapitana Radoli Gajdy koło Nowonikołajewska. Cały korpus liczył wiosną 1918 roku, w zależności od źródła, od około 40 do 50 tysięcy żołnierzy.

Incydent w Czelabińsku

14 maja na stacji w Czelabińsku, gdzie stały pociągi 3 i 6 Pułku, zatrzymał się pociąg jadący na zachód z jeńcami węgierskimi i niemieckimi. Gdy ruszał, ktoś z wagonu rzucił kawałkiem żelaza, według części relacji nogą od piecyka, i ciężko ranił czeskiego żołnierza. Rozwścieczeni legioniści zatrzymali pociąg i zlinczowali sprawcę, Węgra. Miejscowa rada wszczęła śledztwo i aresztowała dziesięciu Czechosłowaków, a potem także delegatów, którzy przyszli się za nimi wstawić. 17 maja legioniści weszli do miasta, uwolnili aresztowanych, rozbroili czerwonogwardzistów i zabrali broń z arsenału. Źródła podają liczbę zdobytych karabinów bardzo różnie, od około 800 do prawie 3 tysięcy. Rada ustąpiła, a Czechosłowacy wrócili do pociągów.

Sprawę dało się jeszcze załagodzić, ale w Moskwie uznano ją za dowód nieposłuszeństwa. 20 maja w Czelabińsku zebrał się zjazd delegatów czechosłowackiego wojska. 21 maja w Moskwie aresztowano przedstawicieli rady, Prokopa Maxę i Bohumila Čermáka, i zmuszono ich do wysłania depeszy nakazującej oddanie całej broni. Delegaci w Czelabińsku nie chcieli już słuchać tych poleceń. Wybrali tymczasowy komitet wykonawczy, w którym obok członka rady Bohdana Pavlů zasiedli Čeček, Gajda i Wojciechowski, i postanowili nie oddawać broni, nie wywoływać starć, ale w razie napaści się bronić i jechać dalej na wschód „własnym porządkiem”. 23 maja szef wydziału operacyjnego komisariatu wojny Siemion Arałow polecił radom zatrzymać i rozwiązać czechosłowackie pociągi, a ich żołnierzy wcielić do Armii Czerwonej albo do batalionów pracy.

Walki na kolei

Telegram Trockiego z 25 maja przesądził sprawę. Nakazywał wyładować z wagonów i zamknąć w obozie jenieckim każdy pociąg, w którym znajdzie się choćby jeden uzbrojony żołnierz, i zapowiadał wysłanie „pewnych oddziałów” na tyły Czechosłowaków. Żaden wagon z Czechosłowakami nie miał się ruszyć na wschód.

Tego dnia czerwonogwardziści zaatakowali czechosłowacki pociąg pod stacją Marjanowka koło Omska i zostali odparci. W Mariinsku kapitan Eduard Kadlec na umówiony sygnał Gajdy opanował po południu stację prawie bez walki. W nocy z 25 na 26 maja oddziały Gajdy zajęły Nowonikołajewsk, dzisiejszy Nowosybirsk, gdzie władzę przejęła antybolszewicka organizacja rosyjskich oficerów. W kolejnych dniach do starć doszło też pod Złatoustem i Irkuckiem. 27 maja ludzie Wojciechowskiego opanowali Czelabińsk. Grupa Čečka, stojąca najdalej na zachodzie, po całodziennej walce zdobyła w ostatnich dniach maja Penzę, a następnie Syzrań. Według różnych źródeł Penza padła 29 lub 30 maja.

Legioniści, często słabo uzbrojeni, zdobywali broń w koszarach i magazynach przeciwnika. Czerwona Gwardia i dopiero tworzona Armia Czerwona nie były w stanie ich zatrzymać. Wiele miejscowych rad po prostu uciekło. Do połowy czerwca Czechosłowacy wraz z rosyjskimi antybolszewikami opanowali kolej od Wołgi po okolice Krasnojarska, odcinając Moskwę od Syberii.

Co dalej

8 czerwca Czechosłowacy zajęli Samarę, gdzie powstał antybolszewicki rząd eserowców, Komucz. Pod koniec czerwca legioniści przejęli Władywostok, a 25 lipca wkroczyli do Jekaterynburga. Osiem dni wcześniej bolszewicy, obawiając się ich nadejścia, zamordowali tam rodzinę carską. Los Czechosłowaków przekonał prezydenta Wilsona, który dotąd sprzeciwiał się interwencji. W sierpniu Japonia i Stany Zjednoczone wysłały wojska na Syberię, oficjalnie po to, by pomóc legionistom w odwrocie, a państwa Ententy jedno po drugim uznały Czechosłowacką Radę Narodową za przedstawicielstwo przyszłego państwa. Korpus, który chciał tylko wydostać się z Rosji, na dwa lata stał się jednym z głównych uczestników jej wojny domowej. W jego cieniu na Syberii tworzyły się także polskie oddziały, z których na początku 1919 roku powstała 5 Dywizja Strzelców Polskich. Ostatni legioniści opuścili Władywostok dopiero we wrześniu 1920 roku.