Posiłki brytyjskie w Murmańsku
- Kategoria:
- Wojsko
- Data:
- 23 czerwca 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Wielka Brytania, Rosja, Finlandia
23 czerwca 1918 roku do nabrzeża w Murmańsku przybił transportowiec City of Marseilles. Przywiózł dwa brytyjskie zgrupowania oznaczone kryptonimami „Syren” i „Elope”. Generał Frederick Poole, od miesiąca dowódca sił sojuszniczych na północy Rosji, w swoim raporcie podał, że tego dnia przybyły sztaby i oddziały obu zgrupowań. „Syren” dowodził generał major Charles Maynard. Miał pozostać w Murmańsku i pod ogólnym zwierzchnictwem Poole’a objąć dowództwo wojsk w tym rejonie. „Elope” pod komendą generała brygady Roberta Finlaysona była misją złożoną ze sztabu i instruktorów. Miała towarzyszyć Poole’owi do Archangielska, gdzie zamierzano zorganizować i wyszkolić nowe wojsko rosyjskie do walki z Niemcami.
Mała siła na wielkie zadanie
Posiłki były skromne. Według raportu Poole’a „Syren” liczył kompanię piechoty, kompanię karabinów maszynowych i kompanię saperów. Maynard pisał we wspomnieniach, że jego siła ekspedycyjna miała liczyć „skąpe 600 ludzi”, niemal wszystkich w tak niskiej kategorii zdrowia, że nie nadawali się do służby we Francji. Byli to żołnierze kompanii 29 Pułku Londyńskiego, 253 Kompanii Karabinów Maszynowych i dwóch sekcji 584 Kompanii Polowej Saperów. Podobną liczbę, 600 żołnierzy, podają współcześni historycy. Amerykańska historia marynarki mówi o tysiącu brytyjskich żołnierzy, zapewne razem z ludźmi „Elope”. Na miejscu Maynard miał przejąć 400 żołnierzy Royal Marines, którzy przypłynęli pod koniec maja, batalion serbski i francuską artylerię. W Londynie zdawano sobie sprawę, że to za mało. Kryzys na froncie zachodnim, gdzie Niemcy właśnie doszli nad Marnę, nie pozwalał jednak wysłać więcej.
Oba zgrupowania wypłynęły 18 czerwca z Newcastle. Kapitan statku miał zapieczętowane rozkazy i, jak wspominał Maynard, poza nim i Finlaysonem nikt na pokładzie nie wiedział na pewno, dokąd płyną. Po drodze na statku wybuchła grypa hiszpanka. Zachorowało tylu palaczy, że statek zwolnił niemal o połowę, a do kotłowni trzeba było posłać ochotników spośród żołnierzy. Za Przylądkiem Północnym statek wszedł w mgłę. W końcu dwa uzbrojone trawlery z Murmańska poprowadziły go w górę Zatoki Kolskiej. Powitanie nie było huczne. Na pustym nabrzeżu stało dwóch wartowników piechoty morskiej.
Co zastał Maynard
Maynard odnalazł Poole’a na pokładzie okrętu flagowego HMS Glory, u kontradmirała Thomasa Kempa. Rozmawiali o Morzu Białym. Lód już pękał, ale Archangielsk wciąż był skuty, choć zwykle port otwierał się przed końcem czerwca. Misja „Elope” musiała więc czekać w Murmańsku. Każdy dzień zwłoki dawał bolszewikom czas na przygotowanie obrony Archangielska. Moskwa, naciskana przez Berlin, już od początku czerwca żądała wycofania sojuszników, a 8 czerwca członkowie miejscowej rady odczytali Poole’owi telegram Lenina i Cziczerina, wzywający obce wojska do opuszczenia kraju. Sama rada była jednak przychylna sojusznikom. Poole liczył, że zerwie z Moskwą.
Poole opisał też Maynardowi rozmieszczenie wojsk. W Murmańsku stało około 150 żołnierzy piechoty morskiej, 400 Serbów (prawie wszyscy chorzy) i 150 świeżo zaciągniętych Rosjan i Polaków. W Kandałakszy byli Francuzi, część Serbów i około 500 fińskich czerwonogwardzistów, uchodźców wyniszczonych szkorbutem, z których Poole utworzył Legion Fiński. W Kiemi nad Morzem Białym stało 250 żołnierzy piechoty morskiej i 250 Serbów, a w Peczendze 150 marynarzy z krążownika Cochrane. Maynard zanotował, że po odliczeniu chorych i niewyszkolonych do obrony Murmańska, Peczengi i około 350 mil (ok. 560 km) kolei zostaje mu około 2500 ludzi, razem z nowo przybyłymi. Po drugiej stronie, według ówczesnych brytyjskich szacunków, w Finlandii miało stać ponad 50 tysięcy Niemców i co najmniej tyle samo fińskich białych. Liczby te były mocno zawyżone, ale w czerwcu 1918 roku nikt w Murmańsku nie mógł tego sprawdzić.
Przybycie Maynarda szybko zmieniło sytuację na kolei. 27 czerwca ruszył na inspekcję linii na południe i po drodze zatrzymał pociągi z czerwonogwardzistami, którzy jechali do Murmańska. Stosunki z bolszewikami przeszły wkrótce w otwartą wrogość. „Elope” doczekała się wyprawy do Archangielska dopiero na przełomie lipca i sierpnia. Maynard dowodził wojskami w rejonie Murmańska niemal do końca interwencji sojuszników na północy Rosji, która trwała do jesieni 1919 roku.