Walki pod Demir Kapiją
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 5 grudnia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 5 grudnia 1915 roku walkę pod Demir Kapiją, trwającą do 6 grudnia, w czasie odwrotu Francuzów z Serbii. Demir Kapija, po turecku Żelazna Brama, to wąski przełom Wardaru w wapiennych skałach, około 30 kilometrów na południowy wschód od Krivolaku. Wzdłuż rzeki biegła tam, wykuta w ścianach wąwozu, linia kolejowa z Salonik do Serbii. Innej drogi w dolinie nie było. Przez tę jedną szczelinę musiały się przecisnąć dwie dywizje francuskiej Armii Wschodu, 57 i 122, które w nocy z 3 na 4 grudnia opuściły pozycje pod Krivolakiem. Przełom był pierwszą z pozycji pośrednich, które generał Maurice Sarrail kazał umocnić jeszcze w listopadzie.
Przejście przez Żelazną Bramę
Francuski historyk Jacques Ancel, który opisał kampanię w 1920 roku, przedstawiał przejście przez przełom jako nocny marsz w ciemnościach. Piechota szła gęsiego po samym torze kolejowym, każdy batalion za swoim dowódcą niosącym latarnię. Na mostach brakowało desek, a każde potknięcie groziło upadkiem do wąwozu albo do wezbranej rzeki. Rannych prowadzono kozimi ścieżkami po zboczach, gdzie odwilż zamieniła śnieg w błoto, a drogę oświetlały świeczki przyklejone do hełmów. Wzdłuż rzeki Boszawy, która uchodzi do Wardaru pod Demir Kapiją, stała osłaniająca straż tylna. Według brytyjskiej historii oficjalnej, gdy wojska dotarły do tej pozycji, artylerię polową trzeba było załadować do pociągów, więc piechotę przez pewien czas wspierało tylko pięć baterii górskich.
Pościg bułgarski
Bułgarzy przerzucili mosty przez Crną Rekę rano 4 grudnia i szli za Francuzami czterema kolumnami. Według Ancela nie chcieli się zapuszczać w sam wąwóz. Prowadzeni przez komitadżiów, miejscowych partyzantów znających każdy jar, próbowali wyprzedzić Francuzów górami na prawym brzegu Wardaru i zamknąć im wyjście z przełomu. Pewnej nocy uderzyli na francuską straż boczną biwakującą w dolinie potoku Petrovska. Spadł na nią deszcz szrapneli, a ze stoków zbiegła piechota z bagnetami. Francuzi, śpiewając, by rozpoznać się w ciemnościach, zebrali się na naprędce zajętej pozycji i odparli atak.
Źródła różnie datują najcięższe walki. Brytyjska historia oficjalna pisze, że na prawym brzegu Wardaru, od strony Crnej Reki, Bułgarzy nawiązali styczność z Francuzami dopiero 6 grudnia, ale potem mocno na nich naciskali. Na lewym brzegu Wardaru atakowali z mniejszą determinacją. Austriacka historia oficjalna również datuje starcie pod Demir Kapiją na 6 grudnia, a opisy dziejów 57 Dywizji, oparte na francuskich wykazach jednostek, mówią o obronie pozycji 5 i 6 grudnia. Dokładnych strat obu stron dostępne opracowania nie podają. Nazwa „Demir-Kapou 1915” trafiła jednak na sztandary francuskich pułków wyróżnionych w tych walkach.
Dalszy odwrót
Rano 6 grudnia Francuzi wciąż trzymali przełom. Według brytyjskiej historii oficjalnej 57 Dywizja miała się wycofać następnej nocy przez pozycję 122 Dywizji wokół stacji Gradec, gdzie ta łączyła się ze 156 Dywizją stojącą obok Brytyjczyków. 7 grudnia Francuzi podpalili stację Strumica, wysadzili tunel i most na Wardarze i zniszczyli tor. Tego samego dnia bułgarska 2 Armia uderzyła na Brytyjczyków na grzbiecie pod Kosturino, na wschód od doliny Wardaru, i odwrót całej wyprawy wszedł w najniebezpieczniejszą fazę.