Walki pod Tikritem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 5 listopada 1917
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod Tikritem
5 listopada 1917 roku brytyjsko-indyjski I Korpus generała Alexandra Cobbe’a zaatakował tureckie pozycje pod Tikritem, miastem nad Tygrysem około 50 kilometrów w górę rzeki od Samarry. Brytyjska chronologia wojny nazywa to starcie „akcją pod Tikritem”. Trzy dni wcześniej, 2 listopada, wojska Cobbe’a wyparły Turków z okopów pod Daurem, ale wobec silnej obsady Tikritu miały już wracać do Samarry. Rano 4 listopada generał Frederick Stanley Maude wstrzymał odwrót: dostał wiadomość, że Turcy mogą opuścić miasto i wywożą z niego zapasy. Cobbe ocenił, że osłaniają ten odwrót silnymi siłami i trzeba będzie szturmu. Choć Maude zgodził się odłożyć atak o dobę, Cobbe postanowił uderzyć od razu.
W nocy 7 Dywizja generała Vere’a Fane’a przeszła spod Dauru na północ przez otwartą, falistą równinę i przed świtem stanęła naprzeciw lewej części środka tureckiej linii. Okopy ciągnęły się od brzegu rzeki, około półtora kilometra na południe od otoczonego murem miasta, i zakręcały na północ na kolejne osiem kilometrów. Dywizja Kawalerii zajęła stanowiska naprzeciw prawego skrzydła tureckiego, a działa 21 Brygady, która szła lewym brzegiem Tygrysu, ostrzeliwały pozycje i drogi za miastem. O 5.45 otworzyła ogień turecka artyleria. 47 Pułk Sikhów wyparł tureckie placówki z suchego koryta Wadi Dżibin i podszedł na około 700 metrów do okopów.
Turcy bronili się zawzięcie. Ich artyleria celnie ostrzeliwała przedpole i raz po raz przerywała brytyjskie linie telefoniczne, więc natarcie ruszyło dopiero o 11.30. 47 Pułk Sikhów i 59 Pułk Strzelców, z 2/124 batalionem piechoty tuż za nimi, za jednym zamachem zdobyły okopy na odcinku około 700 metrów i wzięły około 85 jeńców. Zapłaciły za to utratą blisko jednej trzeciej żołnierzy, bo Turcy razili je ogniem z flanki, zwłaszcza z wysoko położonego punktu oporu. Z pomocą posiłków, w tym 1 batalionu pułku Manchester, odparto po południu dwa tureckie kontrataki. O 16.45 batalion Seaforth Highlanders i 125 Pułk Strzelców zdobyły uciążliwy punkt oporu.
Przed zmrokiem doszło do szarży kawalerii. Dwa szwadrony 13 Pułku Huzarów, w sumie około stu jeźdźców, natknęły się na 300–400 Turków szykujących się do kontrataku. Kapitan Robinson poprowadził je wprost na nieprzyjaciela. Huzarzy przeszli przez tureckie szeregi, zawrócili i przeszli przez nie jeszcze raz. Robinson zginął w walce wręcz, ale dzięki zapadającemu zmrokowi szwadrony straciły tylko około 28 ludzi. Według brytyjskiej historii oficjalnej zadały przeciwnikowi co najmniej dwa razy większe straty.
Słońce zaszło tuż po siedemnastej. Brytyjczycy okopali się na zdobytej linii, a o osiemnastej Cobbe kazał kawalerii wycofać się do Al-Audży, piechocie zaś utrzymać pozycję i wysyłać patrole. Dzień kosztował I Korpus 1801 ludzi, w tym 161 zabitych. Najwięcej straciły bataliony indyjskie, sam 47 Pułk Sikhów 326 żołnierzy. Brytyjska historia oficjalna szacuje straty tureckie na około 1500 ludzi, w tym 300 zabitych. Wieczorem nie było jeszcze wiadomo, czy Turcy nazajutrz będą dalej bronić miasta.