Zatonięcie pancernika King Edward VII
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 6 stycznia 1916
- Autor:
- Natalia
6 stycznia 1916 roku u północnych wybrzeży Szkocji zatonął brytyjski pancernik King Edward VII. Rano wszedł na minę niedaleko przylądka Cape Wrath, najdalej na północny zachód wysuniętego skrawka Wielkiej Brytanii. Przez kilka godzin próbowano go ratować, ale wieczorem przewrócił się i poszedł na dno. Brytyjczycy długo nie wiedzieli, skąd w tym miejscu wzięła się mina. Była to pierwsza ofiara niemieckiego krążownika pomocniczego Möwe, który na przełomie roku przedarł się przez blokadę i 1 stycznia, w śnieżycy, postawił pole minowe u zachodniego wejścia do cieśniny Pentland Firth.
King Edward VII był okrętem z początku XX wieku, zbudowanym w Devonport i wcielonym do służby w 1905 roku. Dał nazwę serii ośmiu pancerników, jednych z ostatnich brytyjskich przeddrednotów, które już w 1906 roku zdystansował rewolucyjny Dreadnought. W 1916 roku należał do 3 Eskadry Pancerników Grand Fleet. Rano 6 stycznia wyszedł bez flagi admirała ze Scapa Flow w drogę dookoła północnej Szkocji do Belfastu, gdzie miał przejść remont. Według brytyjskich opracowań około 10.47 pod prawą maszynownią eksplodowała mina. Okręt przechylił się na prawą burtę, zablokował mu się ster, a maszynownie szybko zalała woda.
Dowódca, komandor Crawford Maclachlan, chciał podejść do brzegu i w razie potrzeby osadzić okręt na mieliźnie, ale maszyny stanęły. Początkowo sądzono, że pancernik storpedował okręt podwodny, więc na pomoc wysłano lider flotylli Kempenfelt i dwanaście niszczycieli. Pancernik próbowały holować przepływający węglowiec Princess Melita i sam Kempenfelt, ale przy silnym wietrze i rosnącej fali przechył wciąż się zwiększał, a holy pękały lub trzeba je było odrzucić. Po 14.40 Maclachlan nakazał opuścić okręt. Niszczyciele Musketeer, Marne, Fortune i Nessus podchodziły kolejno do burty i zabierały załogę. Dowódca zszedł ostatni, około 16.10. Opuszczony pancernik przewrócił się i zatonął wieczorem, około 20.10.
Ratowanie załogi w takich warunkach było wyczynem. Brytyjska historia oficjalna wojny na morzu pisze, że ocalono wszystkich ludzi z pancernika. Część nowszych opracowań podaje, że zginął jeden człowiek, który wpadł między burty pancernika i niszczyciela, a brytyjskie wykazy strat marynarki notują tego dnia dwóch utopionych marynarzy z niszczyciela Musketeer, uszkodzonego w czasie akcji ratunkowej przez okucia tonącego okrętu. Tak czy inaczej, jak na utratę pancernika straty w ludziach były wyjątkowo małe.
Zagadka miny wyjaśniła się dopiero po kilku tygodniach. Rano tego samego dnia tamtędy bez szwanku przepłynął pancernik Africa, a w okolicy nie znano żadnego pola minowego. Sztormowa pogoda i brak trałowców, odesłanych w dużej części na Morze Śródziemne, opóźniły przeszukanie akwenu. Gdy w końcu stwierdzono, że min było bardzo dużo, stało się jasne, że postawił je nawodny okręt, a nie okręt podwodny. Möwe był już wtedy daleko na południu i od 11 stycznia zatrzymywał alianckie statki na szlakach Atlantyku.