TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zatopienie pancernika Suffren

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
26 listopada 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Francja, okręty podwodne, Kaiserliche Marine

Rankiem 26 listopada 1916 roku na Atlantyku, na zachód od Lizbony, niemiecki okręt podwodny U-52 wystrzelił torpedę w samotnie płynący francuski pancernik Suffren. Torpeda najpewniej zdetonowała amunicję w jednej z komór. Okręt rozerwał wybuch i w ciągu kilku sekund poszedł na dno. Nie uratował się nikt. Zginęło 648 marynarzy. Brytyjska chronologia wojny umieszcza zatopienie w Zatoce Biskajskiej, ale Suffren zatonął daleko na południe od niej, u wybrzeży Portugalii. Źródła różnią się co do odległości od lądu: jedne podają około 50 mil morskich, inne około 90 mil. Serwis uboat.net, oparty na niemieckich zestawieniach, datuje atak na 25 listopada, ale francuskie źródła i większość opracowań podają 26 listopada.

Suffren, nazwany na cześć osiemnastowiecznego admirała Pierre’a André de Suffrena, był przeddrednotem o wyporności około 12,7 tysiąca ton, zbudowanym w arsenale w Breście i wcielonym do służby w 1904 roku. Przez większość kariery był okrętem flagowym w eskadrze śródziemnomorskiej. Od pierwszych dni wojny z Turcją walczył u wejścia do Dardaneli, a w wielkim ataku floty 18 marca 1915 roku dostał kilkanaście trafień. Płonące szczątki wpadły wtedy do komory amunicyjnej jednego z dział i wywołały pożar, a komorę trzeba było natychmiast zalać, by okręt nie wyleciał w powietrze. Tego samego dnia jego łódź uratowała kilkudziesięciu rozbitków z pancernika Bouvet. Po naprawie w Tulonie wspierał ogniem wojska na półwyspie Gallipoli aż do ewakuacji. W 1916 roku należał do francuskiej eskadry pilnującej, by Grecja nie przeszkadzała aliantom w Salonikach. W październiku był wśród pancerników, które weszły do zatoki Eleusis, gdy Ententa zażądała wydania greckiej floty.

Uszkodzenia odniesione w Dardanelach dawały o sobie znać i okręt wymagał gruntownego remontu. Pierwotnie miał go przejść w Bizercie, ale ostatecznie wysłano go do stoczni w Lorient w Bretanii. 15 listopada Suffren, dowodzony przez komandora Rodolphe’a Guépina, opuścił wody greckie, uzupełnił węgiel w Bizercie i w Gibraltarze, a 24 listopada wyszedł na Atlantyk. Płynął bez eskorty. Według francuskich źródeł zużyte maszyny pozwalały mu rozwinąć najwyżej około 10 węzłów, a przy złej pogodzie płynął jeszcze wolniej. Część z nich dodaje, że oprócz załogi na pokładzie byli też marynarze jadący na urlop do Francji.

U-52 kapitanlejtnanta Hansa Walthera płynął właśnie z Niemiec przez Atlantyk do austro-węgierskiej bazy w Kotorze, gdzie miał wzmocnić niemieckie okręty podwodne na Morzu Śródziemnym. Ten sam okręt w sierpniu zatopił na Morzu Północnym brytyjski krążownik Nottingham. Po ataku na Suffrena niemieccy marynarze przeszukali miejsce zatonięcia, ale nie znaleźli nikogo żywego. Według części opracowań sądzili nawet, że zatopili okręt brytyjski.

Suffren był pierwszym francuskim pancernikiem zatopionym przez okręt podwodny (miesiąc później ten sam los spotkał na Morzu Egejskim pancernik Gaulois) i jedną z najcięższych pojedynczych strat francuskiej marynarki (Marine nationale) w tej wojnie. Jego zatonięcie przypomniało, jak niebezpieczne stały się dla starych, wolnych okrętów samotne rejsy bez osłony niszczycieli, nawet na wodach dalekich od głównych teatrów wojny. Okręt został dwukrotnie wymieniony w rozkazie dziennym armii, co dało prawo do sznura w barwach Krzyża Wojennego.