Zatopienie „Warildy”
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 3 sierpnia 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
W nocy z 2 na 3 sierpnia 1918 roku z Hawru do Southampton płynął pod eskortą transportowiec sanitarny Warilda z rannymi z frontu zachodniego. Około 1.35, mniej więcej w połowie drogi przez kanał La Manche, trafiła go torpeda z niemieckiego podwodnego stawiacza min UC-49, dowodzonego przez porucznika marynarki Hansa Kükenthala. Według serwisu uboat.net statek zatonął około 32 mil morskich na południowy południowy zachód od latarniowca Owers. Na pokładzie było 801 osób, w tym ponad sześciuset rannych. Zginęło 123 ludzi. Takie liczby podają Australijski Pomnik Wojenny (Australian War Memorial) i uboat.net, choć w części opracowań pojawiają się nieco inne.
Statek z Australii
Warilda, parowiec o pojemności 7713 ton rejestrowych brutto, zbudowała w 1912 roku stocznia Beardmore w Glasgow dla towarzystwa Adelaide Steamship Company. Miała pływać wzdłuż południowego wybrzeża Australii. Po wybuchu wojny zarekwirowano ją jako transportowiec wojska. Jako HMAT A69 przewiozła w 1915 i 1916 roku tysiące żołnierzy australijskich do Egiptu i Anglii. Potem przebudowano ją na statek szpitalny, a w końcu na transportowiec sanitarny na linii z Hawru do Southampton.
To rozróżnienie miało znaczenie. Od wiosny 1917 roku, po tym jak Niemcy zapowiedzieli, że nie będą tolerować statków szpitalnych na wodach między Anglią a Francją, Admiralicja przewoziła rannych przez kanał na statkach bez ochrony konwencji haskiej. Tak samo jak w przypadku Lanfranca i Donegala brytyjska chronologia wojny nazywa Warildę transportowcem sanitarnym, a nie statkiem szpitalnym. Według uboat.net był to uzbrojony transportowiec sanitarny. Inne źródła opisują ją jako statek z kamuflażem i działem na rufie, ale część relacji, także australijskich, twierdzi, że wciąż nosiła znaki Czerwonego Krzyża. Źródła nie są tu zgodne.
Noc na kanale
Torpeda trafiła w rufę. Eksplozja zniszczyła prawą śrubę i zablokowała ster, a zalana maszynownia nie pozwoliła zatrzymać lewej maszyny. Statek przez około dwie godziny krążył więc po kanale z prędkością kilkunastu węzłów, co bardzo utrudniało spuszczanie szalup. Najwięcej ofiar było na najniższym pokładzie, w sali dla lżej rannych, gdzie według Australian War Memorial zginęło 101 ludzi. Zginęła też cała obsada maszynowni i ludzie z kilku przewróconych szalup. Okręt eskorty próbował wziąć Warildę na hol, ale musiał zrezygnować. Statek zatonął około 4.10.
Wśród ofiar była Violet Long, zastępczyni komendantki pomocniczego korpusu kobiet armii brytyjskiej (Queen Mary’s Army Auxiliary Corps). Według relacji ocalałych opuszczała statek jako ostatnia z kobiet, gdy upewniła się, że jej podwładne są bezpieczne. Kapitan Warildy, James Sim, przeżył i był potem chwalony za swoje zachowanie. Większość rannych, personelu medycznego i załogi przewieziono do Southampton.
Zatopienie Warildy było jednym z ostatnich wielkich ataków na statki z rannymi w tej wojnie, kilka tygodni po zatopieniu kanadyjskiego Llandovery Castle. UC-49 nie przetrwał długo. Dawniej sądzono, że zatopiły go bombami głębinowymi brytyjskie okręty 8 sierpnia. Według nowszych ustaleń przetrwał ten atak i zatonął z całą załogą 14 sierpnia, gdy w drodze powrotnej wszedł na minę u wybrzeży Flandrii.