Amerykanie pod Sedanem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 6 listopada 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Ofensywa Moza-Argonne
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, John Pershing, Francja, Sedan
Brytyjska chronologia wojny podaje pod 6 listopada 1918 roku, że wojska amerykańskie zdobyły Sedan. Tak się nie stało. Tego dnia oddziały amerykańskiej 1 Armii, ścigając cofających się Niemców, doszły nad Mozę kilka kilometrów od miasta. Po południu batalion 77 Dywizji zajął leżące nad rzeką Remilly, a 42 Dywizja podchodziła do Sedanu od południa. Nazajutrz Amerykanie zdobyli wzgórza górujące nad miastem i linią kolejową Metz–Sedan–Mézières, główny cel całej ofensywy. Do Sedanu nie weszli. Zdecydowało o tym naczelne dowództwo sprzymierzonych, a sam marsz na miasto zamienił się w jeden z najbardziej chaotycznych epizodów w dziejach armii amerykańskiej w tej wojnie.
Wyścig do Sedanu
Od przełamania frontu 1 listopada Niemcy cofali się na całym odcinku na zachód od Mozy. Sedan miał dla Francuzów i Amerykanów szczególne znaczenie. Tu w 1870 roku, po bitwie pod Sedanem, skapitulował cesarz Napoleon III, a w sierpniu 1914 roku miasto znów zajęli Niemcy. Wejście do miasta byłoby symbolicznym rewanżem za rok 1870, a amerykańscy dowódcy chcieli, by ten zaszczyt przypadł ich żołnierzom. 5 listopada po południu dowództwo 1 Armii poleciło zdobyć Sedan I Korpusowi, nacierającemu po lewej stronie, przy wsparciu V Korpusu. Następnego dnia do dowódców obu korpusów trafiła notatka, według której generał John Pershing pragnął, by zaszczyt wejścia do Sedanu przypadł 1 Armii. Kończyło ją zdanie, że granice między jednostkami nie będą uważane za wiążące.
W V Korpusie zrozumiano ten rozkaz dosłownie. 1 Dywizja Piechoty generała Franka Parkera, która o świcie 6 listopada zluzowała 80 Dywizję i doszła nad Mozę, wieczorem między 19 a 20 ruszyła na Sedan, odległy o około 16 kilometrów. Szła w pięciu kolumnach, w deszczu i błocie, w poprzek pasów natarcia 77 i 42 Dywizji z I Korpusu, o czym ich dowódcy nic nie wiedzieli. Nocą jej oddziały walczyły na ulicach wsi z niemieckimi strażami tylnymi. O 4.30 rano 7 listopada batalion 16 Pułku Piechoty zajął Pont-Maugis, a przed południem 1 i 42 Dywizja zdobyły po ciężkich walkach niemieckie pozycje na wzgórzach na południowy zachód od Sedanu. 16 Pułk wyszedł za wzgórze 252, najbliżej miasta ze wszystkich oddziałów amerykańskich. Na tyłach zapanował zamęt. Kolumny 1 Dywizji wpadały na oddziały 42 Dywizji, a na lewym skrzydle natrafiły też na francuską 40 Dywizję. Żołnierze 1 Dywizji zatrzymali nawet generała Douglasa MacArthura, dowódcę brygady 42 Dywizji, biorąc go za niemieckiego oficera. MacArthur pisał po latach, że operacja ta otarła się o jedną z wielkich tragedii w historii Ameryki.
Sedan dla Francuzów
Granica między 1 Armią a francuską 4 Armią była w czasie pościgu kilkakrotnie przesuwana przez marszałka Ferdinanda Focha. 7 listopada, gdy Amerykanie stali już na wzgórzach i szykowali się do natarcia na miasto, dostali wiadomość o ostatniej zmianie. Lewe skrzydło 1 Armii miało teraz sięgać tylko do Mouzon, a Sedan przypadł Francuzom. Po południu 1 Dywizja dostała rozkaz wycofania się na południe, a w nocy z 7 na 8 listopada pozycje nad miastem przejęli Francuzi. Według amerykańskiej komisji pomników wojennych w nocy z 8 na 9 listopada wspólne patrole francuskie i 42 Dywizji weszły do Torcy, dzielnicy Sedanu na lewym brzegu Mozy. Był to najdalej na północ wysunięty punkt, do którego dotarły w tej ofensywie oddziały amerykańskie. Główna część miasta, za rzeką, pozostawała w rękach niemieckich jeszcze w ostatnich dniach wojny, a źródła różnią się co do tego, kiedy dokładnie weszli do niej Francuzi.
Dla samej ofensywy sprawa wejścia do miasta miała znaczenie drugorzędne. Już wcześniej amerykańska artyleria dalekonośna ostrzeliwała linię kolejową biegnącą doliną Mozy przez Sedan, a od 7 listopada Amerykanie panowali nad nią ze wzgórz. Główne połączenie między niemieckimi armiami na wschód i na zachód od Mozy zostało w ten sposób przerwane. Tego samego dnia niemieccy parlamentariusze przekroczyli linię frontu, by prosić o rozejm. 1 Armia skręciła tymczasem na wschód i do 11 listopada walczyła o przeprawy i wzgórza na wschodnim brzegu Mozy.