Australijczycy i Nowozelandczycy dla Dardaneli
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 20 lutego 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Australia, Nowa Zelandia, Dardanele, Herbert Kitchener
20 lutego 1915 roku minister wojny lord Herbert Kitchener wysłał depeszę do generała Johna Maxwella, dowódcy wojsk brytyjskich w Egipcie. Polecił mu uprzedzić około 30 tysięcy żołnierzy z Australii i Nowej Zelandii, pod dowództwem generała Williama Birdwooda, by przygotowali się do działań pod Dardanelami. Dzień wcześniej okręty brytyjskie i francuskie zaczęły ostrzeliwać forty u wejścia do cieśniny.
Zamiast 29 Dywizji
Rozkaz był skutkiem zmiany zdania Kitchenera. 16 lutego członkowie Rady Wojennej postanowili wysłać na Lemnos 29 Dywizję, ostatnią dywizję regularnej armii, jaka została w Wielkiej Brytanii. 19 lutego Kitchener oświadczył jednak, że po klęskach Rosjan na froncie wschodnim musi ją zatrzymać w rezerwie na wypadek niemieckiego uderzenia we Francji. Zaproponował w zamian wojska z dominiów, które od grudnia 1914 roku stacjonowały w Egipcie i tam przechodziły szkolenie.
Kitchener przekonywał, że żołnierze z Egiptu znajdą się pod Dardanelami szybciej niż jakakolwiek dywizja z Anglii. Egipt mógł się bez nich obejść, bo na początku lutego Turcy zostali odparci znad Kanału Sueskiego i wycofali się na Synaj. Cały kontyngent australijsko-nowozelandzki liczył około 39 tysięcy ludzi, a bez kawalerii około 30 tysięcy. Admiralicja zwracała z kolei uwagę, że większość transportowców i tak trzeba będzie wysłać z Anglii, a ich podróż do Aleksandrii zajmie około trzech tygodni. Admirałowie wątpili też, czy wojska bez doświadczenia bojowego wystarczą do tak trudnej operacji.
Treść rozkazu
Żołnierze mieli wejść w skład dwóch dywizji: 1 Dywizji Australijskiej generała Williama Bridgesa oraz Dywizji Nowozelandzko-Australijskiej generała Alexandra Godleya. Razem tworzyły one korpus Birdwooda, nazywany od pierwszych liter angielskiej nazwy ANZAC. Kitchener uprzedził Maxwella, że transportowce dotrą do Aleksandrii około 9 marca. Polecił mu jednak od razu porozumieć się z wiceadmirałem Sackville’em Cardenem, dowodzącym flotą pod Dardanelami, bo ten mógł potrzebować wojska wcześniej. Maxwell nie musiał czekać na statki z Anglii. Miał zebrać, co się da, na miejscu i niezwłocznie wysłać część żołnierzy na wyspę Lemnos, gdzie flota urządzała swoją bazę. Tego samego dnia Admiralicja nakazała skierować do Aleksandrii kilka statków, które znajdowały się w pobliżu, tak by mogły przyjąć żołnierzy do 27 lutego.
Co było dalej
Wojska z Egiptu miały na razie tylko stać w pogotowiu. Nie zakładano jeszcze, że wylądują na półwyspie Gallipoli. W Londynie wciąż liczono, że flota sama przebije się przez cieśninę, a żołnierze posłużą do zajęcia jej brzegów albo do późniejszych działań pod Konstantynopolem. Pod koniec lutego Maxwell zgodził się wysłać na Lemnos 3 Brygadę australijską, która wypłynęła z Aleksandrii 2 marca. Birdwood popłynął w tym czasie pod Dardanele, by naradzić się z Cardenem i obejrzeć cieśninę z pokładu okrętu. Do Egiptu wrócił na początku marca przekonany, że sama flota nie da sobie rady i potrzebny będzie desant.
Miał rację. Po nieudanym ataku floty 18 marca Brytyjczycy postanowili wysadzić wojska na półwyspie Gallipoli. 25 kwietnia 1915 roku żołnierze Birdwooda wylądowali na jego zachodnim wybrzeżu, w zatoczce nazwanej później Anzac Cove. W Australii i Nowej Zelandii ten dzień obchodzony jest do dziś jako Anzac Day.