Brytyjska dywizja dla Dardaneli
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 16 lutego 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
16 lutego 1915 roku członkowie brytyjskiej Rady Wojennej postanowili, że pod Dardanele pojadą wojska lądowe. Na wyspę Lemnos miała jak najszybciej, w ciągu mniej więcej dziesięciu dni, wyruszyć 29 Dywizja, ostatnia dywizja zawodowej armii brytyjskiej, jaka pozostała jeszcze w kraju. Jeszcze trzy tygodnie wcześniej Rada zatwierdziła atak samej floty, bez udziału żołnierzy. Teraz zaczęła się z tego wycofywać, choć jeszcze nie do końca.
Dlaczego wojsko
Do zmiany zdania przyczyniły się wiadomości z Bałkanów i z frontu wschodniego. Brytyjczycy i Francuzi chcieli wysłać po dywizji do greckich Salonik, by zachęcić Grecję do pomocy zagrożonej Serbii. 15 lutego premier Elefterios Wenizelos odpowiedział jednak, że bez udziału Rumunii Grecja do wojny nie przystąpi. Rumunia zaś nie zamierzała się ruszać, gdy Rosjanie cofali się w Prusach Wschodnich i na Bukowinie. Plan salonicki upadł, a Dardanele zostały jedynym miejscem, gdzie można było szybko uderzyć na państwa centralne i wpłynąć na postawę państw bałkańskich.
Jednocześnie w Admiralicji narastało przekonanie, że okręty same nie wystarczą. Nawet gdyby flota przebiła się przez cieśninę, ktoś musiał zająć brzegi i zniszczyć baterie, żeby nie zamknęły jej drogi powrotnej. Przypominano przykład admirała Johna Duckwortha, który w 1807 roku przepłynął Dardanele, ale nie zdołał ich utrzymać i musiał się wycofać pod ogniem. 15 lutego szef sztabu marynarki, admirał Henry Jackson, napisał w memoriale, że ostrzał fortów nie jest rozsądną operacją, jeśli nie będzie gotowa silna armia, która go wesprze albo przynajmniej pójdzie za nim, gdy tylko forty zamilkną. Na razie pod Dardanele płynęły tylko dwa bataliony piechoty morskiej, które miały niszczyć działa i strzec bazy.
Decyzje z 16 lutego
Spotkanie odbyło się w węższym gronie, część historyków nazywa je wręcz nieformalnym. Uzgodniono, że 29 Dywizja popłynie na Lemnos, gdzie flota przygotowywała bazę w zatoce Mudros. Z Egiptu miały w razie potrzeby wyruszyć dodatkowe wojska. Admiralicja otrzymała polecenie wysłania pod Dardanele małych jednostek potrzebnych do desantu oraz zbudowania specjalnych transportowców i barek, które mogłyby przewieźć 50 tysięcy ludzi. Jeszcze tego samego dnia zleciła przygotowanie statków dla 29 Dywizji. Według planu jej żołnierze mogli zaokrętować się w porcie Avonmouth już 22 lutego.
Nie była to jeszcze decyzja o kampanii lądowej. Wojsko miało jedynie stać w pogotowiu, by w razie potrzeby wesprzeć działania floty. Nikt nie przesądził, czy i gdzie żołnierze wylądują.
Wybór 29 Dywizji
29 Dywizję sformowano na początku 1915 roku w hrabstwie Warwick z batalionów zawodowych, które ściągnięto z garnizonów w Indiach i innych częściach imperium, a w ich miejsce wysłano jednostki terytorialne. Była ostatnią wielką jednostką regularnej armii w Wielkiej Brytanii, a zarazem jedyną dobrą rezerwą, jaką dysponowało ministerstwo wojny. Właśnie dlatego zarówno marszałek John French we Francji, jak i francuskie dowództwo uważali ją za przeznaczoną na front zachodni. Pierwszy lord Admiralicji Winston Churchill i admirałowie przekonywali z kolei, że do operacji pod Dardanelami potrzebny jest choć jeden trzon doświadczonych żołnierzy. Dywizja Marynarki (Royal Naval Division) i żołnierze z dominiów, którzy szkolili się w Egipcie, nie mieli jeszcze doświadczenia bojowego.
Kitchener się wycofuje
Decyzja przetrwała zaledwie trzy dni. 19 lutego, gdy flota zaczynała ostrzał fortów u wejścia do cieśniny, minister wojny lord Herbert Kitchener oświadczył Radzie Wojennej, że nie może na razie oddać 29 Dywizji. Z frontu wschodniego nadchodziły złe wiadomości o klęsce Rosjan na Mazurach, a Kitchener obawiał się, że Niemcy przerzucą wojska na zachód i uderzą we Francji. Zaproponował, by zamiast niej pod Dardanele poszli Australijczycy i Nowozelandczycy z Egiptu, gdzie po odparciu tureckiego ataku na Kanał Sueski niebezpieczeństwo minęło. Churchill ostrzegał, że nie można by sobie wybaczyć, gdyby obiecująca operacja zawiodła z braku wsparcia wojska. Kitchener obiecał tylko, że jeśli brak dywizji będzie zagrażał powodzeniu ataku, to ją wyśle.
W praktyce oznaczało to wstrzymanie przygotowań. 21 lutego sekretarz wojskowy Kitchenera przekazał Admiralicji, że dywizja nie pojedzie i transportowców nie należy szykować. Churchill dowiedział się o tym dopiero po tygodniu i ostro zaprotestował. Spór o 29 Dywizję ciągnął się przez kolejne posiedzenia Rady. Kitchener zgodził się ją wysłać dopiero 10 marca. Dywizja wypływała z Avonmouth od 16 marca, a do walki weszła 25 kwietnia 1915 roku, podczas desantu na przylądku Helles. Do tego czasu flota zdążyła już przekonać się, że sama cieśniny nie sforsuje.