TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Austriacy zdobywają Lovćen

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
10 stycznia 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa o Lovćen
Tagi:
Czarnogóra, Austro-Węgry, Mikołaj I Petrowić-Niegosz

10 stycznia 1916 roku, o zmierzchu, ogniska zapalone na szczycie masywu Lovćen dały znać, że austro-węgierska piechota dotarła na wierzchołek góry, którą Czarnogórcy nazywali świętą. Według austriackiej historii oficjalnej pierwsze weszły tam przednie oddziały grupy podpułkownika Törka z 47 Dywizji Piechoty. Tego samego dnia ostatni obrońcy przełęczy Krstac, przez którą biegła serpentyna z Kotoru do stolicy kraju, porzucili swoje stanowiska pod ogniem dział okrętowych. Brytyjska chronologia wojny notuje zajęcie Lovćenu pod 10 stycznia. Austro-węgierski komunikat ogłosił je dzień później, dlatego część opracowań podaje datę 11 stycznia.

Trzeci dzień szturmu

Natarcie XIX Korpusu marszałka polnego porucznika Ignaza Trollmanna zaczęło się 8 stycznia od zmasowanego ostrzału z setek dział twierdzy kotorskiej i z okrętów stojących w Zatoce Kotorskiej. W ciągu dwóch dni Austriacy wspięli się po krasowych skałach na grzbiet Solar i przełamali czarnogórską linię obrony na krawędzi płaskowyżu. 9 stycznia trafienie wysadziło w powietrze składy amunicji koło wzgórza Kuk, a obrońcy stracili całą ciężką artylerię.

W nocy na 10 stycznia główne siły czarnogórskie, wstrząśnięte ostrzałem, cofnęły się na linię biegnącą przez najwyższy szczyt masywu, Štirovnik. Rano Austriacy ruszyli dalej. Do południa przeszli wszystkie wzgórza na skraju płaskowyżu, a wieczorem stanęli na szczytach samego Lovćenu. Na wybrzeżu brygady marszałka polnego porucznika Sorsicha posuwały się nad Budvą, a na północnym skrzydle grupa podpułkownika Lottspeicha po ciężkich walkach zdobyła wzgórza koło wsi Vališta. Tego samego dnia inne austro-węgierskie oddziały zajęły na wschodzie kraju miasto Berane.

Armia, która przestała walczyć

Czarnogórskie dowództwo nakazało na noc kontratak, który miał odzyskać utracone pozycje. Według austriackiej historii oficjalnej, opartej tu na pracy serbskiego sztabu generalnego, wyczerpani żołnierze odmówili. Mówili, że po kilku dniach głodu, „nadzy i bosi”, nie zdołają się oprzeć nawet zimie, a co dopiero przeważającemu nieprzyjacielowi. Synowie króla Mikołaja I, książęta Mirko i Piotr, na próżno próbowali ich poderwać. Posiłki z głębi kraju nadchodziły powoli i niechętnie.

Wieczorem 10 stycznia rząd zaproponował królowi, by poprosić Austriaków o zawieszenie broni. Mikołaj jeszcze odmówił, licząc na pomoc obiecaną mu przez rosyjskiego cara i na własny autorytet. Ustąpił dopiero następnego ranka, gdy jego wezwania do cofających się oddziałów pozostały bez echa. Szybki upadek góry od razu wywołał podejrzenia, że dwór nie bronił jej z całych sił. Przeciwnicy dynastii później otwarcie oskarżali króla i księcia Piotra, który dowodził na tym odcinku, o zdradę, choć nigdy tego nie dowiedli.

Koniec zagrożenia dla Kotoru

Lovćen od pierwszych dni wojny zagrażał austro-węgierskiej bazie floty. To z jego stoków czarnogórskie, a jesienią 1914 roku także francuskie działa ostrzeliwały forty i port. Teraz Kotor był bezpieczny od strony lądu, a Austriacy mieli otwartą drogę do leżącej kilkanaście kilometrów dalej stolicy, Cetyni. 11 stycznia ich przednie straże doszły do wzgórz nad miastem, a czarnogórski rząd wysłał parlamentariuszy z prośbą o rozejm. Wiedeń zażądał bezwarunkowej kapitulacji.