TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Czarnogóra · Ententa

Mikołaj I Petrowić-Niegosz

Książę (1860–1910) i król Czarnogóry (1910–1918), naczelny wódz armii czarnogórskiej

Urodzony:
7 października 1841, Njeguši (Czarnogóra)
Zmarł:
1 marca 1921, Antibes (Francja)
Autor:
Natalia
Tagi:
Mikołaj I Petrowić-Niegosz, Czarnogóra, Serbia

Mikołaj I Petrović-Njegoš, po polsku Petrowić-Niegosz, rządził Czarnogórą blisko sześćdziesiąt lat, dłużej niż większość ówczesnych monarchów Europy. Z małego górskiego księstwa uczynił niepodległe królestwo, a dzięki małżeństwom córek spokrewnił się z dworami Rosji, Włoch i Serbii. W 1914 roku jako pierwszy stanął u boku Serbii przeciw Austro-Węgrom. Wojna przyniosła mu jednak klęskę: w styczniu 1916 roku jego kraj w kilka dni zajęli Austriacy, a on sam wyjechał na wygnanie, z którego już nie wrócił. Oskarżany przez Serbów o zdradę, a przez sojuszników o nielojalność, w listopadzie 1918 roku został zdetronizowany, a Czarnogóra weszła w skład nowego państwa jugosłowiańskiego.

Przed wojną

Urodził się 7 października 1841 roku (25 września według kalendarza juliańskiego) w Njeguši, rodzinnej wsi dynastii, która od końca XVII wieku dawała Czarnogórze władyków, czyli władców duchownych. Był bratankiem księcia Daniła, który zeświecczył państwo. Uczył się w Trieście i w Paryżu, a w sierpniu 1860 roku, po zamordowaniu stryja, w wieku osiemnastu lat objął tron. W wojnach z Turcją w latach 1876–1878 zdobył Nikšić, Bar i Ulcinj, a kongres berliński uznał niepodległość Czarnogóry i dał jej dostęp do morza. Był też poetą i dramatopisarzem; jego pieśń „Onamo, ’namo!” śpiewano w całym serbskim świecie.

Rządził po ojcowsku i autorytarnie. Konstytucję nadał dopiero w 1905 roku, a z opozycją, często zwolenników zbliżenia z Serbią, rozprawiał się surowo. Zdobył za to pozycję w Europie dzięki dzieciom. Jego córka Zorka wyszła za Piotra Karadziordziewicia, późniejszego króla Serbii, Helena została królową Włoch jako żona Wiktora Emanuela III, a Milica i Anastazja poślubiły rosyjskich wielkich książąt, ta druga Mikołaja Mikołajewicza. Stąd przydomek „teść Europy”. Rosja przez lata wspierała Czarnogórę pieniędzmi i bronią. 28 sierpnia 1910 roku, w pięćdziesiątą rocznicę panowania, Mikołaj przyjął tytuł króla.

W 1912 roku pierwszy wypowiedział wojnę Turcji i rozpoczął wojny bałkańskie. Jego największą ambicją była Szkodra: po długim oblężeniu zdobył ją w kwietniu 1913 roku, ale pod groźbą interwencji mocarstw musiał ją oddać nowo utworzonej Albanii. Z wojen bałkańskich Czarnogóra wyszła powiększona o część Sandżaku i Metochii, lecz wyczerpana i zadłużona, a w kraju rosło przekonanie, że jej przyszłość leży we wspólnym państwie z Serbią.

1914–1915: u boku Serbii

W lipcu 1914 roku król nie od razu był gotów do wojny. Jeszcze w połowie miesiąca zapewniał rosyjskiego wysłannika, że Czarnogórcy nie zaatakują pierwsi. Nastroje w kraju były jednak jednoznacznie proserbskie. 26 lipca rząd zarządził mobilizację, a na początku sierpnia Czarnogóra wypowiedziała wojnę Austro-Węgrom, według różnych źródeł 5, 6 lub 7 sierpnia, a kilka dni później zerwała z Niemcami. Mikołaj był naczelnym wodzem, ale szefem jego sztabu, zgodnie z porozumieniem z Belgradem, został serbski generał Božidar Janković.

Armia czarnogórska była raczej pospolitym ruszeniem niż nowoczesnym wojskiem. Jej najważniejszym atutem był masyw Lovćen nad austro-węgierską bazą floty w Kotorze. Jesienią 1914 roku Francuzi wciągnęli tam swoje działa, ale po kilku tygodniach musieli je wycofać. W tym samym czasie oddziały serdara Janka Vukoticia wspólnie z Serbami wkroczyły do wschodniej Bośni i Hercegowiny. Austriacy w odpowiedzi blokowali wybrzeże i ostrzeliwali port w Barze, przez który szła pomoc dla kraju. Czarnogórę coraz dotkliwiej nękał głód.

Latem 1915 roku król, korzystając z zastoju na froncie, sięgnął po swój dawny cel. 27 czerwca jego wojska weszły do Szkodry, a wkrótce zajęły port San Giovanni di Medua. Mocarstwa Ententy, które w traktacie londyńskim odłożyły rozstrzygnięcie losu Albanii do końca wojny, protestowały, a pod koniec lipca formalnie ostrzegły Cetynię, że nie uznają tej okupacji. Czarnogórcy jednak zostali. Właśnie wtedy zaczęły krążyć pogłoski, że król utrzymuje tajne kontakty z Wiedniem. Nigdy ich nie udowodniono, ale w Belgradzie i w stolicach sojuszników nieufność do Mikołaja rosła.

Gdy jesienią na Serbię uderzyły państwa centralne, Czarnogóra wypowiedziała wojnę Bułgarii, a jej wojska osłaniały od zachodu odwrót armii serbskiej. Na przełomie listopada i grudnia przez Czarnogórę i okupowaną przez nią Szkodrę przeszły dziesiątki tysięcy wygłodzonych serbskich żołnierzy i uchodźców, a rząd serbski zatrzymał się w Szkodrze. W styczniu 1916 roku, na życzenie króla, ostatnie serbskie oddziały opuściły Czarnogórę, bo miejscowe władze skarżyły się na ich rekwizycje.

Styczeń 1916: upadek

Na początku stycznia 1916 roku austro-węgierska 3 Armia generała Hermanna Kövessa uderzyła na Czarnogórę (podbój Czarnogóry). Na północy Czarnogórcy obronili się pod Mojkovacem, ale na zachodzie, w bitwie o Lovćen, głodne i źle uzbrojone oddziały, którymi dowodził między innymi najmłodszy syn króla, książę Piotr, nie wytrzymały ognia ciężkiej artylerii. Szczyt padł 10 stycznia. Nazajutrz rząd poprosił o zawieszenie broni, a 13 stycznia Austriacy weszli do Cetyni. Król napisał wtedy do Franciszka Józefa list z prośbą o „honorowy pokój”, ale Wiedeń żądał najpierw złożenia broni przez całą armię.

19 stycznia Mikołaj opuścił kraj i według austriackiej historii oficjalnej następnego dnia wylądował w Brindisi. Ogłosił stamtąd, że odrzuca warunki przeciwnika i będzie walczyć dalej, a rokowania się załamały. W kraju zostali jednak syn Mirko i część ministrów. Vukotić rozwiązał armię, a 25 stycznia czarnogórscy przedstawiciele podpisali warunki złożenia broni. Ten bieg wydarzeń stał się źródłem trwałych oskarżeń. Przeciwnicy dynastii twierdzili, że król porozumiał się z Austriakami, a Lovćen oddano przedwcześnie. Obrońcy wskazywali na głód, brak amunicji i ogromną przewagę przeciwnika. Austriacka historia oficjalna opisuje twarde walki o górę i nie wspomina o żadnej umowie, a zarzutu zdrady nigdy nie udowodniono.

Wygnanie i detronizacja

Z Włoch król wyjechał do Francji. Zamieszkał w Lyonie, a w marcu 1916 roku przeniósł się z rodziną i rządem do Bordeaux, później do Neuilly-sur-Seine pod Paryżem. W przeciwieństwie do Serbów, którzy odtwarzali armię na Korfu, nie miał już wojska. Czarnogórcy, którzy chcieli walczyć, trafiali do armii serbskiej, czemu król był niechętny. Jego rząd na emigracji coraz bardziej się dzielił. Premier Andrija Radović namawiał go do zgody na zjednoczenie z Serbią, a gdy król odmówił, ustąpił i w 1917 roku stanął na czele finansowanego przez Serbów komitetu zjednoczeniowego. Deklaracja z Korfu, podpisana w lipcu 1917 roku przez Nikolę Pašicia i Komitet Jugosłowiański, zapowiadała wspólne królestwo pod berłem Karadziordziewiciów, nie pytając Czarnogóry o zdanie.

Mikołaj próbował ratować tron do końca. 20 października 1918 roku wydał odezwę, w której opowiadał się za wejściem Czarnogóry do Jugosławii, ale w formie konfederacji. Było już za późno. Do kraju wkroczyły wojska serbskie, a 26 listopada Wielkie Zgromadzenie Narodowe w Podgoricy zdetronizowało króla i jego dynastię i ogłosiło połączenie z Serbią. Mikołaj i jego zwolennicy uznali to za bezprawie. Na początku 1919 roku jego stronnicy wzniecili powstanie bożonarodzeniowe, które upadło. Wspierały go już tylko Włochy, którymi rządził jego zięć, ale i one nie zamierzały o niego walczyć.

Po wojnie

Król do końca życia nie uznał detronizacji i słał przeciw niej protesty do mocarstw obradujących w Paryżu. Zmarł na wygnaniu w Antibes 1 marca 1921 roku (część źródeł, zwłaszcza serbskich, podaje 2 marca). Pochowano go w San Remo we Włoszech. W 1989 roku jego szczątki i szczątki królowej Mileny przeniesiono do Cetyni.

Ocena

Ocena Mikołaja I długo zależała od tego, kto ją wydawał. W Jugosławii przeważał obraz władcy autorytarnego i próżnego, który dla własnej dynastii hamował zjednoczenie Serbów, w 1915 roku awanturował się w Albanii zamiast walczyć z Austriakami, a w 1916 roku zostawił kraj w rękach wroga. W Czarnogórze, zwłaszcza po odzyskaniu niepodległości w 2006 roku, przeważa obraz ostatniego obrońcy czarnogórskiej państwowości, odsuniętego przez Serbię i sojuszników, którzy nie dotrzymali wobec niego zobowiązań. W 2018 roku czarnogórski parlament unieważnił uchwały z Podgoricy.

Historycy zwracają uwagę, że żadna z tych wersji nie oddaje całej prawdy. Mikołaj był sprawnym dyplomatą, który przez pół wieku umiał wygrywać rywalizację mocarstw na korzyść małego kraju. W wielkiej wojnie te umiejętności przestały wystarczać. Czarnogóra była za słaba, by prowadzić własną politykę, a król, który do końca myślał kategoriami dynastii, nie potrafił pogodzić jej interesów z dążeniem większości Serbów do zjednoczenia. Zarzutu zdrady w 1916 roku nie dowiedziono, ale nieufność, jaką wtedy zasiał, przesądziła o jego losie w 1918 roku.

Dowodził w bitwach

(02)

Na osi czasu

(20)

1914

1915

1916

styczeń

luty

1918