1916: Bitwa nad Sommą
Bitwa o grzbiet Thiepval
- Daty:
- 26–28 września 1916
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Grzbiet Thiepval od Courcelette na zachód po wieś Thiepval i dolinę Ancre, z farmą Mouquet i redutami Zollern, Stuff i Schwaben, na północ od Pozières, departament Somma (Francja)
- Strony:
- Wielka Brytania i KanadaDouglas Haig, Hubert Gough, Julian Byng, Claud Jacob, Ivor Maxse
- Wynik:
- Zwycięstwo brytyjskie, ale niepełne. Brytyjczycy i Kanadyjczycy zdobyli Thiepval, farmę Mouquet, redutę Zollern i część redut Stuff i Schwaben, lecz północną krawędź grzbietu Niemcy utrzymali do połowy października.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Wielka Brytania, Kanada, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny
Bitwa o grzbiet Thiepval była pierwszym wielkim natarciem Armii Rezerwowej generała Huberta Gougha w bitwie nad Sommą. Jej celem był ostatni odcinek wysokiego grzbietu na północ od drogi Albert–Bapaume, który Niemcy wciąż trzymali w ręku: od Courcelette na wschodzie po ruiny wsi Thiepval i wielką redutę Schwaben nad doliną Ancre na zachodzie. Thiepval było jednym z celów pierwszego dnia bitwy. 1 lipca 1916 roku pod jego zamkiem i w reducie Schwaben poległy tysiące żołnierzy brytyjskich, a w następnych tygodniach kolejne ataki z zachodu i z południa nie dały nic. 26 września, nazajutrz po rozpoczęciu przez 4 Armię bitwy pod Morval, Gough uderzył dwoma korpusami na froncie długości około pięciu i pół kilometra. Kanadyjczycy posunęli się na wzgórza za Courcelette, brytyjska 11 Dywizja zdobyła wreszcie farmę Mouquet, a 18 Dywizja generała Ivora Maxse’a w ciągu jednego popołudnia i następnego ranka opanowała Thiepval, broniony od dwóch lat przez wirtemberski pułk piechoty. Na szczycie grzbietu, w redutach Stuff i Schwaben i w okopie, który Kanadyjczycy nazywali Regina, Niemcy bronili się jednak zaciekle. Walki o te pozycje trwały jeszcze ponad dwa tygodnie.
Nazwa i daty
Nazwę „bitwa o grzbiet Thiepval” (ang. Battle of Thiepval Ridge) i daty 26–28 września 1916 roku ustaliła po wojnie brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew. Obejmuje ona natarcie Armii Rezerwowej na odcinku od drogi Albert–Bapaume do Serre. Brytyjska historia oficjalna (Miles, Military Operations France and Belgium 1916, tom II) zaznacza jednak, że walki toczyły się bez przerwy także w następnych dniach, i doprowadza opis tej bitwy do 30 września. Od 1 października te same walki brytyjska nomenklatura zalicza już do bitwy o wzgórza nad Ancre. Niemcy nie wyodrębniali tej bitwy i traktowali ją jako część bitwy nad Sommą. Na tej stronie trzymamy się dat oficjalnych, a walki z 29 i 30 września oraz z października opisujemy krótko jako ciąg dalszy.
Godziny podajemy za brytyjską historią oficjalną, według czasu brytyjskiego. W źródłach niemieckich są przesunięte o godzinę. Głównymi źródłami tej strony są tom Milesa, depesze Douglasa Haiga, historia 18 Dywizji (G.H.F. Nichols, 1922) i kanadyjska historia oficjalna (Nicholson, 1962).
Tło
Grzbiet Thiepval biegnie od Courcelette na zachód, przez farmę Mouquet, do miejsca, w którym opada stromo ku Ancre pod Saint-Pierre-Divion. Kto go trzymał, widział z jednej strony brytyjskie tyły aż po miasto Albert, a z drugiej dolinę górnej Ancre. Sama wieś Thiepval leżała na języku wzgórza wysuniętym ku południowi, niemal na samej górze. Przed wojną była to senna wioska z zamkiem, kościołem i czerwonymi dachami, dokąd mieszkańcy Albert wybierali się na niedzielne spacery. We wrześniu 1916 roku nie było w niej już ani jednego domu. Pod gruzami zamku i wzdłuż drogi do cmentarza kryły się jednak głębokie piwnice i schrony, połączone tunelami. Na zdobytej później mapie niemieckiej wzdłuż samej linii frontu na zachód od wsi zaznaczono 144 głębokie schrony. Wieś osłaniały reduty: Zollern na wschodzie, Stuff na szczycie grzbietu i Schwaben na północ od Thiepval, nad zboczem schodzącym do Ancre. Brytyjczycy nadawali im własne nazwy, często przekręcając niemieckie: reduta Staufen stała się u nich redutą Stuff.
Na północ od drogi do Bapaume Brytyjczycy przez całe lato posuwali się bardzo powoli. Między 23 lipca a 3 września trzy dywizje australijskie zdobyły Pozières i wzgórze z wiatrakiem, a potem wąskim klinem podeszły pod farmę Mouquet, z której Niemcy wciąż ich odpierali. Na początku września Australijczyków zluzował Korpus Kanadyjski generała Juliana Bynga. 15 września, w bitwie pod Flers-Courcelette, Kanadyjczycy zdobyli Courcelette, a 4 Armia na prawo od nich posunęła się o około dwa kilometry. Po tym natarciu Haig uznał, że niemieckie odwody są już prawie wyczerpane i że nadszedł czas, by Gough uderzył mocno na lewym skrzydle. 4 Armia, której postęp zależał od tempa Francuzów, miała dalej nacierać na Morval i Lesbœufs, a Armia Rezerwowa jednocześnie zepchnąć Niemców z grzbietu Thiepval. Haig myślał już o kolejnym kroku: o natarciu z czołgami na Serre i na dolinę Ancre pod Beaumont-Hamel. 24 września omówił ten plan z Goughem i z dowódcą 3 Armii, generałem Allenbym.
Po stronie niemieckiej front od Courcelette po Thiepval trzymały trzy dywizje 1 Armii generała Fritza von Belowa, podlegającej od końca sierpnia grupie armii następcy tronu Bawarii, Rupprechta. Przed Kanadyjczykami stała 7 Dywizja, od reduty Zollern po wschodni skraj Thiepval 8 Dywizja, a samą wieś trzymała 26 Dywizja Rezerwowa, która stała na tym odcinku od jesieni 1914 roku. Thiepval bronił 180 Pułk Piechoty z Wirtembergii, wzmocniony częścią 77 Rezerwowego Pułku Piechoty z 2 Dywizji Rezerwowej Gwardii, a redutę Schwaben i stare okopy aż po Ancre 66 Pułk Piechoty. Wirtemberczycy znali każdy metr swojego odcinka. Zamiast krążyć po froncie jak inne pułki, sami ustalali zmiany kompanii i odpoczywali w Bapaume. Według historii 18 Dywizji w Thiepval wciąż służyło wielu żołnierzy z przedwojennej, zawodowej armii, dumnych z tego, że od dwóch lat nikt ich stamtąd nie wyparł.
Plan i przygotowania
Rozkaz operacyjny Armii Rezerwowej wyszedł 22 września. Natarcie wyznaczono na 26 września, dzień po uderzeniu 4 Armii pod Morval, by Niemcy nie zdążyli ochłonąć. Front ataku, od wschodniego skraju Courcelette po starą niemiecką pierwszą linię na południe od Thiepval, podzielono po połowie między Korpus Kanadyjski Bynga i II Korpus generała Clauda Jacoba. Każdy korpus miał w linii dwie dywizje. Natarcie miało przebiegać w trzech etapach, z dziesięciominutowym postojem na pierwszym celu i godzinnym na drugim. Kanadyjczycy, osłaniający prawe skrzydło, mieli zająć okopy na wzgórzu na północny zachód od Courcelette, z okopem Regina jako celem ostatecznym. 11 Dywizja na prawym skrzydle II Korpusu miała zdobyć farmę Mouquet, redutę Zollern i redutę Stuff, a 18 Dywizja na lewym skrzydle wieś Thiepval i redutę Schwaben. Rozkaz wyraźnie stwierdzał, że Niemców trzeba zepchnąć z całej linii grzbietu, tak by stracili wgląd w brytyjskie tyły, a Brytyjczycy zyskali widok na dolinę górnej Ancre.
Ostrzał przygotowawczy zaczął się 23 września. Prowadziło go około 230 ciężkich dział, haubic i moździerzy oraz 570 dział polowych i haubic, czyli według historii oficjalnej mniej więcej tyle samo artylerii na metr frontu, ile 4 Armia miała 15 września. Po południu 24 września kompania specjalna saperów wystrzeliła na Thiepval 500 pocisków z gazem łzawiącym i niemieckie moździerze okopowe, które dotąd bardzo dokuczały Brytyjczykom, do piątej po południu umilkły. Tego samego wieczoru kompania 6 Batalionu pułku York and Lancaster spróbowała zdobyć farmę Mouquet przed głównym natarciem. Wdarła się w rumowisko, ale niemiecki kontratak granatami zmusił ją do odwrotu. Z dwudziestu sprawnych czołgów Mark I, jakie Brytyjczycy mieli wtedy nad Sommą, Rawlinson zatrzymał dwanaście dla bitwy pod Morval. Gough dostał osiem, z czego sześć przydzielił II Korpusowi.
Szczególnie starannie przygotowała się 18 Dywizja. Maxse należał do najlepszych wyszkoleniowców armii brytyjskiej i powtarzał, że bez należytego przygotowania najdzielniejsze wojska zawodzą, a ich bohaterstwo idzie na marne. Jego dywizja przeszła w drodze z Flandrii trzy tygodnie ćwiczeń bojowych. Dowódcy kompanii, batalionów i brygad samochodami i autobusami objechali cały odcinek, a szef sztabu II Korpusu, generał brygady Philip Howell, wygłosił dla nich wykład o miejscowych warunkach i doświadczeniach ostatnich walk. Saperzy, pionierzy i dwa bataliony piechoty wykopali około 2300 metrów rowów wyjściowych i łącznikowych, a drogę z Authuille do Thiepval zasłonili przed niemieckimi obserwatorami parawanem z chrustu. Maxse wymyślił też sposób na niemiecki ogień zaporowy, który zwykle spadał na brytyjską linię wyjściową kilka minut po rozpoczęciu natarcia. Pierwsze fale miały wyjść z rowów jeszcze przed godziną zero, a odwody czekać dalej z tyłu, zamiast od razu zajmować opuszczone okopy. Wybrał też niezwykłą godzinę ataku: 12.35. Uważał, że piechota powinna mieć na ostatecznym celu najwyżej dwie, trzy godziny dziennego światła, a resztę prac umocnieniowych wykonać w ciemności, poza zasięgiem obserwowanego ognia. Wieczorem 25 września po dywizji rozeszło się jego krótkie przesłanie: „180 Pułk Wirtemberczyków od dwóch lat odpiera ataki na Thiepval, ale 18 Dywizja zdobędzie je jutro”.
Tej samej nocy, o 23.25, Gough ogłosił, że w razie wielkiego sukcesu oba korpusy mają iść dalej, bo „jest całkiem możliwe, że opór nieprzyjaciela całkowicie się załamie”. Niemcy spodziewali się ataku. 22 września ich 1 Armia ostrzegła podległe oddziały, a Wirtemberczycy w Thiepval widzieli, jak Brytyjczycy kopią rowy wyjściowe. Nie wiedzieli tylko, kiedy nastąpi uderzenie.
26 września: Kanadyjczycy pod Courcelette
Pogodny jesienny ranek po deszczowej nocy minął spokojnie. Piechota, która przed świtem zajęła rowy wyjściowe, przez kilka godzin leżała w nich bez ruchu. O 12.35 spadła brytyjska zapora ogniowa, a nad nią przeleciały serie zmasowanych karabinów maszynowych. Niemal natychmiast niemiecka artyleria otworzyła ogień na kanadyjskie linie i ruiny Courcelette.
Na prawym skrzydle 2 Dywizja Kanadyjska miała zająć niemiecką pierwszą linię na wschód i północny wschód od Courcelette. Oba przydzielone jej czołgi zawiodły: jeden ugrzązł w drodze, drugi tuż za kanadyjską linią trafił pocisk, od którego wybuchła cała jego amunicja. 29 Batalion z Vancouver w dziesięć minut zdobył swój odcinek niemieckiego okopu, z którego większość obrońców uciekła. Sąsiedni 31 Batalion z Alberty dostał się pod ogień karabinów maszynowych z przodu i z lewej strony i utknął. Kiedy późnym wieczorem, o 22.50, ponowił atak z kompanią batalionu z Winnipeg, zajął okop aż po drogę do Miraumont.
Główne natarcie Kanadyjczyków prowadziła 1 Dywizja Kanadyjska generała Arthura Curriego, na wzgórzu na północny zachód od Courcelette. Jej celem ostatecznym był okop Regina, przez Niemców nazywany Staufen Riegel, biegnący po przeciwnym stoku grzbietu. Nie było pewności, czy artyleria przecięła przed nim zasieki, dlatego Byng kazał piechocie zatrzymać się na drugim celu i dopiero po rozpoznaniu patroli ruszyć dalej. Montrealski 14 Batalion 3 Brygady przebiegł pod ogniem około 360 metrów, zdobył pierwszy cel, a około 14.40 meldował, że umacnia się w okopie Kenora na szczycie wzgórza. Obok szkocki 15 Batalion (48th Highlanders) natknął się na nieoczekiwanie silny opór z wysuniętego niemieckiego stanowiska, przełamał go w ciężkiej walce i okopał się trochę poniżej grzbietu. Na lewym skrzydle 2 Brygada zdobyła okop Zollern i okop Hessian na najwyższej części grzbietu, ale jej lewa flanka wisiała w powietrzu, bo sąsiedzi z 11 Dywizji nie nadeszli. Ogień karabinów maszynowych z odcinka II Korpusu zmusił Kanadyjczyków do oddania części okopu Hessian i wykopania obronnej flanki. Wieczorem Byng zameldował Goughowi, że sytuacja jest „w sumie” dobra.
26 września: farma Mouquet i Thiepval
11 Dywizja uderzyła dwiema brygadami. Na prawym skrzydle 34 Brygada miała po kolei zdobyć farmę Mouquet, redutę Zollern i redutę Stuff. Trzydzieści sekund przed godziną zero grupa grenadierów 9 Batalionu Lancashire Fusiliers obsadziła znane wyjścia z piwnic farmy, a dwa bataliony fizylierów doszły do pierwszego celu. Dalej, pod celnym ogniem z reduty Zollern, okopu Hessian i reduty Stuff, natarcie się rozpadło. Fizylierzy z Northumberlandu stracili prawie wszystkich oficerów w walce o schrony starej niemieckiej drugiej pozycji, a z plutonu, który szedł zagłębioną drogą z Pozières do Grandcourt, by utrzymać łączność z Kanadyjczykami, ocalało pięciu ludzi. Dym niemieckiego ostrzału zasłaniał pole bitwy, a do sztabów docierały przesadnie optymistyczne meldunki. Kiedy dowódcy obu batalionów poszli sami sprawdzić, co się dzieje, znaleźli rozproszone grupki żołnierzy na „pustym polu bitwy”.
Tymczasem w ruinach farmy Mouquet trwała chaotyczna walka o wejścia do piwnic. Oba przydzielone czołgi ugrzęzły w drodze, ale załoga jednego z nich przyszła pieszo i włączyła się do walki ze swoimi karabinami maszynowymi. Pomagali żołnierze batalionów z Dorsetu i Manchesteru oraz pionierzy z 6 Batalionu East Yorkshire. Około 17.30 Brytyjczycy wrzucili do piwnic świece dymne i ostatni obrońcy, według historii oficjalnej oficer i 55 żołnierzy 165 Pułku Piechoty, się poddali. Haig w swojej depeszy podaje godzinę 18.00 i przypisuje zasługę pionierom, którzy działali z własnej inicjatywy. Farma, o którą od sierpnia walczyli Australijczycy, Brytyjczycy i Kanadyjczycy, była wreszcie zdobyta. Na lewo od 34 Brygady 33 Brygada miała łatwiejsze zadanie. Jej bataliony zajęły okop Schwaben między farmą a Thiepval, potem okop Zollern, biorąc w schronach prawie dwieście jeńców, a przed 16.00 część okopu Hessian na grzbiecie.
18 Dywizja atakowała dwiema brygadami. Prawa, 53 Brygada, wyszła z doliny, którą Brytyjczycy nazywali Nab Valley. Jej bataliony z Suffolk i Essex wyszły z rowów, zanim podniosła się brytyjska zapora, i uniknęły niemieckiego ognia, który kilka minut później spadł na puste okopy wyjściowe. Wielu Niemców wybiegało im naprzeciw bez broni, by się poddać. Po dwunastu minutach pierwszy cel był zajęty, a o 13.15 bataliony stały w okopie Zollern, w łączności z 11 Dywizją po prawej. Trzeci etap, w górę zbocza ku grzbietowi, załamał się pod ogniem z przodu i z flank.
Najtrudniejsze zadanie dostała 54 Brygada: zachodnią część wsi i stary niemiecki system okopów na zachód od niej. Batalion 12 Middlesex podpułkownika Franka Maxwella szedł przez samą wieś, a kompanie 11 Batalionu Royal Fusiliers oczyszczały okopy i schrony. Pod ruinami zamku na południowym skraju wsi natarcie zatrzymały karabiny maszynowe, dopóki nie nadjechał czołg i nie zgniótł oporu. Niemieckie relacje potwierdzają, że jego pojawienie się podziałało natychmiast. Wkrótce i on ugrzązł w ruinach. Dalej walka rozbiła się na dziesiątki starć w gruzach, lejach i nienaruszonych schronach, w których obrońcy bronili się do końca. Dowódca I batalionu 180 Pułku, jak podaje niemiecka relacja, ostatni raz widziany był przy kościele w środku wsi, gdzie wraz ze swoimi ludźmi odmówił poddania się. O 18.30 do sztabu 26 Dywizji Rezerwowej przyleciał gołąb pocztowy z wiadomością, że w schronie batalionu zostało osiemnastu ludzi. Szeregowiec Frederick Edwards z 12 Middlesex rzucił się samotnie na karabin maszynowy, który groził załamaniem natarcia, i obrzucił go granatami. Szeregowiec Robert Ryder z tego samego batalionu wyczyścił ogniem swojego karabinu Lewisa niemiecki okop. Obaj dostali Krzyż Wiktorii. Pod wieczór dowódca 6 Batalionu Northamptonshire, idącego na wsparcie, został śmiertelnie ranny, a Maxwell, jedyny ocalały dowódca batalionu, zebrał resztki trzech batalionów i zorganizował linię na północnym skraju ruin. W rękach Niemców został północno-zachodni róg wsi i stare okopy na zachód od niej. Trzy bataliony 54 Brygady straciły tego dnia 840 z 2290 ludzi.
27 września: koniec walki o Thiepval
W nocy 18 Dywizja wymieniła wyczerpane bataliony. 7 Batalion Bedfordshire przejął w ciemności, pod ostrzałem i na nieznanym terenie, cały odcinek po trzech batalionach, a o 5.45 dwie jego kompanie uderzyły bez przygotowania artyleryjskiego granatami i bagnetem na północno-zachodni róg wsi. Prawe skrzydło zatrzymał karabin maszynowy, dopóki podporucznik Tom Adlam, słynący z rzucania granatów, nie poprowadził ataku przez otwarty teren. Ranny w nogę, walczył dalej i dostał za to Krzyż Wiktorii. Według Haiga o 8.30 cała wieś była w rękach brytyjskich, według historii 18 Dywizji akcja skończyła się do 11.00. Bedfordczycy wzięli około 70 jeńców. Maxse nazwał ich nocną zmianę najlepszym przykładem dyscypliny w boju, jaki dotąd dała jego dywizja.
Po stronie Kanadyjczyków Niemcy nocą wycofali się spod Courcelette na okop Regina i linię Le Sars, bo nie mieli sił do kontrataku. 2 Dywizja Kanadyjska bez walki zajęła resztę swojego celu i wysłała patrole ku Le Sars. 1 Dywizja Kanadyjska dwukrotnie traciła i odzyskiwała okop Kenora. W 11 Dywizji o świcie okazało się, że Niemcy opuścili w nocy redutę Zollern. Natarcie na redutę Stuff o 10.00 zatrzymał ogień karabinów maszynowych. Po południu batalion West Yorkshire, do którego nie dotarła wiadomość o przesunięciu ataku, ruszył sam i wdarł się do południowej części reduty, a batalion Green Howards zaskoczył Niemców w okopie Hessian na zachód od niej i wziął 80 jeńców. Do wieczora 11 Dywizja i Kanadyjczycy zajęli większą część okopu Hessian. Maxse uznał, że atak na redutę Schwaben nie ma szans, dopóki Niemcy trzymają redutę Stuff, i za zgodą Gougha przesunął go na następny dzień. Od popołudnia padał deszcz.
28 września: reduta Schwaben
O 13.00 53 Brygada uderzyła na redutę Schwaben z południa, a kompanie Bedfordshire 54 Brygady na jej zachodni skraj i stare okopy między redutą a doliną Ancre. Okop Bulgar padł szybko. Batalion Suffolk przebił się przez zacięcie broniony okop Midway i o 14.30 podchodził pod wschodni kraniec reduty. Dołączony z 55 Brygady 7 Batalion Queen’s, nowy na tym terenie, zboczył za bardzo w lewo, ale wdarł się w południową ścianę reduty i do 17.00 opanował ją całą. Na lewo od niego Bedfordczycy i 1/5 Batalion West Yorkshire w ciężkich walkach o umocnione punkty starej niemieckiej linii do 20.00 oczyścili zachodnią ścianę reduty. Kontrataki 66 Pułku i ściąganych w pośpiechu kompanii innych pułków nie zdołały ich wyprzeć, ale północna część reduty została w rękach niemieckich. Na prawo od 18 Dywizji grupa żołnierzy z Yorkshire w reducie Stuff, pod dowództwem kapitana Archiego White’a z Green Howards, zdobyła wieczorem większość północnej ściany reduty. Zabrakło im jednak ludzi i granatów, by ją utrzymać. White za kilkudniową obronę reduty Stuff dostał później Krzyż Wiktorii, podobnie jak Adlam, który 28 września został ranny po raz drugi.
Kanadyjczycy cały dzień nacierali w deszczu i błocie na okop Regina. Batalion z Nowego Brunszwiku atakował trzy razy, rano, po południu i wieczorem, za każdym razem bez skutku, tracąc około 200 ludzi. Zasieki przed okopem były nieprzecięte, a niemiecka artyleria biła bez przerwy. O 13.00 Armia Rezerwowa wydała rozkaz, by reduty Stuff i Schwaben zdobyć do 29 września, a okop Stuff, czyli zachodnie przedłużenie okopu Regina, do 1 października.
Walki po 28 września
Walki nie ustały wraz z końcem oficjalnych dat bitwy. 29 i 30 września 11 Dywizja z pomocą Kanadyjczyków zdobyła resztę okopu Hessian, a ludzie White’a odparli kilka kontrataków w reducie Stuff. 30 września batalion East Surrey zdobył północną ścianę reduty Schwaben, ale wieczorny kontratak znów zepchnął go częściowo w tył. Na zachodniej ścianie reduty Niemcy utrzymali się mimo kolejnych ataków. Historia oficjalna kończy opis tych walk stwierdzeniem, że po obu stronach żołnierze walczyli w okopach głębokich na łydkę w błocie aż do całkowitego wyczerpania, a w chaosie okopów, lejów i schronów artyleria często nie mogła już skutecznie wspierać piechoty. Autor zauważa też, że w późniejszych atakach zabrakło koordynacji wzdłuż całego frontu.
Ostateczne cele bitwy zdobyto dopiero w bitwie o wzgórza nad Ancre. 9 października batalion z Cheshire z 25 Dywizji szturmem zajął północną ścianę reduty Stuff, a 14 października 39 Dywizja opanowała resztę reduty Schwaben. 21 października 39 i 25 Dywizja zdobyły okop Stuff, a 18 Dywizja odcinek okopu Regina; Kanadyjczycy ukończyli zdobywanie okopu Regina dopiero 11 listopada.
Straty
Pełnych strat obu stron w tej bitwie nie zestawiono. Według brytyjskiej historii oficjalnej 11 Dywizja straciła między 26 a 30 września 3615 ludzi, z czego około 70 procent stanowili ranni, a 18 Dywizja od 26 września do 5 października 3344. Sama walka o Thiepval kosztowała 18 Dywizję, według jej historii, 1456 zabitych i rannych, a reduta Schwaben kolejne 1990. 1 Dywizja Kanadyjska straciła w całym wrześniu, licząc też walki o Courcelette, 6254 ludzi, a jej 3 Brygada w samej tej bitwie ponad 1100. Do tego dochodziły straty 2 i 3 Dywizji Kanadyjskiej.
Niemcy stracili bardzo wielu ludzi, ale ich straty są jeszcze trudniejsze do ustalenia. Pułki broniące Thiepval i farmy Mouquet zostały w dużej części rozbite. Według niemieckich relacji pułkowych, przytaczanych przez brytyjską historię oficjalną, 153 Pułk stracił półtora batalionu, a według nowszych opracowań załoga Thiepval straciła około trzech czwartych ludzi. Haig podał, że na grzbiecie Thiepval w tych i następnych dniach wzięto około 2300 jeńców, a w całym natarciu od 14 do 30 września prawie 10 tysięcy. 18 Dywizja naliczyła w swoich klatkach dla jeńców 610 Niemców wziętych w Thiepval, a Maxse oceniał, że w walce o wieś z szeregu wyłączono ponad 3 tysiące nieprzyjaciół. Sam wrzesień był dla Niemców najkrwawszym miesiącem całej bitwy nad Sommą.
Znaczenie
Haig nazwał natarcie z 26 września „świetnym sukcesem”. Po trzech miesiącach Brytyjczycy zdobyli Thiepval, jedną z najsilniejszych twierdz niemieckiej obrony nad Sommą, która 1 lipca kosztowała ich tak wiele krwi. Razem ze zdobyczami 4 Armii pod Morval natarcie dało Brytyjczykom niemal cały grzbiet między drogą Péronne – Bapaume a Ancre. Niemcy stracili wgląd w brytyjskie tyły pod Albert, a Brytyjczycy zyskali widok na dolinę Ancre między Miraumont a Hamel i na zbocza za rzeką. Zdobycie grzbietu przygotowało grunt pod listopadową bitwę nad Ancre, ostatni akord bitwy nad Sommą. Dla dowództwa niemieckiego utrata Thiepval była wstrząsem. Naczelne dowództwo, „nie przypisując nikomu winy”, zażądało szczegółowego zbadania przyczyn ostatnich porażek, a Rupprecht zanotował, że żołnierze i ich dowódcy tracą ducha i bez przerwy skarżą się na bezradność piechoty wobec czołgów.
Bitwa pokazała też granice brytyjskich możliwości. Pierwszy dzień poszedł dobrze tam, gdzie natarcie było starannie przygotowane, a piechota szła tuż za dobrą zaporą ogniową. Kiedy walka przeniosła się w labirynt okopów i schronów na szczycie grzbietu, dalsze ataki rozbijały się o wąskie, źle skoordynowane natarcia, w deszczu i błocie, przeciw obrońcom gotowym zapłacić każdą cenę. Grzbiet, który Gough miał zdobyć w jeden dzień, zdobywano przez trzy tygodnie.
Zdobycie Thiepval przyniosło sławę 18 Dywizji i jej dowódcy. Francuscy wojskowi zaliczali je do najważniejszych wyczynów 1916 roku, a metody Maxse’a, od drobiazgowego szkolenia po wybór godziny natarcia, stały się wzorem dla innych dywizji. W 1918 roku Maxse został generalnym inspektorem szkolenia armii brytyjskiej. W kraju zasługę przez długi czas przypisywano jednak Kanadyjczykom. Maxse opowiadał, że gdy wspomniał o tym młodemu oficerowi sztabu sąsiedniej dywizji kanadyjskiej, usłyszał: „Ależ pan nie rozumie, to propaganda. Jesteśmy kolonistami. Musimy dostawać zasługę za wszystko”. Dziś obok odbudowanej wsi stoi pomnik zaprojektowany przez Edwina Lutyensa, na którym wyryto nazwiska ponad 72 tysięcy żołnierzy brytyjskich i południowoafrykańskich poległych nad Sommą, których grobów nie odnaleziono.