Wielka Brytania · Ententa
Ivor Maxse
Dowódca 18 Dywizji (1914–1917) i XVIII Korpusu (1917–1918), inspektor generalny szkolenia (1918), generał porucznik
- Urodzony:
- 22 grudnia 1862, Londyn
- Zmarł:
- 28 stycznia 1958, Midhurst (Anglia)
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Wielka Brytania, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Douglas Haig
Sir Ivor Maxse należał do tych brytyjskich generałów, którzy najlepiej zrozumieli, czego wymaga wojna okopowa. Nie był wielkim strategiem ani dowódcą armii, lecz nauczycielem. Z ochotników z Nowych Armii Kitchenera zbudował 18 Dywizję, jedną z najlepszych w armii brytyjskiej, która 1 lipca 1916 roku zdobyła wszystkie swoje cele, a we wrześniu wzięła Thiepval, uważane za twierdzę nie do zdobycia. Potem dowodził korpusem pod Ypres i w czasie niemieckiej ofensywy wiosną 1918 roku, a w ostatnich miesiącach wojny jako inspektor generalny szkolenia ujednolicał metody walki armii, która jesienią pokonała Niemców. Był człowiekiem gwałtownym i wymagającym, budzącym postrach wśród leniwych oficerów, a zarazem otwartym na nowe pomysły i ciepłym wobec tych, którzy się go nie bali.
Przed wojną
Urodził się 22 grudnia 1862 roku w Londynie jako najstarsze dziecko admirała Fredericka Maxse’a. Jego brat Leopold wydawał wpływowy konserwatywny miesięcznik „National Review”, a siostra Violet, żona lorda Edwarda Cecila, wyszła w 1921 roku za lorda Alfreda Milnera. Uczył się w Rugby i w akademii wojskowej w Sandhurst, a w 1882 roku wstąpił do pułku Royal Fusiliers, z którym służył w Indiach. W 1891 roku przeszedł do gwardyjskiego pułku Coldstream Guards. Służył w armii egipskiej, walczył pod Atbarą i Omdurmanem, a w 1899 roku dowodził batalionem sudańskim w ostatnich walkach z kalifem Abdullahim. W wojnie burskiej był oficerem sztabu w służbie transportowej. W latach 1903–1907 dowodził 1 batalionem Coldstream Guards, a w 1910 roku objął w Aldershot 1 Brygadę Gwardii. Słynął już wtedy z zamiłowania do szkolenia i z ostrego języka.
1914: Brygada Gwardii
W sierpniu 1914 roku poprowadził 1 Brygadę Gwardii, należącą do I Korpusu Douglasa Haiga, do Francji. W czasie odwrotu spod Mons jego brygada osłaniała tyły korpusu. 27 sierpnia pod Étreux w straży tylnej został 2 Batalion Royal Munster Fusiliers, któremu Maxse kazał trzymać pozycję do odwołania. Rozkaz odwrotu, wysłany w południe przez kolarzy w dwóch egzemplarzach, do batalionu nie dotarł. Munsterczycy przez kilka godzin powstrzymywali Niemców, ale zostali otoczeni, a większość ocalałych dostała się do niewoli. Ich ofiara pozwoliła reszcie korpusu oderwać się od pościgu. Brygada Maxse’a walczyła potem nad Marną i nad Aisne. We wrześniu odwołano go do kraju, a na początku października, już jako generał major, objął dowództwo nowej 18 Dywizji, jednej z dywizji Nowej Armii lorda Kitchenera, złożonej z ochotników z Londynu i wschodnich hrabstw Anglii.
18 Dywizja
Maxse przez prawie rok szkolił swoich ochotników w Anglii, a latem 1915 roku dywizja przeprawiła się do Francji. Uważał, że bez dobrego przygotowania nawet najdzielniejsze wojska zawodzą, a ich bohaterstwo idzie na marne. Wymagał, by każdy oficer i podoficer znał zadanie swojego oddziału i umiał działać samodzielnie, gdy dowódca zginie. Przed każdym natarciem dywizja ćwiczyła na makietach terenu, a dowódcy wszystkich szczebli oglądali pole przyszłej walki.
1 lipca 1916 roku, w najczarniejszym dniu w dziejach armii brytyjskiej, 18 Dywizja należała do nielicznych, które zdobyły wszystkie wyznaczone cele. W składzie XIII Korpusu, na prawym skrzydle obok Francuzów, zajęła redutę Pommiers i grzbiet nad Mametz, a sąsiednia 30 Dywizja weszła do Montauban. Maxse wysunął pierwsze fale na ziemię niczyją jeszcze przed godziną zero, a piechota szła tuż za ogniem artylerii. Pomógł też silny ostrzał, wsparty przez francuską ciężką artylerię, który na tym odcinku rzeczywiście zniszczył niemieckie umocnienia. W następnych tygodniach dywizja walczyła o las Trônes, którego zdobywanie dokończyła rano 14 lipca, w pierwszym dniu bitwy o grzbiet Bazentin.
Największy sukces przyszedł we wrześniu. Dywizję przeniesiono do Armii Rezerwowej generała Huberta Gougha i wyznaczono jej ruiny wsi Thiepval, o które Brytyjczycy bezskutecznie walczyli od 1 lipca. Maxse przez trzy tygodnie ćwiczył dywizję do natarcia, a dowódcy kompanii, batalionów i brygad objechali odcinek. Wybrał niezwykłą godzinę ataku, 12.35, by piechota miała na zdobytych pozycjach tylko kilka godzin dziennego światła i umacniała je po zmroku. Wieczorem przed natarciem rozesłał do żołnierzy krótkie przesłanie: wirtemberski pułk od dwóch lat odpiera ataki na Thiepval, ale 18 Dywizja zdobędzie je jutro. 26 września jego bataliony weszły do wsi, a nazajutrz rano dokończyły jej zdobywanie. 28 września dywizja zaatakowała redutę Schwaben i walczyła o jej północny róg jeszcze na początku października, w pierwszych dniach bitwy o wzgórza nad Ancre. Ostatni skrawek reduty zdobyła już inna dywizja, 14 października. Zdobycie Thiepval przyniosło sławę dywizji i jej dowódcy, a metody Maxse’a stały się wzorem dla innych. Ku jego irytacji w kraju zasługę przez długi czas przypisywano Kanadyjczykom, którzy nacierali obok.
XVIII Korpus
W styczniu 1917 roku Maxse został rycerzem komandorem Orderu Łaźni i, jako tymczasowy generał porucznik, dowódcą nowego XVIII Korpusu w 5 Armii Gougha. Doświadczenia takich dowódców jak on wpłynęły na nowe instrukcje szkoleniowe armii, które od przełomu 1916 i 1917 roku kładły nacisk na pluton jako podstawową jednostkę walki, z własnymi granatnikami i ręcznymi karabinami maszynowymi Lewis.
W trzeciej bitwie pod Ypres XVIII Korpus nacierał 31 lipca na grzbiet Pilckem spod Sint-Juliaan, a 16 sierpnia brał udział w bitwie pod Langemarck. Przy błocie i silnych niemieckich schronach betonowych postępy były niewielkie. 19 sierpnia korpus z pomocą czołgów i zasłony dymnej zdobył przy minimalnych stratach kilka umocnionych farm, które zatrzymały go trzy dni wcześniej. Była to jedna z nielicznych udanych akcji tego miesiąca. Korpus walczył dalej w kolejnych natarciach jesieni. W styczniu 1918 roku Maxse zasiadał w sądzie śledczym, który badał przyczyny klęski po niemieckim kontrnatarciu pod Cambrai i obarczył winą głównie słabe wyszkolenie młodszych oficerów i żołnierzy.
Wiosna 1918
Na początku 1918 roku XVIII Korpus trzymał front 5 Armii pod Saint-Quentin, przejęty niedawno od Francuzów. Maxse urządził obronę według nowej, wzorowanej na niemieckiej zasady: lekko obsadzona strefa przednia, a za nią strefa bitwy z redutami. 21 marca Niemcy rozpoczęli operację Michael. Pierwszego dnia Maxse zapewniał Gougha, że strefa bitwy jest cała, choć osiem batalionów przedniej strefy zostało niemal zniszczonych. 22 marca o 10.45 Gough przekazał korpusom na piśmie, że w razie silnego ataku mają walczyć, cofając się do Zielonej Linii, a w razie potrzeby dalej. Maxse uznał to za rozkaz odwrotu i wczesnym popołudniem kazał XVIII Korpusowi przejść aż za Sommę. Gough próbował go zatrzymać, ale było za późno. Brytyjska historia oficjalna ocenia ten długi skok krytycznie, bo odsłonił sąsiedni XIX Korpus i ułatwił Niemcom dojście do linii kanałów.
W następnych dniach korpus, bez artylerii, którą zatrzymali u siebie Francuzi, walczył u boku francuskich oddziałów generała Robillota. Maxse na próżno namawiał ich do kontrataku, a potem nie chciał się z nimi cofać na południowy zachód. 26 marca jego wyczerpane dywizje zamknęły lukę pod Roye między Francuzami a XIX Korpusem i w bitwie pod Rosières broniły drogi do Amiens.
Inspektor generalny szkolenia
Wkrótce po ofensywie Maxse stracił dowództwo korpusu i został inspektorem generalnym szkolenia armii brytyjskich we Francji i w kraju. Źródła różnie podają, kiedy to nastąpiło, od kwietnia do lipca 1918 roku. Sam traktował przeniesienie jako znak porażki, ale Haig wyznaczył go do zadania, do którego nadawał się jak nikt inny. Miał ujednolicić szkolenie w armii, która po stratach wiosny składała się w dużej części z młodych rekrutów, i przygotować ją do walki zarówno w natarciu na umocnienia, jak i w otwartym polu. We wrześniu przywrócił w plutonach podział na cztery sekcje, w tym dwie z karabinami Lewis, odwracając cięcia wprowadzone w czerwcu z braku ludzi. Ofensywa stu dni, w której armia brytyjska odniosła największe zwycięstwa w swoich dziejach, była także sprawdzianem metod, które Maxse wpajał jej od 1915 roku.
Do Niemców był nieprzejednany. W czasie rozmów o rozejmie pisał, że chcą pokoju tylko po to, by odbudować siłę i znów uderzyć, i że trzeba zmiażdżyć i upokorzyć ich armię.
Po wojnie
W 1919 roku dowodził IX Korpusem w Armii Renu, a w latach 1919–1923 Dowództwem Północnym w Anglii. W 1923 roku awansował na generała, a w 1926 roku przeszedł w stan spoczynku. Wzbudził kontrowersje, mówiąc na jednym z przyjęć, że woli ligę czołgów od Ligi Narodów. Na emeryturze w Sussex założył przedsiębiorstwo sadownicze. Zmarł 28 stycznia 1958 roku w domu opieki koło Midhurst.
Ocena
Maxse nie budzi takich sporów jak Haig czy Gough. Basil Liddell Hart opisywał go jako niskiego, śniadego mężczyznę o wyglądzie tatarskiego wodza, który błyskawicznie chwytał sedno każdej myśli, choć czasem oceniał zbyt pochopnie, a pod groźną powierzchownością krył ciepłe serce. Historyk Correlli Barnett nazwał go jednym z najzdolniejszych oficerów swojego pokolenia. Biografia pióra Johna Baynesa nosi tytuł „Far from a Donkey”, „Daleki od osła”, nawiązujący do obiegowej opinii o brytyjskich generałach jako osłach prowadzących lwy. Historycy, którzy opisują, jak armia brytyjska uczyła się wojny między Sommą a ofensywą stu dni, stawiają Maxse’a wśród jej najważniejszych nauczycieli.
Najczęściej krytykuje się jego decyzje z 22 marca 1918 roku. Brytyjska historia oficjalna i biografowie Gougha zarzucają mu, że zbyt pochopnie odczytał rozkaz armii i oddał bez walki linię, którą można było jeszcze bronić. Jego obrońcy przypominają, że korpus miał przed sobą przytłaczające siły, a rozkazy Gougha pozostawiały dowódcom dużą swobodę. Ten epizod nie przesłonił jednak dorobku człowieka, który bardziej niż ktokolwiek inny w armii brytyjskiej wierzył, że dobrze wyszkolony żołnierz to żołnierz, który przeżyje.