1918: Niemiecka ofensywa wiosenna
Operacja Michael
- Daty:
- 21 marca – 5 kwietnia 1918
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Front od Croisilles na południowy wschód od Arras po Oise pod La Fère, a potem cały obszar dawnego pola bitwy nad Sommą aż po Albert, Villers-Bretonneux, Moreuil i Montdidier, departamenty Pas-de-Calais, Nord, Aisne, Somma i Oise (Francja)
- Strony:
- Wielka Brytania (z Australią, Nową Zelandią, Kanadą i Związkiem Południowej Afryki) i FrancjaDouglas Haig, Philippe Pétain, Ferdinand Foch, Hubert Gough, Julian Byng, Émile Fayolle
- Wynik:
- Taktyczne zwycięstwo niemieckie, strategiczna porażka. Niemcy zajęli ponad 3 tysiące km² i wzięli około 75 tysięcy jeńców brytyjskich, ale nie rozdzielili armii sprzymierzonych i nie zdobyli Amiens. Obie strony straciły po około 240–250 tysięcy ludzi.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Wielka Brytania, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Erich Ludendorff
Operacja Michael była pierwszą i największą z niemieckich ofensyw wiosny 1918 roku, którymi Erich Ludendorff chciał rozstrzygnąć wojnę, zanim do Francji dotrą masy wojsk amerykańskich. Rankiem 21 marca 1918 roku, po pięciogodzinnym, huraganowym ostrzale artyleryjskim, trzy armie niemieckie uderzyły na froncie długości około 70–80 kilometrów między Croisilles pod Arras a rzeką Oise. Przeciwko brytyjskiej 5 Armii generała Huberta Gougha i prawemu skrzydłu 3 Armii generała Juliana Bynga rzuciły ponad sześćdziesiąt dywizji. W gęstej mgle oddziały szturmowe przeszły przez brytyjskie linie, a w ciągu dwóch tygodni Niemcy przekroczyli Sommę, odzyskali cały obszar, o który walczono w 1916 roku, zajęli Bapaume, Péronne, Noyon, Albert i Montdidier i wzięli do niewoli około 75 tysięcy Brytyjczyków. Było to największe przesunięcie frontu na zachodzie od 1914 roku. Celu strategicznego nie osiągnęli jednak: armie brytyjska i francuska nie zostały rozdzielone, natarcie utknęło przed Amiens, a straty niemieckie, w dużej części w najlepszych oddziałach, były równie wielkie jak straty sprzymierzonych. Kryzys sprawił natomiast, że sprzymierzeni po raz pierwszy powierzyli jednemu generałowi, Ferdinandowi Fochowi, koordynację działań swoich armii.
Nazwa i daty
„Michael” (Michał, od świętego Michała Archanioła, patrona Niemiec) to kryptonim niemieckiego planu. Niemiecka propaganda nazywała całą wiosenną ofensywę „bitwą cesarza” (Kaiserschlacht), w Niemczech mówi się też o „wielkiej bitwie we Francji” (Große Schlacht in Frankreich), a Francuzi nazywają walki drugą bitwą w Pikardii. Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew określiła je mianem „pierwszych bitew nad Sommą 1918” (First Battles of the Somme, 1918) i podzieliła na bitwę pod Saint-Quentin (21–23 marca), pierwszą bitwę pod Bapaume (24–25 marca), bitwę pod Rosières (26–27 marca), bitwę nad Avre (4 kwietnia) i bitwę nad Ancre (5 kwietnia). Osobno liczyła bitwę pod Noyon (25 marca), stoczoną głównie przez Francuzów, i pierwszą bitwę pod Arras 1918 (28 marca), czyli odparcie niemieckiej operacji Mars. Ofensywę datujemy, tak jak brytyjska historia oficjalna, na 21 marca – 5 kwietnia 1918 roku. Sam Ludendorff pisał później, że bitwa skończyła się 4 kwietnia, a wiele opracowań zamyka ją natarciem na Villers-Bretonneux 4–5 kwietnia. Godziny podajemy za brytyjską historią oficjalną (James Edmonds, Military Operations France and Belgium 1918, tomy I i II, 1935–1937).
Tło
Jesienią 1917 roku Niemcy znaleźli się w położeniu, jakiego nie mieli od początku wojny. Rosja po rewolucji październikowej wychodziła z wojny, a Włochy po klęsce pod Caporetto przestały być groźne. Z drugiej strony od kwietnia 1917 roku w wojnie uczestniczyły Stany Zjednoczone, a blokada morska coraz mocniej dławiła niemiecką gospodarkę. 11 listopada 1917 roku na naradzie w Mons Ludendorff, pierwszy kwatermistrz generalny i faktyczny szef niemieckiego dowództwa obok feldmarszałka Paula von Hindenburga, stwierdził, że Niemcy mogą zebrać na zachodzie siły na jedną wielką ofensywę. Trzeba ją przeprowadzić jak najwcześniej, pod koniec lutego lub na początku marca, „zanim Amerykanie rzucą na szalę silne wojska”. Dodał: „Musimy pobić Brytyjczyków”.
Przez zimę Niemcy przerzucali na zachód dywizje z Rosji i Włoch. Według brytyjskiej historii oficjalnej liczba niemieckich dywizji we Francji i Belgii wzrosła od listopada 1917 roku ze 150 do 192 w dniu 21 marca. Szef sztabu grupy armii Rupprechta, generał Hermann von Kuhl, proponował uderzenie we Flandrii, pod kryptonimem „Jerzy” (George), na tyły Brytyjczyków przy wybrzeżu. Ludendorff uznał jednak, że w podmokłej dolinie Leie natarcie zależy od pogody i mogłoby ruszyć dopiero w kwietniu lub maju, a atak pod Arras („Mars”) jest za trudny, dopóki Brytyjczycy trzymają grzbiet Vimy. 21 stycznia 1918 roku wybrał uderzenie po obu stronach Saint-Quentin. Rozkaz ostateczny wydano 10 marca, a atak wyznaczono na 21 marca. W grę wchodziły też względy polityczne: 18 Armię przeniesiono do grupy armii następcy tronu Wilhelma, co według brytyjskiej historii oficjalnej pozwalało nazwać rozstrzygającą bitwę „bitwą cesarza” i dać synowi cesarza udział w zwycięstwie.
Odcinek był wybrany starannie. Brytyjski Korpus Ekspedycyjny był wtedy osłabiony jak nigdy. Po krwawych bitwach 1917 roku, zwłaszcza pod Ypres i pod Cambrai, rząd Lloyda George’a skąpił mu uzupełnień, a w lutym 1918 roku brakujących żołnierzy zastąpiono reorganizacją: w każdej dywizji zmniejszono liczbę batalionów piechoty z dwunastu do dziewięciu. Jednocześnie na prośbę Philippe’a Pétaina Brytyjczycy przejęli od Francuzów długi odcinek frontu na południe od Saint-Quentin, aż po Barisis za Oise. Najsłabsza armia, 5 Armia Gougha, miała w efekcie bronić 42 mil (około 68 km) frontu dwunastoma dywizjami piechoty i trzema dywizjami kawalerii. Na nowym odcinku umocnienia były niedokończone, a w Londynie i w kwaterze głównej spierano się o to, jak bronić frontu. Spór o wspólny odwód sprzymierzonych, utworzony na papierze w lutym, kosztował stanowisko szefa Imperialnego Sztabu Generalnego Williama Robertsona. Sam odwód nigdy nie powstał, bo 2 marca marszałek Douglas Haig odmówił oddania mu dywizji i postawił na umowę z Pétainem o wzajemnej pomocy.
Plan i siły
Plan „Michael” przewidywał, że 17 Armia generała Ottona von Belowa („Michael 1”) uderzy w kierunku Bapaume, 2 Armia generała Georga von der Marwitza („Michael 2”) w kierunku Péronne, a 18 Armia generała Oskara von Hutiera („Michael 3”) w kierunku Ham, osłaniając lewe skrzydło natarcia nad Sommą i kanałem Crozat. Po osiągnięciu linii Somma–Péronne główne siły miały skręcić na północny zachód, zwinąć front brytyjski i zepchnąć Brytyjczyków ku morzu. Rozstrzygnięcie miały przynieść 17 i 2 Armia. 18 Armia miała początkowo zatrzymać się nad Sommą i kanałem, ale na początku marca Ludendorff zgodził się, by w razie powodzenia poszła dalej. W ostatecznym planie pomocnicza operacja „Mars” na Arras miała ruszyć kilka dni po „Michaelu”, a przygotowania do „Jerzego” we Flandrii trwały nadal. Ludendorff miał odpowiedzieć Rupprechtowi, pytającemu o cel operacyjny: „Wyrąbiemy dziurę. Reszta się znajdzie”.
Siły zebrano ogromne. Według brytyjskiej historii oficjalnej do natarcia przeznaczono 63 dywizje, co z dywizjami stojącymi już na froncie dawało 74. Około 43 z nich stanęło naprzeciw 14 dywizji 5 Armii, a 19 naprzeciw środka 3 Armii. Trzy armie miały 6473 działa, z czego 2435 ciężkich, a także około 3500 moździerzy okopowych i kilkadziesiąt eskadr lotniczych. Ostrzał zaplanował według metody wypróbowanej pod Rygą podpułkownik Georg Bruchmüller, doradca artyleryjski Hutiera: bez wcześniejszego wstrzeliwania się, z mieszaniną pocisków gazowych i burzących, najpierw na baterie, stanowiska dowodzenia i łączność, potem na okopy, na koniec wałem ogniowym przed piechotą. Piechota miała działać metodą wypracowaną na wschodzie i pod Caporetto. Pierwsze rzuty, Stoßtruppen, omijały gniazda oporu i szły jak najgłębiej, a zdobywaniem okrążonych punktów zajmowały się następne fale. 56 dywizji przeszło zimą specjalne szkolenie. Do szturmu dobierano młodszych żołnierzy, a starszych niż 35 lat odsyłano na wschód. Dywizje szturmowe podeszły na pozycje wyjściowe nocami 19/20 i 20/21 marca.
Brytyjczycy wiedzieli, że atak nadchodzi. Spodziewali się go na froncie 5 i 3 Armii, a 20 marca jeńcy wzięci w nocnym wypadzie podali nawet godzinę rozpoczęcia ostrzału. Obronę zorganizowano na wzór niemiecki, w głąb: strefa przednia (Forward Zone) z rozrzuconymi redutami, za nią strefa bitwy (Battle Zone) i strefa tylna, w wielu miejscach istniejąca tylko na mapie. Haig świadomie trzymał najmocniejsze siły na północy, gdzie od morza dzieliło go niewiele kilometrów, i godził się, by na południu 5 Armia w razie potrzeby oddawała teren.
Przebieg: przełamanie (21–23 marca)
21 marca o 4.40 na całym froncie 5 Armii i na większości frontu 3 Armii runął ostrzał, jakiego Brytyjczycy jeszcze nie przeżyli. Pociski gazowe zasnuły stanowiska artylerii, przecięły zakopane kable telefoniczne i zniszczyły stanowiska dowodzenia. Na łuk Flesquières, pozostałość bitwy pod Cambrai, spadł iperyt, który zatruł prawie trzy tysiące żołnierzy 47 i 63 Dywizji. Nad dolinami Sommy i Oise leżała gęsta mgła. Około 9.40 niemiecka piechota ruszyła do szturmu. Załogi redut strefy przedniej nie widziały wroga, dopóki nie znalazł się na ich tyłach, a sygnały wzywające ogień zaporowy ginęły w mgle. Wiele placówek walczyło do końca, jak 16 batalion pułku Manchester na Manchester Hill pod Saint-Quentin, którego dowódca, podpułkownik Wilfrith Elstob, poległ i został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wiktorii. Do wieczora Niemcy zajęli prawie całą strefę przednią 5 Armii i wdarli się w strefę bitwy, najgłębiej na jej prawym skrzydle między Oise a Sommą. Na północy, przeciw 3 Armii, natarcie 17 Armii stanęło przed strefą bitwy, a łuk Flesquières wytrzymał. Pierwszy dzień był dla Brytyjczyków drugim najgorszym w ich historii wojskowej, po 1 lipca 1916 roku: według Martina Middlebrooka stracili około 38,5 tysiąca ludzi, w tym około 21 tysięcy jeńców. Straty niemieckie były niewiele mniejsze lub nawet większe, około 40 tysięcy.
22 marca, znów w mgle, Niemcy dokończyli przełamania strefy bitwy. Gough, którego armia straciła już połowę piechoty, kazał wycofać się za kanał Crozat i Sommę, a 3 Armia opuściła łuk Flesquières. W nocy z 22 na 23 marca i następnego dnia 18 Armia sforsowała kanał i rzekę pod Tergnier, Jussy i Ham. Tego dnia Ludendorff, zachęcony sukcesem Hutiera, zmienił plan: 17 Armia miała iść na północny zachód na Arras i Saint-Pol, 2 Armia na zachód, ku Amiens, a 18 Armia na południowy zachód, na Noyon. Wszystkie trzy armie rozchodziły się odtąd w różnych kierunkach. Celem było rozdzielenie Brytyjczyków i Francuzów, ale niemiecki wysiłek tracił przez to skupienie. 23 marca na Paryż spadły też pierwsze pociski dalekonośnego działa z lasu pod Crépy.
Przebieg: odwrót przez stare pole bitwy (24–27 marca)
24 marca Niemcy zajęli Péronne i Bapaume, a 3 Armia cofała się przez pustkowie dawnego pola bitwy nad Sommą, z którego Niemcy odeszli rok wcześniej. Między 3 a 5 Armią otwierały się luki. Na południu, gdzie z pomocą przybywały francuskie dywizje 3 Armii generała Georges’a Humberta, a potem 1 Armii generała Marie-Eugène’a Debeneya, pod ogólnym dowództwem generała Émile’a Fayolle’a, sprzymierzeni walczyli razem, ale Francuzi przychodzili kawałkami, często bez artylerii. W nocy z 24 na 25 marca Pétain powiedział Haigowi w Dury pod Amiens, że w razie dalszego natarcia Fayolle ma się cofać na południowy zachód, by osłonić Paryż. Haig uznał, że grozi to rozerwaniem frontu sprzymierzonych, i poprosił Londyn o interwencję. 25 marca 18 Armia zdobyła Noyon. 26 marca padły Albert, Chaulnes i Roye, a 27 marca Montdidier. Na południe od Sommy resztki 5 Armii utrzymywały linię pod Rosières, a lukę przed Amiens zatkano zbieraniną saperów, żołnierzy szkół i amerykańskich inżynierów, znaną jako Carey’s Force.
26 marca w ratuszu w Doullens zebrali się prezydent Raymond Poincaré, premier Georges Clemenceau, lord Alfred Milner, Haig, Pétain i Foch. Postanowili, że Foch będzie koordynował działania armii brytyjskiej i francuskiej przed Amiens. Haig sam przekonywał, by władza Focha objęła cały front zachodni. 3 kwietnia w Beauvais rozszerzono jego uprawnienia na kierowanie strategiczne operacjami, a 14 kwietnia Foch został naczelnym wodzem armii sprzymierzonych we Francji. 28 marca Gougha, obwinianego przez rząd za klęskę, zastąpił na czele 5 Armii generał Henry Rawlinson. Późniejsi historycy w dużej mierze go oczyścili, wskazując, że jego armia broniła zbyt długiego frontu zbyt małymi siłami.
Przebieg: Arras i Amiens (28 marca – 5 kwietnia)
28 marca 17 Armia przeprowadziła z pośpiechem przygotowaną operację „Mars” na prawym skrzydle, na obu brzegach Scarpe pod Arras. Tam brytyjska 3 Armia stała w mocnych, dobrze rozbudowanych pozycjach i bez mgły; natarcie załamało się w ciągu jednego dnia z ciężkimi stratami. Ludendorff zarzucił „Marsa” i skupił resztę sił na Amiens, ważnym węźle kolejowym, przez który szła łączność między armiami brytyjską a francuską. 30 marca Niemcy ponowili natarcie na obu brzegach rzeki Avre. Tego dnia kanadyjska brygada kawalerii w brawurowym ataku odbiła część lasu pod Moreuil. 4 kwietnia w ostatnim wielkim uderzeniu Niemcy zajęli kilka wsi nad Avre i podeszli pod Villers-Bretonneux, kilkanaście kilometrów od Amiens, ale Australijczycy i Brytyjczycy utrzymali miasteczko, a Francuzi na południe od niego, choć stracili kilka wsi, nie dopuścili do przełamania. 5 kwietnia nie przyniosło powodzenia także natarcie nad Ancre. Tego dnia Ludendorff przerwał ofensywę. Jak sam pisał, „opór nieprzyjaciela przerósł nasze siły”, a dowództwo musiało podjąć „niezwykle trudną decyzję, by na dobre zrezygnować z natarcia na Amiens”. 9 kwietnia ruszyło natarcie we Flandrii, przygotowywane jako „Jerzy”, a teraz pod zmniejszonym kryptonimem „Georgette”.
Straty
Straty były ogromne i w szczegółach sporne. Brytyjska historia oficjalna, sumując dane z dzienników dywizji, podaje dla 21 marca – 5 kwietnia 177 739 zabitych, rannych i zaginionych, z czego 90 882 w 5 Armii i 78 860 w 3 Armii. Po odliczeniu zaginionych, którzy później wrócili do oddziałów, szacuje straty netto na około 160 tysięcy, w tym około 22 tysięcy zabitych i około 75 tysięcy jeńców. Niemcy w komunikacie z 4 kwietnia mówili o ponad 90 tysiącach jeńców, ale w tej liczbie byli też Francuzi. Sprzymierzeni stracili około 1100–1300 dział i około 200 czołgów. Straty francuskie szacuje się na około 77–80 tysięcy ludzi. Niemiecki raport sanitarny podaje dla 21 marca – 10 kwietnia, łącznie z pomocniczym natarciem 7 Armii, 239 558 ludzi, w tym 35 163 zabitych. Historyk David Zabecki podaje 239 800, a inne opracowania około 250 tysięcy. Niemcy stracili najwięcej w najlepszych dywizjach szturmowych, których nie mieli czym zastąpić.
Znaczenie
Pod względem taktycznym operacja Michael była największym sukcesem na froncie zachodnim od 1914 roku. W ciągu szesnastu dni Niemcy posunęli się o ponad 60 kilometrów i zajęli ponad 3 tysiące km². Według brytyjskiej Komisji Grobów Wojennych to prawie dziesięć razy więcej, niż Brytyjczycy zdobyli w 1916 roku przez 141 dni bitwy nad Sommą. Rozbili prawie całkowicie brytyjską 5 Armię, a cesarz Wilhelm II już po pierwszym dniu ogłaszał zwycięstwo. Strategicznie ofensywa zawiodła. Niemcy nie rozdzielili armii sprzymierzonych, nie zdobyli Amiens ani Arras i nie zmusili Brytyjczyków do odwrotu ku portom. Zamiast tego zdobyli wysunięty, trudny do obrony klin na spustoszonym terenie, z wydłużonym o kilkadziesiąt kilometrów frontem i rozbitymi drogami zaopatrzenia. Zmiana kierunków natarcia po 23 marca rozproszyła siły, a głodni żołnierze w wielu miejscach zatrzymywali się, by plądrować brytyjskie magazyny.
Najtrwalszym skutkiem ofensywy było zjednoczenie dowództwa sprzymierzonych. Spór o wspólny odwód, którego nie dało się rozstrzygnąć zimą, rozstrzygnęło zagrożenie Amiens: w ciągu trzech tygodni Foch przeszedł od koordynatora do naczelnego wodza. Wielka Brytania podniosła górną granicę wieku poborowego i zaczęła wysyłać do Francji najmłodszych żołnierzy oraz oddziały trzymane dotąd w kraju, a Stany Zjednoczone zgodziły się przyspieszyć przewóz piechoty. Ludendorff próbował jeszcze kilka razy, we Flandrii, nad Aisne i nad Marną, ale żadna z kolejnych ofensyw nie dorównała „Michaelowi”, a każda wyczerpywała niemiecką armię. W sierpniu 1918 roku sprzymierzeni ruszyli do kontrofensywy i w ciągu kilku tygodni odebrali ziemię zdobytą w marcu.