1917: Flandria
Trzecia bitwa pod Ypres
- Daty:
- 31 lipca – 10 listopada 1917
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Łuk Ypres (Ieper) we Flandrii Zachodniej, od kanału Ypres–Comines na południu po Bikschote i las Houthulst na północy, z płaskowyżem Gheluvelt i grzbietem Passchendaele (Belgia)
- Strony:
- Wielka Brytania, Australia, Kanada, Nowa Zelandia i inne dominiaDouglas Haig, Hubert Gough, Herbert Plumer, Arthur CurrieFrancjaFrançois Anthoine
- Wynik:
- Nierozstrzygnięta. Brytyjczycy zdobyli płaskowyż Gheluvelt i grzbiet Passchendaele, ale nie przełamali frontu ani nie dotarli do wybrzeża belgijskiego. Obie strony poniosły ogromne straty.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Niemcy, Douglas Haig, Kanada
Trzecia bitwa pod Ypres, znana powszechnie jako bitwa pod Passchendaele, była główną ofensywą brytyjską 1917 roku. Od 31 lipca do 10 listopada armie Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, wspierane na północy przez francuską 1 Armię, nacierały z łuku wokół Ypres na niskie wzgórza na wschód i północny wschód od miasta. Feldmarszałek Douglas Haig liczył, że przełamie niemiecką obronę, dojdzie do węzła kolejowego w Roeselare i wybrzeża belgijskiego z bazami okrętów podwodnych. Pierwszego dnia zdobyto grzbiet Pilckem, ale już po południu zaczęło padać, a wyjątkowo deszczowy sierpień zamienił rozorane pociskami pola w bagno. Po wrześniowych sukcesach ograniczonych natarć generała Herberta Plumera Haig parł dalej w jesiennych deszczach, aż 6 listopada Kanadyjczycy zajęli ruiny wsi Passchendaele. Front przesunął się o kilka kilometrów, a obie strony straciły po ćwierć miliona lub więcej ludzi. Nazwa Passchendaele stała się w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii synonimem bezsensownej rzezi w błocie.
Nazwa i daty
Po wojnie brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew nazwała te walki „bitwami pod Ypres 1917” i ustaliła ich ramy na 31 lipca – 10 listopada 1917 roku. Wyróżniła w nich osiem bitew: o grzbiet Pilckem (31 lipca – 2 sierpnia), pod Langemarck (16–18 sierpnia), o grzbiet przy drodze do Menin (20–25 września), o Polygon Wood (26 września – 3 października), pod Broodseinde (4 października), pod Poelcappelle (9 października) oraz pierwszą (12 października) i drugą (26 października – 10 listopada) bitwę pod Passchendaele. Bitwę pod Messines z czerwca komisja potraktowała osobno, choć była ona wstępem do tej samej ofensywy. Sierpniowej bitwy pod Langemarck nie należy mylić z walkami o tę samą wieś w październiku 1914 roku.
Niemcy nazywają te walki bitwą we Flandrii (Flandernschlacht) albo trzecią bitwą we Flandrii i dzielą je na pięć okresów, od 31 lipca do początku grudnia. W literaturze angielskiej, a za nią w polskiej, przyjęła się nazwa od wsi Passchendaele (dziś Passendale), choć o samą wieś walczono dopiero w ostatnich tygodniach. Część autorów kończy bitwę 6 listopada, dniem zdobycia wsi. Trzymamy się dat komisji: 10 listopada Kanadyjczycy przeprowadzili ostatnie duże natarcie na północ od Passchendaele.
Tło
Haig chciał uderzyć we Flandrii od początku 1916 roku. Łuk Ypres, broniony od pierwszej i drugiej bitwy pod tym miastem, był najbardziej wysuniętym i najdotkliwiej ostrzeliwanym odcinkiem brytyjskiego frontu: Niemcy patrzyli na niego z półkola niskich wzgórz, od Wytschaete przez płaskowyż Gheluvelt po grzbiet Passchendaele. Wzgórza te wznosiły się zaledwie kilkadziesiąt metrów nad równiną, ale dawały pełną obserwację miasta i jego zaplecza. Plan zakładał, że po ich zdobyciu armia ruszy na Roeselare i Torhout, przetnie linię kolejową z Brugii do Kortrijk, zaopatrującą niemiecki front od Ypres po morze, a wtedy 4 Armia brytyjska uderzy wzdłuż wybrzeża pod Nieuport, wspierana przez desant z morza (operacja „Hush”). W 1916 roku plan odłożono z powodu bitwy nad Sommą, a wiosną 1917 roku pierwszeństwo dostała ofensywa Nivelle’a.
Po jej klęsce i buntach w armii francuskiej ciężar walki na zachodzie przeszedł na Brytyjczyków. Admiralicja, przerażona stratami w żegludze po ogłoszeniu przez Niemcy nieograniczonej wojny podwodnej, gorąco popierała uderzenie na belgijskie porty: admirał John Jellicoe ostrzegał w czerwcu, że bez odebrania Niemcom Zeebrugge i Ostendy Wielka Brytania może nie wytrzymać do 1918 roku. Haig dodawał argument, że armia niemiecka jest wyczerpana i bliska załamania, a zatrzymanie jej we Flandrii da czas Francuzom. Premier David Lloyd George był sceptyczny. Wolał czekać na Amerykanów albo wspierać Włochów, a o ofensywie spod Ypres myślał jak o powtórce znad Sommy. Nowo utworzony Komitet Polityki Wojennej przesłuchiwał Haiga od połowy czerwca, a gabinet zgodził się ostatecznie dopiero 20 lipca, z zastrzeżeniem, że bitwa nie może przerodzić się w długie, kosztowne i nierozstrzygające walki. Formalną zgodę Haig dostał 25 lipca, sześć dni przed natarciem.
Pierwszym krokiem było zdobycie grzbietu Messines przez 2 Armię Plumera 7 czerwca. Główne natarcie Haig powierzył jednak nie Plumerowi, który znał łuk Ypres od dwóch lat, lecz młodszemu i bardziej porywczemu generałowi Hubertowi Goughowi i jego 5 Armii, która 10 czerwca przejęła front na północ od Messines. Przygotowania trwały prawie dwa miesiące, bo trzeba było przerzucić z Artois tysiące dział, zbudować drogi i kolejki polowe na odsłoniętej równinie pod okiem niemieckich obserwatorów. Na lewym skrzydle stanęła francuska 1 Armia generała François Anthoine’a, która na początku lipca zluzowała Belgów nad kanałem pod Boezinge. Termin natarcia przesuwano dwukrotnie, na prośbę Anthoine’a i Gougha, z 25 na 28, a potem na 31 lipca.
Tymczasem latem 1917 roku sytuacja sojuszników pogarszała się na wschodzie. Rosyjska ofensywa Kiereńskiego z początku lipca, ostatnia próba armii rosyjskiej, po niespełna trzech tygodniach zamieniła się w bezładny odwrót. Haig widział w tym dodatkowy powód, by bić się, dopóki Niemcy nie przerzucą dywizji ze wschodu na zachód.
Siły i obrona niemiecka
Alianci. 5 Armia Gougha miała na pierwszy dzień cztery korpusy z dziewięcioma dywizjami w pierwszym rzucie, wspierane przez ponad 2 tysiące dział, a 2 Armia Plumera osłaniała jej prawe skrzydło. Francuski I Korpus nacierał dwiema dywizjami na północnym skrzydle. Łącznie aliantów wspierało ponad 3 tysiące dział i moździerzy, około 140 czołgów Mark IV i ponad 800 samolotów. Przygotowanie artyleryjskie, rozpoczęte w połowie lipca, było najpotężniejszym w dotychczasowej historii armii brytyjskiej: według popularnych opracowań wystrzelono ponad 4 miliony pocisków. W ciągu całej bitwy przez łuk Ypres przeszło około 50 dywizji brytyjskich i dominialnych, w tym wszystkie dywizje australijskie, nowozelandzka i kanadyjskie, oraz 6 dywizji francuskich.
Niemcy. Front od Lille po morze broniła 4 Armia generała Friedricha Sixta von Armina, podlegająca grupie armii następcy tronu Bawarii, Rupprechta Bawarskiego. Po Messines jej szefem sztabu został pułkownik Fritz von Loßberg, mistrz obrony w głąb, który odrzucił pomysł wycofania się na grzbiet Passchendaele. Za cienką pierwszą linią ciągnęły się kolejne pozycje: linia Albrechta, linia Wilhelma i trzy linie flandryjskie. Między nimi stały setki betonowych schronów i gniazd karabinów maszynowych, które Brytyjczycy nazywali pillboxami, bo w podmokłym gruncie nie dało się kopać głębokich ziemianek. Za frontem czekały dywizje przeciwnatarcia (Eingreifdivisionen), które miały uderzać na nieprzyjaciela, gdy ten wyczerpie się w strefie obrony. W ciągu bitwy Niemcy przepuścili przez Flandrię około 80, a według niemieckiej statystyki sanitarnej nawet 95 dywizji.
Przebieg walk
31 lipca – 2 sierpnia: bitwa o grzbiet Pilckem. 31 lipca o 3.50 Brytyjczycy i Francuzi uderzyli na froncie od Lys po Steenstraat. Na północy zdobyli grzbiet Pilckem i podeszli nad strumień Steenbeek, a Francuzi zajęli Bikschote. W centrum część oddziałów doszła o ponad trzy kilometry, ale po południu, gdy zaczął się deszcz, niemieckie dywizje przeciwnatarcia zepchnęły je z powrotem. Na kluczowym płaskowyżu Gheluvelt, przy drodze z Ypres do Menin, II Korpus utknął po kilkuset metrach. Deszcz padał potem przez cztery dni bez przerwy.
Sierpień: deszcz i błoto. Sierpień 1917 roku był wyjątkowo mokry, a ostrzał zniszczył flandryjskie rowy melioracyjne. Doliny strumieni zamieniły się w bagna, leje po pociskach w stawy, a ludzie, konie i muły topili się, gdy zeszli z drewnianych chodników. 10 sierpnia II Korpus zdobył grzbiet Westhoek, ale nie las Glencorse. 16–18 sierpnia w bitwie pod Langemarck Brytyjczycy zdobyli ruiny Langemarck, a Francuzi posunęli się na północy, lecz na płaskowyżu Gheluvelt powtórzyło się to samo: natarcia grzęzły, a niemieckie kontrataki odbierały zdobycze. Kolejne kosztowne ataki 22–27 sierpnia niewiele zmieniły. W tym samym czasie, 15 sierpnia, Kanadyjczycy zdobyli wzgórze 70 pod Lens, wiążąc niemieckie rezerwy. 25 sierpnia Haig przesunął granicę armii i przekazał główne zadanie Plumerowi.
Wrzesień – początek października: „ugryźć i utrzymać”. Plumer zarządził trzytygodniową przerwę. Postanowił zdobywać płaskowyż w krótkich skokach, co około sześć dni, na głębokość nie większą niż półtora kilometra, z ogromną koncentracją artylerii i natychmiastowym umacnianiem zdobytego terenu, zanim nadejdą niemieckie przeciwnatarcia. Pogoda się poprawiła i ziemia przeschła. 20 września w bitwie przy drodze do Menin dziewięć dywizji, w tym dwie australijskie, zdobyło w kilka godzin niemal wszystkie cele, a niemieckie kontrataki rozbiły się o nową linię. 26 września w bitwie o Polygon Wood Australijczycy zdobyli las Polygon, a 4 października w bitwie pod Broodseinde trzy dywizje australijskie i dywizja nowozelandzka wzięły grzbiet Broodseinde, trafiając wprost na szykujące się do natarcia dywizje niemieckie. Niemcy stracili tego dnia ponad 5 tysięcy jeńców. Rupprecht zaczął rozważać wycofanie się z całego łuku.
Październik: w deszczu na Passchendaele. Po Broodseinde wróciły deszcze. Haig, przekonany, że Niemcy są bliscy załamania, nakazał nacierać dalej na grzbiet Passchendaele, choć artyleria nie mogła już przejść przez błoto. 9 października pod Poelcappelle i 12 października w pierwszej bitwie pod Passchendaele wyczerpane dywizje brytyjskie, australijskie i nowozelandzkie szły przez trzęsawiska bez osłony ognia i niemal wszędzie zostały odparte. 12 października Dywizja Nowozelandzka straciła w kilka godzin ponad 2700 ludzi, w tym około 850 zabitych, co uchodzi za najczarniejszy dzień w historii wojskowej Nowej Zelandii.
26 października – 10 listopada: druga bitwa pod Passchendaele. Ostatnie natarcia Haig powierzył Korpusowi Kanadyjskiemu generała Arthura Curriego, który dopiero w czerwcu objął nad nim dowództwo. Currie protestował, przewidując 16 tysięcy strat, ale wykonał rozkaz, żądając czasu na staranne przygotowanie. Kanadyjczycy nacierali w czterech etapach, 26 i 30 października oraz 6 i 10 listopada, za każdym razem na kilkaset metrów. 6 listopada 2 Dywizja Kanadyjska zajęła ruiny Passchendaele, a 10 listopada 1 i 2 Dywizja zdobyły resztę wzniesień na północ od wsi. W tych dniach Francuzi i Belgowie oczyścili także półwysep Merkem na północnym skrzydle. Tymczasem 24 października Niemcy i Austriacy rozbili Włochów pod Caporetto i Londyn musiał wysłać do Włoch dywizje brytyjskie, a wraz z nimi Plumera. Ofensywa we Flandrii zatrzymała się niespełna kilometr przed Westrozebeke. Dziesięć dni później Brytyjczycy uderzyli czołgami pod Cambrai.
Straty
Straty w trzeciej bitwie pod Ypres są przedmiotem sporu od lat dwudziestych. Brytyjska historia oficjalna (James Edmonds, 1948) podała 244 897 zabitych, rannych i zaginionych po stronie brytyjskiej, a Robin Prior i Trevor Wilson szacują je na około 275 tysięcy. Australijczycy stracili według Charlesa Beana 38 093 ludzi, a Kanadyjczycy pod samym Passchendaele według ich historii oficjalnej 15 654, niemal tyle, ile przewidział Currie. Francuzi stracili według Cyrila Fallsa około 8,5 tysiąca ludzi. Znacznie wyższa liczba, około 450 tysięcy, podana w 1958 roku przez Leona Wolffa, obejmowała straty całego drugiego półrocza, łącznie z bitwą pod Cambrai, i została podważona.
Jeszcze bardziej sporne są straty niemieckie. Niemiecka statystyka sanitarna podaje dla 4 Armii około 217 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych od 21 lipca do końca roku. Edmonds uznał, że trzeba do tego doliczyć lżej rannych, i oszacował straty niemieckie nawet na 400 tysięcy, co większość historyków odrzuca. Inni szacują je na 200–260 tysięcy. Brytyjczycy wzięli 24 065 jeńców. Najczęściej przyjmuje się, że obie strony straciły mniej więcej po tyle samo, czyli po około ćwierć miliona ludzi.
Znaczenie
Ofensywa nie osiągnęła żadnego ze swoich wielkich celów. Brytyjczycy nie przełamali frontu, nie doszli do Roeselare ani do wybrzeża, a bazy okrętów podwodnych pozostały w niemieckich rękach. Desant pod Nieuport odwołano. Zdobyty łuk wokół Passchendaele był wąskim, podmokłym występem, ostrzeliwanym z trzech stron, a w kwietniu 1918 roku, podczas niemieckiej ofensywy nad Lys, Brytyjczycy w ciągu kilku dni sami się z niego wycofali, by skrócić front. Lloyd George pisał później w pamiętnikach, że Passchendaele było jedną z największych katastrof wojny, i nigdy nie wybaczył Haigowi, że kontynuował natarcia w październiku. Spór o to, czy można było przewidzieć deszcze, czy wybór Gougha był błędem i czy bitwę należało przerwać po Broodseinde, trwa w historiografii do dziś.
Część historyków zwraca uwagę na drugą stronę bilansu. Bitwa związała armię niemiecką we Flandrii w miesiącach, gdy armia francuska dochodziła do siebie po buntach, i kosztowała Niemców straty, których nie mogli już uzupełnić. W jednej z powojennych publikacji niemieckiego sztabu generalnego napisano wręcz, że bitwa we Flandrii w 1917 roku postawiła Niemcy w obliczu pewnej zguby. Metoda ograniczonych natarć Plumera pokazała, że armia brytyjska nauczyła się zdobywać silnie umocnione pozycje, a Niemcy po Broodseinde nie mieli na nią dobrej odpowiedzi.
W pamięci zbiorowej krajów Imperium Passchendaele pozostało jednak przede wszystkim symbolem błota i daremnej ofiary. Siegfried Sassoon napisał w jednym z wierszy słowa poległego żołnierza: „umarłem w piekle, nazywali je Passchendaele”. Na cmentarzu Tyne Cot pod Passchendaele, największym cmentarzu wojennym Wspólnoty Narodów na świecie, leży blisko 12 tysięcy żołnierzy, a na murze w głębi wypisano nazwiska blisko 35 tysięcy żołnierzy brytyjskich i nowozelandzkich, którzy zaginęli bez wieści w łuku Ypres od 16 sierpnia 1917 roku. Zaginionych z wcześniejszych lat upamiętnia Brama Menińska w Ypres, pod którą od 1928 roku co wieczór gra się sygnał Last Post. Kanadyjczycy postawili pomnik na wzgórzu Crest Farm, zdobytym 30 października, skąd 6 listopada ruszyli na wieś.