TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1917: Front włoski

Dwunasta bitwa nad Isonzo

Daty:
24 października – 9 listopada 1917
Front:
Front włoski
Miejsce:
Górna Socza między Bovcem (Plezzo, Flitsch) a Tolminem, z Kobaridem (Caporetto, Karfreit) pośrodku, grzbiety Kolovratu i Matajuru, potem równina Friuli od Soczy przez Udine po Tagliamento i Piawę, Austro-Węgry i Włochy (dziś Słowenia i Włochy)
Strony:
WłochyLuigi Cadorna, Luigi Capello, Luca Montuori, książę Aosty Emanuele Filiberto, Alberto Cavaciocchi, Pietro Badoglio
Niemcy i Austro-Węgryarcyksiążę Eugeniusz, Otto von Below, Konrad Krafft von Dellmensingen, Svetozar Boroević, Alfred Krauß
Wynik:
Zdecydowane zwycięstwo państw centralnych. Włoska 2 Armia została rozbita, a cała armia włoska cofnęła się znad Soczy o ponad sto kilometrów, za Piawę. Włosi stracili blisko 300 tysięcy jeńców i ponad 3 tysiące dział, ale zatrzymali przeciwnika na Piawie i Monte Grappa.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Włochy, Austro-Węgry, Niemcy, Luigi Cadorna

Dwunasta bitwa nad Isonzo, znana częściej jako bitwa pod Caporetto, była największą klęską armii włoskiej w całej wojnie. 24 października 1917 roku nowa niemiecka 14 Armia generała Ottona von Belowa, złożona z dywizji niemieckich i austro-węgierskich, uderzyła nad górną Soczą pod Bovcem i Tolminem, w najsłabszym miejscu włoskiej 2 Armii. Po nocnym ostrzale gazowym piechota w deszczu i mgle przeszła przez włoskie linie dnem doliny, a już po południu pierwszego dnia Niemcy byli w Kobaridzie, po włosku Caporetto. W ciągu trzech dni załamał się cały włoski front od Alp Karnickich po morze. Generał Luigi Cadorna nakazał odwrót najpierw za Tagliamento, a potem za Piawę, sto kilkadziesiąt kilometrów od linii wyjściowej. Do niewoli trafiło blisko 300 tysięcy włoskich żołnierzy, a setki tysięcy rozproszonych i cywilnych uciekinierów zalały drogi Friuli i Wenecji. Front zatrzymał się dopiero na Piawie i Monte Grappa, a Cadorna stracił stanowisko.

Nazwa i daty

Po włosku bitwa nosi nazwę battaglia di Caporetto, a w potocznej włoszczyźnie słowo „Caporetto” stało się synonimem klęski. Po niemiecku mówi się o zwölfte Isonzoschlacht albo o „cudzie spod Karfreit” (Wunder von Karfreit), od niemieckiej nazwy Kobaridu, po słoweńsku o bitwie pod Kobaridem. Daty bitwy są w różnych źródłach różne. Austriacka historia oficjalna (Österreich-Ungarns letzter Krieg) nazywa dwunastą bitwą nad Isonzo tylko przełamanie z 24–27 października, a dalsze walki opisuje jako osobne etapy pościgu: bitwę pod Codroipo i Latisaną, sforsowanie Tagliamento i pościg nad Piawę. Włoskie opracowania zwykle zamykają bitwę dojściem armii nad Piawę między 9 a 12 listopada, a część anglojęzycznych liczy ją aż do 19 listopada, włączając pierwsze walki na nowej linii. Polska Wikipedia podaje sprzeczne daty. My przyjmujemy daty 24 października – 9 listopada 1917 roku: 9 listopada ostatnie włoskie straże tylne zeszły na zachodni brzeg Piawy, wojska austro-węgierskie wszędzie doszły do rzeki, a generał Cadorna przekazał dowództwo następcy. Bitwy o Monte Grappa i na Piawie, toczone od połowy listopada, były już nowym etapem walk.

Tło

Po jedenastej bitwie nad Isonzo w sierpniu i wrześniu 1917 roku obie armie nad Soczą były wyczerpane. Austriacy obronili się, ale doszli do wniosku, że następnej takiej bitwy mogą nie wytrzymać, i poprosili Niemców o pomoc w uderzeniu wyprzedzającym. Feldmarszałek Paul von Hindenburg zgodził się na nie po rozpoznaniu terenu przez bawarskiego specjalistę od wojny w górach, generała porucznika Konrada Kraffta von Dellmensingena, a 12 września dowództwo frontu południowo-zachodniego dostało rozkazy. Niemcy przysłali siedem dywizji, w tym Korpus Alpejski i wirtemberski batalion górski, który latem walczył w Rumunii pod Oituz. Razem z ośmioma dywizjami austro-węgierskimi utworzyły one 14 Armię Belowa, z Krafftem jako szefem sztabu. Według austriackiej historii oficjalnej armia miała 24 października 1678 dział i 44 baterie moździerzy okopowych, a sąsiednia grupa generała Kosaka z 2 Armii Isonzo kolejne 424 działa. Działa, amunicję i piechotę przerzucano nocami w doliny wokół Tolmina, Bovca i na przyczółek, który Austriacy przez dwa lata utrzymywali na zachodnim brzegu Soczy pod Tolminem.

Plan zakładał wąskie, głębokie przełamanie między Bovcem a Tolminem, a potem zejście z gór na równinę Friuli na tyły włoskich wojsk nad dolną Soczą. Below rozkazał 4 października, by jego armia przełamała front „pod Flitsch i Tolmein” i „w nieprzerwanym, dniem i nocą prowadzonym natarciu” zajęła grzbiety od Kaninu po Matajur i Kolovrat. Grupa generała piechoty Alfreda Kraußa (austro-węgierski I Korpus) miała iść doliną Soczy od Bovca, grupa bawarskiego generała Hermanna von Steina (z niemiecką 12 Dywizją Śląską, Korpusem Alpejskim i austro-węgierską 50 Dywizją) wspiąć się na grzbiet Kolovratu i Matajur, a grupy generałów Albrechta von Berrera i Karla Scottiego zdobyć wzgórze Ježa i Globočak. Niemieccy oficerowie przywieźli doświadczenia z frontu zachodniego: krótki, gwałtowny ostrzał zamiast wielodniowego, oddziały szturmowe (Stoßtruppen) z lekkimi karabinami maszynowymi i moździerzami oraz zasadę, by czołowe oddziały szły naprzód, nie oglądając się na sąsiadów. Zgodnie z planem dalszym celem miała być linia rzeki Tagliamento, choć na początku nikt nie liczył na tak duży sukces.

Po stronie włoskiej odcinek od Rombonu po Bainsizzę zajmowała 2 Armia generała Luigiego Capella, według austriackiej historii oficjalnej 25 dywizji z 353 batalionami i 2430 działami. Jej dowódca, zdobywca Gorycji z 1916 roku, był chory, a jego wojska, ustawione po letnich sukcesach do natarcia, stały w dużej części na wschodnim brzegu Soczy, na płaskowyżu Bainsizza. 18 września Cadorna, obawiając się ofensywy wroga po załamaniu się Rosji, nakazał przejście do obrony. Capello jednak go nie posłuchał w pełni: chciał przyjąć uderzenie kontratakiem z flanki i nie wycofał ciężkiej artylerii za rzekę. Włoski wywiad wiedział o koncentracji niemieckich wojsk. 20 i 21 października trzej zbiegli oficerowie austro-węgierscy, Czech i dwóch Rumunów, podali Włochom niemal cały plan, łącznie z ostrzałem gazowym i miejscem natarcia. Cadorna objechał 22 października zagrożone korpusy i przesunął do Kobaridu jedną dywizję, ale nie wierzył, że wróg zdoła rozwinąć wielką ofensywę w tak trudnym górskim terenie. Najsłabszym punktem był styk włoskich korpusów IV generała Alberta Cavaciocchiego i XXVII generała Pietra Badoglia w dolinie Soczy między Tolminem a Kobaridem.

Przebieg

24 października. W deszczu, mgle i śnieżycy na szczytach o 2.00 artyleria państw centralnych otworzyła na całym froncie natarcia ogień pociskami gazowymi. Pod Bovcem niemiecki 35 batalion pionierów wystrzelił z 894 zakopanych w ziemi miotaczy, wzorowanych na brytyjskich miotaczach Livensa, kilka ton fosgenu w wąwóz, w którym kryli się żołnierze włoskiego 87 pułku piechoty z brygady Friuli. Według niemieckich relacji zginęło tam 500–800 ludzi, większość, zanim zdążyła włożyć maski. O 6.30 zaczął się ostrzał niszczący, a o 8.00 pod Tolminem i o 9.00 pod Bovcem ruszyła piechota. Niemiecka 12 Dywizja generała Arnolda Lequisa poszła dnem doliny Soczy, nie zważając na wzgórza po bokach, o 16.00 wdarła się do Kobaridu, a przed północą jej straż przednia stała na dawnej granicy pod Robičem, 23 kilometry od miejsca, z którego wyruszyła. Austro-węgierska 50 Dywizja zdobyła wieś Krn, Korpus Alpejski wieczorem kluczowe wzgórze 1114 na grzbiecie Kolovratu, a niemiecka 200 Dywizja wzgórze Ježa. Austro-węgierska 22 Dywizja Strzelców przeszła przez Bovec. Pod wieczór front był rozerwany na 32 kilometrach, a odcięte włoskie dywizje w masywie Krnu zaczęły się poddawać. Artyleria XXVII Korpusu Badoglia, z przeciętymi liniami telefonicznymi, prawie milczała, co potem stało się przedmiotem długich sporów. O 21.30 Cadorna kazał wycofać wojska z płaskowyżu Bainsizza.

25–26 października. Niemieckie oddziały zaczęły 25 października zwijać od północy włoskie pozycje na Kolovracie, a austro-węgierscy strzelcy z grupy Kraußa przed świtem 26 października weszli na grzbiet Stol nad doliną Soczy. Tego dnia Capello pojechał do kwatery głównej w Udine i zalecił natychmiastowy odwrót za Tagliamento. Cadorna kazał mu najpierw przedstawić to na piśmie, ale gdy nowy dowódca 2 Armii, generał Luca Montuori, uznał wieczorem, że opór na górach przed równiną jest jeszcze możliwy, wstrzymał gotowy rozkaz. Capello z powodu choroby przekazał dowództwo Montuoriemu. Rano 26 października oddział wirtemberskiego batalionu górskiego pod dowództwem porucznika Erwina Rommla, obchodząc włoskie pozycje grzbietami, wyszedł na szczyt Matajuru (1641 m). Według relacji samego Rommla jego oddział, złożony z kilku kompanii, wziął w ciągu około 50 godzin do niewoli około 9 tysięcy Włochów i zdobył 81 dział, tracąc 6 zabitych i 30 rannych. Rommel opisał te walki w wydanej w 1937 roku książce „Infanterie greift an”, a w grudniu 1917 roku dostał order Pour le Mérite. Wieczorem 26 października wojska państw centralnych przebiły się przez włoskie pozycje na szerokości 50 i głębokości 20 kilometrów.

27–28 października. Krótko po północy 27 października do Cadorny dotarła wiadomość o utracie szczytu Montemaggiore. O 2.30 wydał rozkaz odwrotu za Tagliamento grupie karnickiej, potem 3 Armii księcia Aosty Emanuela Filiberta, która trzymała front od Gorycji po morze, a o 3.20 2 Armii. Po południu naczelne dowództwo opuściło Udine i przeniosło się do Treviso i Padwy. Tego samego dnia Korpus Alpejski zajął płonące Cividale. W nocy z 27 na 28 października austro-węgierska 58 Dywizja weszła do Gorycji, a 28 października niemiecka 200 Dywizja zajęła opuszczone Udine. Pod miastem zginął dowódca grupy, generał Berrer. Rozdzielona na dwie części 2 Armia cofała się w coraz większym nieładzie, a 28 października Cadorna w komunikacie wojennym oskarżył publicznie jej oddziały o to, że „podle wycofały się bez walki albo haniebnie poddały nieprzyjacielowi”.

29 października – 4 listopada. Na równinie trwał wyścig do mostów na wezbranym od deszczów Tagliamento. Drogi do przepraw pod Codroipo i Latisaną zatkały kolumny wojska, taborów i uciekinierów. 30 października Niemcy zdobyli Codroipo, a włoscy saperzy wysadzili mosty, odcinając na wschodnim brzegu dziesiątki tysięcy żołnierzy 2 Armii, którzy trafili do niewoli. 3 Armia zdołała jednak w większości przejść na drugi brzeg w porządku. Według austriackiej historii oficjalnej sama 14 Armia wzięła do 2 listopada 200 tysięcy jeńców. Wieczorem 2 listopada batalion bośniacko-hercegowińskiego 4 pułku piechoty przeszedł po drabinach i resztkach wysadzonego mostu kolejowego pod Cornino i zdobył przyczółek na zachodnim brzegu Tagliamento. 4 listopada Cadorna nakazał odwrót nad Piawę.

5–9 listopada. Włosi cofali się przez rzeki Livenza i Monticano, osłaniani przez straże tylne. W górach wojska Kraußa schodziły doliną Piawy na tyły włoskiej 4 Armii wycofującej się z Kadoru, a 9–10 listopada pod Longarone wzięły do niewoli około 10 tysięcy ludzi z jej tylnej straży; w tych walkach znów wyróżnił się Rommel. Do 8 listopada główne siły 2 i 3 Armii stanęły na zachodnim brzegu Piawy, a 9 listopada zeszły tam ostatnie straże tylne. Wieczorem 8 listopada król Wiktor Emanuel III odwołał Cadornę, a jego następcą został generał Armando Diaz. Nowa linia frontu od morza wzdłuż Piawy przez Monte Grappa do płaskowyżu Asiago była o ponad dwieście kilometrów krótsza niż ta z 24 października.

Straty

Według austriackiej historii oficjalnej, opartej tu na danych włoskiej komisji śledczej, Włosi stracili od 24 października do 10 listopada 10 tysięcy zabitych, 30 tysięcy rannych i 293 tysiące jeńców. Około 350 tysięcy rozproszonych żołnierzy i maruderów błąkało się po tyłach. Inne opracowania podają około 11–13 tysięcy zabitych i 265–300 tysięcy jeńców. Włochy straciły 3150 dział i 1732 moździerze okopowe, prawie połowę swojej artylerii, a także około 300 tysięcy karabinów i 3 tysiące karabinów maszynowych. Do połowy listopada rozwiązano 22 brygady piechoty. Straty państw centralnych austriacka historia oficjalna szacuje na około 70 tysięcy ludzi w ciągu pięciu tygodni walk, licząc też pierwsze walki na nowej linii. Z rodzinnych stron uciekło też kilkaset tysięcy cywilów z Friuli i Wenecji.

Znaczenie

Klęska pod Caporetto omal nie wyeliminowała Włoch z wojny. Wywołała kryzys polityczny: 25 października rząd Paola Boselliego przegrał w Izbie Deputowanych głosowanie nad wotum zaufania, a nowy rząd Vittoria Emanuele Orlanda, utworzony pod koniec października, wezwał kraj do obrony za wszelką cenę. Wielka Brytania i Francja, które jeszcze we wrześniu odebrały Cadornie ciężkie działa, musiały wysłać do Włoch pięć brytyjskich i sześć francuskich dywizji. 5–7 listopada na konferencji w Rapallo premierzy Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch postanowili powołać Najwyższą Radę Wojenną, pierwszy wspólny organ sprzymierzonych do kierowania wojną. Dywizje sprzymierzonych nie wzięły jednak udziału w bitwie, a front na Piawie i Monte Grappa obronili w listopadzie i grudniu sami Włosi.

Państwa centralne odniosły jedno z najbardziej efektownych zwycięstw tej wojny, ale nie osiągnęły celu strategicznego. Armia włoska straciła 2 Armię, ale nie rozpadła się, a 3 Armia uszła z pułapki. Austriacka historia oficjalna przyznawała, że zwycięzcy nie zdołali odciąć i zniszczyć całych armii, a pościg na równinie hamowały brak kawalerii, zniszczone mosty i zatkane drogi. Niemcy wkrótce zabrali swoje dywizje na front zachodni. Bitwa stała się wzorem przełamania przez zaskoczenie, krótki ostrzał i głębokie wejście oddziałów szturmowych, które Niemcy zastosowali na wielką skalę wiosną 1918 roku. We Włoszech Caporetto stało się narodową traumą. Komisja śledcza, która zakończyła prace w 1919 roku, obarczyła winą przede wszystkim Cadornę i Capella, a spór o odpowiedzialność, w tym o rolę Badoglia, trwał przez dziesięciolecia. Odwrót spod Caporetto opisał w powieści „Pożegnanie z bronią” Ernest Hemingway, który sam przyjechał na front włoski jako kierowca ambulansu dopiero latem 1918 roku. Rok po Caporetto, w październiku 1918 roku, armia włoska ruszyła znad Piawy do zwycięskiej bitwy pod Vittorio Veneto.

Na osi czasu

(03)