TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1917: Bagdad i Gaza

Bitwa pod Jafą

Daty:
21–22 grudnia 1917
Front:
Bliski Wschód
Miejsce:
Dolny bieg rzeki Nahr al-Audża (Jarkon) na północ od Jafy, od ujścia rzeki przez wieś Szajch Muwannis i Chirbat Hadra po Fadżdżę i Mulabbis (Petach Tikwa), oraz wybrzeże po Arsuf (Palestyna osmańska, dziś Tel Awiw i okolice, Izrael)
Strony:
Wielka BrytaniaEdmund Allenby, Edward Bulfin, John Hill, Steuart Hare
Imperium Osmańskie i NiemcyErich von Falkenhayn, Cevat Pasza, Refet Bej
Wynik:
Zwycięstwo brytyjskie. 52 Dywizja przeprawiła się nocą przez Nahr al-Audża i zaskoczyła obrońców, a 22 grudnia XXI Korpus zepchnął osmańską 8 Armię na linię od Rantiji po Arsuf. Jafa i jej port wyszły z zasięgu tureckiej artylerii.
Autor:
Natalia
Tagi:
Imperium Osmańskie, Wielka Brytania, Erich von Falkenhayn, Royal Navy

Bitwa pod Jafą była ostatnią operacją brytyjskiego XXI Korpusu na nadmorskiej równinie Palestyny w 1917 roku. Od połowy listopada port w Jafie był w rękach brytyjskich, ale Turcy stali zaledwie kilka kilometrów dalej na północ, za rzeką Nahr al-Audża, dziś zwaną Jarkonem. Ze wzgórz na jej północnym brzegu widzieli miasto i mogli je ostrzeliwać. W nocy z 20 na 21 grudnia 1917 roku szkocka 52 Dywizja (Lowland) generała majora Johna Hilla przeprawiła się przez wezbraną rzekę na tratwach z płótna, kładkach i brodem przy jej ujściu. Turecka obrona była zupełnie zaskoczona, a do świtu Szkoci zdobyli bagnetami całe wzgórza nad rzeką. 22 grudnia oba skrzydła korpusu ruszyły naprzód i odepchnęły Turków o kilka kilometrów, aż po klify pod Arsufem. Brytyjska historia oficjalna nazywa przeprawę jednym z najbardziej niezwykłych wyczynów kampanii palestyńskiej.

Nazwa i daty

Nazwę „bitwa pod Jafą” (Battle of Jaffa) i daty 21–22 grudnia 1917 roku nadał tym walkom brytyjski Komitet Nazewnictwa Bitew. Tak datuje je też ówczesne brytyjskie kalendarium wojny. Nazwa bywa myląca, bo w samej Jafie nikt nie walczył. Miasto zajęli bez walki Nowozelandczycy już 16 listopada, a bitwa toczyła się kilka do kilkunastu kilometrów na północ i północny wschód od niego. Chodziło o to, by odsunąć od Jafy front. Sami uczestnicy i historia oficjalna (Cyril Falls, Military Operations: Egypt and Palestine, t. II) mówili raczej o „przeprawie przez Nahr el-Auja” (The Passage of the Nahr el ‘Auja). Przeprawa zaczęła się już o 20.00 20 grudnia, dlatego część opracowań, w tym angielska Wikipedia, datuje bitwę na 20–21 grudnia. Generał sir Edmund Allenby w swoim raporcie opisał ją jako przeprawę w nocy z 20 na 21 grudnia i ogólne natarcie 22 grudnia. Nazwa nie ma nic wspólnego ze starciem pod Jafą z 1192 roku, ostatnią bitwą Ryszarda Lwie Serce w Ziemi Świętej.

Tło

Po zajęciu Jafy 16 listopada osmańska 8 Armia cofnęła się za Nahr al-Audża i okopała na wzgórzach na jej północnym brzegu. W nocy z 24 na 25 listopada nowozelandzka konnica i dwa bataliony 54 Dywizji przeprawiły się przez rzekę i zajęły wieś Szajch Muwannis (Al-Muwannis), ale następnego dnia tureckie kontrataki zepchnęły je z powrotem. Brytyjczycy stracili wtedy według historii oficjalnej 437 ludzi. Uwaga obu stron przeniosła się potem w góry. Główne siły Allenby’ego, po walkach o Nabi Samwil, szykowały się do natarcia na Jerozolimę, która 9 grudnia się poddała.

Zarówno Jerozolima, jak i Jafa leżały jednak w zasięgu tureckiej artylerii. Allenby uznał, że musi odepchnąć Turków na obu skrzydłach, zanim się wzmocnią i zanim nadejdą zimowe deszcze. Jafa była mu potrzebna jako port, przez który miało iść zaopatrzenie, a dopóki tureckie działa stały kilka kilometrów od nabrzeża, a obserwatorzy widzieli z Szajch Muwannis każdy ruch w porcie, nie dało się go spokojnie używać. Formalny rozkaz kwatery głównej wydano 18 grudnia, ale plany obu korpusów były gotowe wcześniej. XXI Korpus generała porucznika Edwarda Bulfina, który 7 grudnia przejął dowodzenie na równinie od Pustynnego Korpusu Konnego, miał przesunąć front do linii od Kibbii przez Rantiję, Fadżdżę i Mulabbis po Szajch al-Balluta i Dżalil nad morzem. XX Korpus miał w tym samym czasie odepchnąć Turków na północ od Jerozolimy.

Korpus Bulfina trzymał front trzema dywizjami: 75 na prawym skrzydle, u podnóża gór, 54 (wschodnioangielską) w środku, przy kolei, i 52 (szkocką) nad morzem. Działania przygotowawcze zaczęły się w połowie grudnia. 15 grudnia 75 i 54 Dywizja zdobyły grzbiet Ibanne nad równiną pod Lyddą i wzgórza pod At-Tira, co pozwoliło myśleć o przeprawie przez rzekę na lewym skrzydle. Naprzeciw stał osmański XXII Korpus Refeta Beja, według Edwarda Ericksona z 3 i 7 Dywizją. Wchodził w skład 8 Armii, którą według tureckich źródeł od 2 grudnia dowodził już turecki generał Cevat Pasza, następca Friedricha Kressa von Kressensteina. Całością dowodził z Nablusu Erich von Falkenhayn.

Rzeka i plan

Nahr al-Audża to jedna z niewielu rzek Palestyny, która płynie przez cały rok. Na równinie miała według historii oficjalnej 12–15 metrów szerokości i około 3 metrów głębokości, a przy ujściu rozlewała się na blisko 40 metrów. Jej brzegi w porze deszczowej były miękkie i błotniste, a północny brzeg górował nad niższym, płaskim południowym. Wieś Szajch Muwannis, na terenie dzisiejszego Ramat Awiw w Tel Awiwie, leżała na wzgórzu, z którego widać było całą drogę do Jafy, a ruiny Chirbat Hadra panowały nad rzeką prawie do morza. Turcy okopali się na wzgórzach i umocnili przyczółki na południowym brzegu przy mostach. Most pod Hadrą i tamę młyna w Dżarisze zniszczono, więc jedynym miejscem, gdzie dało się przejść bez mostów i łodzi, był bród na mieliźnie przy ujściu rzeki.

Bulfin chciał przez dobę ostrzeliwać tureckie okopy i baterie, a potem przeprawić się nocą. Czas naglił, bo rzeka z każdym dniem wzbierała od deszczów, a jej południowy brzeg zamieniał się w bagno. 7 grudnia zamówiono telegraficznie w Egipcie dwanaście pontonów. Saperzy zostawili je w Egipcie, gdy armia ruszała przez Synaj, bo dotąd nie były potrzebne. Dotarły do Jafy dopiero 16 grudnia. Tymczasem inżynierowie 52 Dywizji budowali z drewnianych ram obciągniętych płótnem z wojskowych zbiorników na wodę lekkie tratwy, które potem można było połączyć w kładki dla piechoty i mułów obładowanych jukami. Zbudowano też dwa mosty na beczkach, do których użyto miejscowych beczek po winie, większych od wojskowych. Drewno zdobyto, rozbierając szopy w Jafie, a do budowy poszły też skrzynki po pomarańczach.

Hill, im dłużej przyglądał się rzece, tym mniej wierzył w powodzenie przeprawy po zapowiadającym ją ostrzale. Gaje pomarańczowe, cytrynowe i eukaliptusowe między Jafą a rzeką ukrywały przygotowania, ale każdą próbę budowy mostu w dzień zmiotłyby tureckie karabiny maszynowe. 14 grudnia zaproponował Bulfinowi przeprawę z zaskoczenia, nocą i bez przygotowania artyleryjskiego. Bulfin się zgodził pod warunkiem, że jeśli się nie uda, następnego dnia wróci się do pierwotnego planu. Tej samej nocy dowódca 6 batalionu Highland Light Infantry, podpułkownik J. Anderson, i porucznik C. H. Hills z tego samego batalionu wypłynęli wpław w morze z brytyjskiego posterunku na plaży, okrążyli ujście rzeki i wyszli na brzeg za tureckimi liniami. Ustalili, gdzie jest bród, że woda ma w nim około metra głębokości i że Turcy nie zatopili w nim przeszkód. Niezauważeni przez wartowników wrócili do morza i przypłynęli z powrotem.

Według planu 156 Brygada miała przejść rzekę na tratwach poniżej Szajch Muwannis i zdobyć wieś, 157 Brygada miała przejść brodem przy ujściu i zająć piaszczyste wzgórze Tell er-Rekkeit kilka kilometrów na północ, a 155 Brygada przeprawić się wyżej, w zakolu między Dżariszą a mostem pod Hadrą, i zdobyć Chirbat Hadra. Piechota miała przejść w ciszy. Przez kilka nocy wcześniej artyleria dywizji prowadziła powolny ogień nękający, żeby noc ataku niczym się nie wyróżniała. Za liniami ukryto tymczasem ciężkie działa korpusu, gotowe wesprzeć dalsze natarcie.

Przebieg

Noc z 20 na 21 grudnia: przeprawa. 20 grudnia od północnego zachodu wiał zimny wiatr i padał ulewny deszcz. Według historii oficjalnej po południu się wypogodziło i w nocy niebo było prawie bez chmur, a świecił półksiężyc. Australijski historyk oficjalny Henry Gullett pisze natomiast o trzech dniach ulewy, które zalały dolinę rzeki i utrudniły przeprawę. Godziną zero była 20.00. Do 20.35 kompania 7 batalionu Scottish Rifles przepłynęła na czterech tratwach niecałe dwa kilometry od ujścia i osłoniła saperów, którzy zaczęli łączyć tratwy w kładki. Płótno przeciekało, trzeba było donosić nowe tratwy, a tragarze brnęli w błocie po kolana. Przeciąganie na drugi brzeg po kilkunastu ludzi na jednej tratwie szło bardzo wolno. Gullett pisze, że wiele tratw się rozpadło, a Szkoci, trzymając się za ręce, przechodzili przez rzekę w wodzie po pierś. Atak przesunięto z 22.30 na 23.00. Wtedy 7 batalion Highland Light Infantry ruszył na okopy osłaniające bród przy ujściu. Turecka straż była kompletnie zaskoczona. Dwóch oficerów w łodzi i osiemnastu żołnierzy w ziemiance znaleziono śpiących, a w okopach za brodem wzięto do niewoli 4 oficerów, 62 żołnierzy i 3 karabiny maszynowe. 4 batalion Royal Scots bez większego trudu zdobył zabudowania nazwane przez Brytyjczyków Slag Heap Farm. O północy pierwsza kładka była gotowa i cała 156 Brygada była na północnym brzegu. Dwa jej bataliony zdobyły okopy przed Szajch Muwannis i samą wieś, gdzie walczono między domami. Wzięto około 50 jeńców, wśród nich dowódcę tureckiego batalionu.

Przy ujściu rzeka tak wezbrała od poprzedniej nocy, że saperzy nie mogli znaleźć znaków wyznaczających bród. Podpułkownik Anderson, jedyny, który znał jego położenie, rozebrał się i pływał w ciemności, aż go odnalazł, teraz już pod ponad metrem wody. Nie czekając na rozciągnięcie liny, kazał swojemu batalionowi przechodzić czwórkami, ramię przy ramieniu. Turecka artyleria otworzyła już ogień i batalion stracił przy przeprawie 30 ludzi. Do 1.35 był na drugim brzegu, a za nim przeszedł batalion Argyll and Sutherland Highlanders. Szkoci zdobyli bagnetami okopy pośrednie, biorąc do niewoli kilku tureckich oficerów w bieliźnie nocnej, a o 3.30 zajęli Tell er-Rekkeit.

Najtrudniej poszło 155 Brygadzie. Dwa dni wcześniej zajęła ona na południowym brzegu dom nazwany Pink House i ustawiła na piętrze karabiny maszynowe wymierzone w tureckie okopy przy moście pod Hadrą. Gdy pluton z batalionu King’s Own Scottish Borderers pozorował atak przez bagna na wschód od mostu, dwie kompanie tego batalionu przeprawiły się na tratwach, by osłaniać budowę kładki. Tratwy nasiąkły jednak wodą i błotem, ludzie ledwie je nieśli i budowa się przeciągała. Dowódca brygady kazał więc przeciągnąć na tratwach dwa bataliony Royal Scots Fusiliers, nie czekając na kładkę. Trwało to do 3.30, a Turcy zaczęli już ostrzeliwać przeprawę. Mimo to Szkoci po krótkim ostrzale artyleryjskim zdobyli Chirbat Hadra i dwa sąsiednie wzgórza, tracąc kilkunastu ludzi i biorąc 131 jeńców. O 5.00 kompania z Pink House uderzyła na okop przy moście. Tylko tu doszło do zaciekłej walki wręcz. Około dwudziestu Turków, obciążonych granatami, utonęło w rzece. Kompania przeszła po resztkach zniszczonego mostu i założyła przyczółek.

Do świtu cała piechota 52 Dywizji była na północnym brzegu i trzymała linię od Chirbat Hadra po Tell er-Rekkeit, około trzech kilometrów za rzeką. Allenby podkreślał w raporcie, że opór złamano bagnetami bez jednego wystrzału. Historia oficjalna pisze ostrożniej, że piechota nie oddała strzału przed świtem.

21 grudnia: mosty. O świcie saperzy rzucili mosty pontonowe pod Dżariszą i przy ujściu rzeki, a jeszcze wcześniej dwie baterie polowe przeszły brodem. Naprawiono też kamienny most pod Hadrą. Przez cały dzień Turcy ostrzeliwali dolinę rzeki, przede wszystkim od prawego skrzydła, z okolic Mulabbis, skąd mieli na nią dobry widok. Mimo to do zmierzchu cała artyleria dywizji przeszła na drugi brzeg. W nocy z 21 na 22 grudnia 54 Dywizja generała majora Steuarta Hare’a przygotowała natarcie na prawym skrzydle. Kompania batalionu Bedfordshire zajęła wysunięte wzgórze Yafa Hill, a 11 batalion pułku londyńskiego uderzył na umocnione wzgórze Bald Hill. Hare kazał zaatakować je od południowego wschodu, bo jego okopy były zwrócone na południowy zachód. Turcy dali się nabrać na krótki ostrzał i obsadzili okopy od złej strony, a Bald Hill padło niewielkim kosztem. Obrońcy trzy razy kontratakowali przez otwarte pole i próbowali odbić okopy granatami. Jeden z tych ataków odparł w pojedynkę starszy szeregowy John Christie, który wyszedł kilkadziesiąt metrów przed linię i odrzucił Turków granatami. Dostał za to Krzyż Wiktorii.

22 grudnia: natarcie. O świcie zobaczono, że tureckie działa i tabory na całym froncie cofają się na północ. Gdy o 8.00 ruszyło natarcie, Turcy nie stawiali poważnego oporu. 54 Dywizja oczyściła sady wokół Mulabbis, żydowskiej osady Petach Tikwa, zajęła Rantiję i Fadżdżę i wyszła na linię biegnącą przez stację kolejową Wilhelma. Na wybrzeżu wspierała natarcie Royal Navy. Stary krążownik HMS Grafton z kontradmirałem Thomasem Jacksonem, trzy monitory i dwa niszczyciele ostrzeliwały cofające się kolumny, a samoloty Royal Flying Corps bombardowały je i ostrzeliwały z karabinów maszynowych. Turcy uciekali na północ tak szybko, jak pozwalało błoto. To samo błoto nie pozwoliło na pościg przydzielonemu do 52 Dywizji nowozelandzkiemu pułkowi strzelców konnych z Auckland. Artyleria musiała zaprzęgać po osiem koni do działa, więc z każdej baterii za piechotą poszła tylko połowa dział. 52 Dywizja bez oporu doszła do linii od Ferrikhiye nad rzeką po wieś Dżalil nad morzem. Wczesnym popołudniem Bulfin sam przyjechał do Dżalil i kazał 157 Brygadzie iść jeszcze trzy kilometry dalej i zająć wzgórza pod Arsufem, skąd Turcy mogliby obserwować port w Jafie. Pod Arsufem w 1191 roku Ryszard Lwie Serce pobił Saladyna. Wieczorem nowa linia, od Rantiji przez Fadżdżę i Tell el-Muchmar po Arsuf, była umacniana.

Straty

Straty brytyjskie były bardzo małe. 52 Dywizja straciła przy przeprawie według historii oficjalnej tylko 102 ludzi. Straty 54 Dywizji pod Bald Hill i 22 grudnia historia oficjalna określa jako niewielkie, nie podając liczb. Według raportu Allenby’ego przy samej przeprawie wzięto do niewoli 11 tureckich oficerów, w tym dwóch dowódców batalionów, i 305 żołnierzy, a także 10 karabinów maszynowych. Ile Turków zginęło, nie wiadomo. Falkenhayn w raporcie do Niemiec przyznał, że Brytyjczycy odnieśli „łatwy i niespodziewany sukces” z powodu „kompletnego niedbalstwa” oddziałów osłonowych XXII Korpusu.

Znaczenie

Bitwa przesunęła front sprzed Jafy o mniej więcej osiem kilometrów na północ. Według raportu Allenby’ego odległość między Turkami a miastem wzrosła z około pięciu do około trzynastu kilometrów. Jafa i jej port wyszły z zasięgu tureckiej artylerii, a Brytyjczycy zyskali swobodę ruchów wokół Lyddy, Ramli i drogi z Jafy do Jerozolimy. Turcy stracili wzgórza nad rzeką, które przez miesiąc umacniali, i musieli się cofnąć na słabszą pozycję. Falkenhayn myślał o kontrataku, który zepchnąłby Brytyjczyków z powrotem za rzekę, ale zrezygnował, bo przekreśliłoby to przygotowywane natarcie na Jerozolimę. Ruszyło ono pięć dni później i się nie powiodło.

Historia oficjalna uznaje przeprawę za jeden z najbardziej niezwykłych wyczynów kampanii palestyńskiej. Za jej największe zalety uważa śmiałość, uzasadnioną wobec przeciwnika niedbale pełniącego służbę w czujkach i już wstrząśniętego porażką, staranne planowanie, pomysłowość saperów i połączenie dyscypliny z brawurą piechoty. Zauważa zarazem, że szczęście sprzyjało śmiałym: gdyby Turcy bronili się energicznie, warunki przeprawy byłyby dla atakujących bardzo niekorzystne, a walka okazała się łatwiejsza od tych, które 52 Dywizja stoczyła wcześniej pod Gazą, El Mughar i w Górach Judzkich. Była to jedna z ostatnich operacji szkockiej dywizji w Palestynie, bo wiosną 1918 roku przerzucono ją do Francji. Gaje pomarańczowe na północ od Jafy, w których Szkoci ukrywali tratwy, niecały rok później ukryły konnicę Allenby’ego przed jego ostatnim wielkim natarciem w Palestynie.

Na osi czasu

(02)