TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Koniec bitwy pod Jafą

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
22 grudnia 1917
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa pod Jafą
Tagi:
Imperium Osmańskie, Wielka Brytania, Erich von Falkenhayn, Royal Navy

22 grudnia 1917 roku o ósmej rano brytyjski XXI Korpus ruszył naprzód na całym froncie na północ od Jafy. Turcy nie stawiali już poważnego oporu. Po nocnej przeprawie szkockiej 52 Dywizji przez rzekę Nahr al-Audża (Jarkon) stracili wzgórza nad jej północnym brzegiem i od świtu było widać, jak ich działa i tabory cofają się na północ. Do wieczora Brytyjczycy doszli do linii, którą wyznaczył im generał sir Edmund Allenby, a na wybrzeżu nawet ją przekroczyli. Tak skończyła się dwudniowa bitwa pod Jafą.

Ostatnie ciężkie walki stoczono w nocy z 21 na 22 grudnia na prawym skrzydle, gdzie 54 Dywizja generała majora Steuarta Hare’a miała zdobyć umocnione wzgórze Bald Hill. Jego okopy były zwrócone na południowy zachód, więc Hare kazał uderzyć od południowego wschodu. Po pięciominutowym ostrzale Turcy obsadzili okopy od złej strony, a 11 batalion pułku londyńskiego wziął wzgórze z zaskoczenia, niewielkim kosztem. Przez następne dwie godziny obrońcy trzy razy kontratakowali przez otwarte pole i próbowali odbić okopy granatami. Jeden z tych ataków odparł w pojedynkę starszy szeregowy John Christie, który wyszedł kilkadziesiąt metrów przed linię i rozpędził Turków granatami. Dostał za to Krzyż Wiktorii.

Rano 54 Dywizja oczyściła sady wokół Mulabbis, czyli żydowskiej osady Petach Tikwa, zajęła wsie Fadżdża i Rantija i wyszła na linię biegnącą przez stację kolejową Wilhelma. Na wybrzeżu 52 Dywizja ruszyła o dziewiątej wszystkimi trzema brygadami. Wspierała ją Royal Navy: stary krążownik HMS Grafton z kontradmirałem Thomasem Jacksonem, trzy monitory i dwa niszczyciele ostrzeliwały z morza cofające się kolumny, a samoloty Royal Flying Corps bombardowały je i ostrzeliwały z karabinów maszynowych. Według brytyjskiej historii oficjalnej Turcy uciekali na północ tak szybko, jak pozwalało im błoto. To samo błoto uniemożliwiło pościg nowozelandzkim strzelcom konnym z Auckland, a artylerzyści, by w ogóle ruszyć działa, musieli zaprzęgać do każdego po osiem koni. Szkoci bez walki doszli do linii od Ferrikhiye nad rzeką po wieś Dżalil nad morzem.

Wczesnym popołudniem dowódca korpusu, generał porucznik Edward Bulfin, sam przyjechał do Dżalil i kazał 157 Brygadzie iść jeszcze ponad trzy kilometry dalej, na wzgórza pod Arsufem. Allenby wyjaśniał w raporcie, że chodziło o to, by Turcy nie mogli z nich obserwować portu w Jafie. Wieczorem nowa linia, od Rantiji przez Fadżdżę i Tell el-Muchmar nad rzeką po klify pod Arsufem, była umacniana. Bitwa kosztowała Brytyjczyków niewiele. Sama 52 Dywizja straciła według historii oficjalnej tylko 102 ludzi, a wzięła ponad 300 jeńców i 10 karabinów maszynowych.

Według Allenby’ego operacja oddaliła Turków od Jafy z pięciu do około trzynastu kilometrów. Miasto i port wyszły z zasięgu tureckiej artylerii, a Brytyjczycy zyskali swobodę ruchów wokół Lyddy, Ramli i drogi do Jerozolimy. Historia oficjalna nazywa przeprawę przez Nahr al-Audża jednym z najbardziej niezwykłych wyczynów kampanii palestyńskiej, przyznając zarazem, że Szkotom pomógł przeciwnik niedbały i wstrząśnięty wcześniejszymi porażkami. Na równinie zapanował spokój, ale Erich von Falkenhayn nie zamierzał się poddać. Kilka dni później spróbował odbić Jerozolimę.