TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek rokowań pokojowych w Brześciu

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Front wschodni
Data:
22 grudnia 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
Rosja, Niemcy, Ottokar Czernin, inicjatywy pokojowe

22 grudnia 1917 roku (9 grudnia według kalendarza juliańskiego) o czwartej po południu w Brześciu Litewskim rozpoczęło się pierwsze posiedzenie plenarne konferencji pokojowej między Rosją Sowiecką a Niemcami, Austro-Węgrami, Bułgarią i Turcją. Obrady otworzył naczelny wódz na froncie wschodnim, feldmarszałek książę Leopold Bawarski, w którego kwaterze tydzień wcześniej podpisano rozejm. Artykuł IX tego układu zobowiązywał strony do natychmiastowego podjęcia rozmów o pokoju. Były to pierwsze w tej wojnie oficjalne rokowania pokojowe między walczącymi mocarstwami. Toczyły się z przerwami do 3 marca 1918 roku.

Delegacje

Na konferencję przyjechali ministrowie spraw zagranicznych. Niemcy reprezentował sekretarz stanu Richard von Kühlmann, który kierował niemiecką dyplomacją od sierpnia. Doradzał mu szef sztabu dowództwa na wschodzie generał Max Hoffmann, który negocjował rozejm, a teraz występował jako pełnomocnik naczelnego dowództwa. Austro-Węgry reprezentował minister spraw zagranicznych hrabia Ottokar Czernin, który przyjechał do Brześcia 20 grudnia. Na czele delegacji tureckiej stał minister spraw zagranicznych Ahmed Nesimi, a obok niego zasiadał ambasador w Berlinie Ibrahim Hakki Pasza. Bułgarami kierował minister sprawiedliwości Popow. Wbrew temu, co pisały niektóre ówczesne gazety, a za nimi część późniejszych opracowań, w grudniu nie było w Brześciu ani wielkiego wezyra Talata Paszy, ani bułgarskiego premiera Wasiła Radosławowa. Obaj dołączyli do rokowań dopiero w 1918 roku.

Delegacja radziecka była prawie taka sama jak podczas rokowań o rozejm. Przewodniczył jej Adolf Ioffe, a w jej skład wchodzili między innymi Lew Kamieniew, Anastasija Bicenko, w 1905 roku zabójczyni byłego ministra wojny generała Sacharowa, sekretarz delegacji Lew Karachan i nowy członek, historyk Michaił Pokrowski. Doradcami wojskowymi byli kontradmirał Wasilij Altfater i generał Aleksandr Samojło. Na kolacji wydanej przez Leopolda Bawarskiego 20 grudnia Czernin siedział obok Ioffego, który powiedział mu łagodnie, że ma nadzieję wywołać rewolucję także w jego kraju. „Nie będziemy chyba potrzebować pomocy dobrego Ioffego, żeby wywołać u siebie rewolucję – zanotował minister w dzienniku. – Ludzie sami to zrobią, jeśli ententa będzie nadal odmawiać porozumienia”.

Pierwsze posiedzenie

Po powitaniu Leopold Bawarski oddał głos Hakkiemu Paszy jako seniorowi zgromadzenia, a ten zaproponował na pierwszego przewodniczącego Kühlmanna. Kühlmann zapowiedział, że nie chodzi o opracowanie szczegółowego traktatu, tylko o ustalenie najważniejszych zasad, na których można szybko odbudować pokojowe i sąsiedzkie stosunki. Obrady miały uwzględniać „to, co stało się historią”, by nie stracić gruntu pod nogami, ale też kierować się nową wielką myślą przewodnią, która zgromadziła delegatów w Brześciu. Za szczęśliwą okoliczność uznał, że rozmowy zaczynają się w przededniu święta, które od wieków zapowiada pokój ludziom dobrej woli. Postanowiono, że posiedzeniom będą przewodniczyć po kolei szefowie wszystkich pięciu delegacji. Na żądanie Rosjan obrady miały być jawne, a protokoły publikowane.

Ioffe przypomniał dekret o pokoju i zaproponował sześć zasad, na których miał się opierać powszechny pokój:

  • żadnego przymusowego przyłączania ziem zajętych w czasie wojny; wojska okupacyjne mają je szybko opuścić;
  • pełne przywrócenie niepodległości narodom, które utraciły ją w czasie wojny;
  • narody, które przed wojną nie miały niepodległości, mają w swobodnym referendum zdecydować, do jakiego państwa chcą należeć albo czy chcą być niepodległe;
  • na ziemiach wielonarodowych prawa mniejszości mają być chronione, z autonomią kulturalną i administracyjną;
  • żadnych odszkodowań wojennych; pobrane już kontrybucje należy zwrócić, a straty osób prywatnych pokryć z funduszu, na który złożą się wszystkie walczące państwa;
  • sprawy kolonialne mają być rozstrzygnięte według tych samych zasad.

Rosjanie dodali, że za niedopuszczalne uważają ograniczanie swobody słabszych narodów przez silniejsze, na przykład przez bojkot gospodarczy czy narzucanie traktatów handlowych. Delegacje państw centralnych przyjęły program do wiadomości i poprosiły o czas na odpowiedź. Pierwsze posiedzenie było krótkie.

Spory w obozie państw centralnych

Za kulisami trwała walka, o której Rosjanie nie wiedzieli. 18 grudnia (według niektórych relacji 19 grudnia) w Kreuznach, w kwaterze naczelnego dowództwa, obradowała pod przewodnictwem cesarza Wilhelma II rada koronna. Erich Ludendorff domagał się „pasa ochronnego” odciętego od Królestwa Polskiego wzdłuż granicy Prus oraz Kurlandii i Litwy w unii personalnej z koroną niemiecką. Kühlmann uważał, że losy ziem okupowanych należy zostawić otwarte. Według relacji z tej narady zapytał Paula von Hindenburga, po co mu te ziemie, i usłyszał, że do manewrowania lewym skrzydłem w następnej wojnie. Kühlmann wyjechał do Brześcia bez jasnych instrukcji i postanowił prowadzić własną politykę.

Czernin od dawna był gotów przyjąć rosyjską formułę, bo Austro-Węgry potrzebowały pokoju i zboża. Już w pociągu do Brześcia mówił swoim współpracownikom, że Rosja zaproponuje pokój powszechny i trzeba będzie go przyjąć. Jeśli ententa odmówi, otworzy się droga do pokoju odrębnego. Kühlmann rozumował podobnie. Był przekonany, że sprzymierzeni odrzucą rozmowy, a wtedy bolszewikom nie zostanie nic poza pokojem odrębnym. 23 i 24 grudnia obaj ministrowie przekonywali sojuszników. Turcy chcieli, by Rosjanie wycofali się z Kaukazu zaraz po zawarciu pokoju, na co nie mogli zgodzić się Niemcy, bo musieliby wtedy opuścić Polskę, Kurlandię i Litwę. Bułgarzy żądali wyjęcia spod zasady „bez aneksji” ziem zajętych w Serbii i Rumunii i ustąpili dopiero na rozkaz z Sofii. Hoffmann protestował, że przyjęcie rosyjskiej formuły jest w gruncie rzeczy kłamstwem.

Polska w Brześciu

Polaków przy stole nie było, choć los Królestwa Polskiego był jedną z głównych spraw konferencji. Na mocy aktu 5 listopada Niemcy i Austro-Węgry zapowiedziały w 1916 roku utworzenie państwa polskiego, a od jesieni 1917 roku w Warszawie działały Rada Regencyjna i rząd Jana Kucharzewskiego, który zebrał się po raz pierwszy zaledwie 11 grudnia. Rosyjskie zasady, gdyby potraktować je dosłownie, oznaczały wycofanie wojsk państw centralnych z ziem polskich, litewskich i kurlandzkich. Niemcy rozumieli je inaczej. Uważali, że narody tych ziem już wyraziły swoją wolę, co dla Litwy miała potwierdzać deklaracja Taryby z 11 grudnia. Wiedeń wciąż liczył na połączenie Królestwa z Galicją pod berłem Habsburgów, a niemieckie naczelne dowództwo na pas graniczny dla Prus. Sprawa udziału przedstawicieli Królestwa w rokowaniach miała wrócić w styczniu i lutym 1918 roku. Czernin chciał ich widzieć w Brześciu, ale delegacja radziecka odmówiła uznania Rady Regencyjnej i jej rządu za reprezentację Polski.

Co było dalej

25 grudnia Czernin, który przewodniczył wtedy obradom, odczytał odpowiedź państw centralnych. Uznały one rosyjskie zasady za podstawę do dyskusji o natychmiastowym powszechnym pokoju bez przymusowych aneksji i bez odszkodowań, ale pod dwoma warunkami. Do tych zasad musiały się w odpowiednim terminie zobowiązać wszystkie walczące państwa, a samostanowienie narodów pozbawionych niepodległości miało być wewnętrzną sprawą każdego państwa, a nie przedmiotem rozstrzygnięć międzynarodowych. Ioffe przyjął odpowiedź z zadowoleniem i postanowiono dać ententie dziesięć dni na przyłączenie się do rokowań. Radość Rosjan trwała krótko. Kilka dni później Hoffmann oznajmił Ioffemu przy obiedzie, że zasada „bez aneksji” nie dotyczy Polski, Litwy i Kurlandii, które według Niemców same oddzieliły się od Rosji. 28 grudnia konferencję przerwano, a gdy w styczniu wznowiono obrady, delegację radziecką prowadził już Trocki.