- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 15 grudnia 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
15 grudnia 1917 roku (2 grudnia według kalendarza juliańskiego) w Brześciu Litewskim, w kwaterze niemieckiego naczelnego dowództwa na wschodzie, pełnomocnicy rosyjskiego naczelnego dowództwa podpisali z przedstawicielami dowództw Niemiec, Austro-Węgier, Bułgarii i Turcji układ o zawieszeniu broni. Rozejm miał wejść w życie 17 grudnia w południe i obowiązywać do 14 stycznia 1918 roku, a jeśli żadna ze stron go nie wypowie, przedłużać się samoczynnie. Obejmował cały front lądowy od Bałtyku po Morze Czarne, front kaukaski w Azji, Bałtyk na wschód od 15 południka oraz całe Morze Czarne. Dla Rosji, która od jesieni 1914 roku walczyła z Niemcami, Austro-Węgrami i Turcją, a od jesieni 1915 roku także z Bułgarią, oznaczało to faktyczne wyjście z wojny. Brytyjska chronologia wojny notuje pod tą datą podpisanie rozejmu, a pod 17 grudnia początek jego obowiązywania. Oba wydarzenia opisujemy tutaj razem, podobnie jak wznowienie rokowań 13 grudnia.
Od zawieszenia broni do rozejmu
Rząd Lenina zażądał rozejmu 21 listopada, a pod koniec miesiąca wysłannicy nowego naczelnego wodza Nikołaja Krylenki przeszli przez linie niemieckie i wrócili ze zgodą na rozmowy. Rokowania zaczęły się w Brześciu 3 grudnia. Delegacja radziecka pod przewodnictwem Adolfa Ioffego zażądała wtedy rozejmu na sześć miesięcy, ewakuacji wojsk niemieckich z wysp u wejścia do Zatoki Ryskiej, zdobytych w październiku, i zakazu przerzucania wojsk z frontu wschodniego na inne fronty. Przewodniczący delegacji państw centralnych, szef sztabu dowództwa na wschodzie generał Max Hoffmann, żądanie dotyczące wysp odrzucił jako warunek, który można stawiać tylko pokonanemu. Zaproponował rozejm na 28 dni. Najtrudniejszy okazał się jednak inny spór. Ioffe miał instrukcje, by zawrzeć rozejm na wszystkich frontach, w imieniu wszystkich walczących, czego Hoffmann bez upoważnienia ententy przyjąć nie mógł. Rosjanie nie chcieli zaś bez zgody Piotrogrodu podpisać rozejmu tylko za siebie.
Skończyło się tymczasowym zawieszeniem broni od 7 do 17 grudnia i tygodniową przerwą w rozmowach. Komisarz spraw zagranicznych Lew Trocki wykorzystał ją, by 6 grudnia jeszcze raz zawiadomić ambasady sojusznicze o rokowaniach. Pisał, że do ich wznowienia minie ponad miesiąc od dekretu o pokoju i że to wystarczy, by rządy sprzymierzone określiły swoje stanowisko. Jeśli odmówią, muszą „jasno i wyraźnie, wobec całej ludzkości” ogłosić, za jakie cele narody Europy mają przelewać krew w czwartym roku wojny. Odpowiedź nie nadeszła. 12 grudnia Trocki w kolejnym oświadczeniu zrzucił odpowiedzialność za odrębny rozejm na rządy, które odmówiły przedstawienia własnych warunków, i ostrzegł, że odrębny rozejm nie jest jeszcze odrębnym pokojem, ale grozi takim pokojem.
Rokowania 13–15 grudnia
Delegacja radziecka wróciła do Brześcia 12 grudnia. Rano 13 grudnia (30 listopada st. st.) wznowiono posiedzenia plenarne, które trwały do popołudnia i, według niemieckich komunikatów, ciągnęły się także następnego dnia. Rosjanie przyjechali tym razem z gotowością do rozejmu odrębnego. Spierano się przede wszystkim o trzy sprawy: przerzuty wojsk, działania na morzu i bratanie się żołnierzy. W pierwszej państwa centralne narzuciły własne sformułowania. W sprawach morskich były bardziej ustępliwe. Na bratanie się zgodziły pod warunkiem, że będzie ono „zorganizowane”.
Rosjanie mogli mówić o sukcesie, bo zakaz przerzutów znalazł się w tekście. Hoffmann przyznał jednak później we wspomnieniach, że już na początku grudnia zgodził się na niego bez trudu, ponieważ jeszcze przed rokowaniami wydano rozkazy wysłania większości armii wschodniej na front zachodni. Mógł więc obiecać, że w czasie rozejmu Niemcy nie zabiorą ze wschodu żadnych wojsk poza tymi, które już są w drodze albo dostały rozkaz wymarszu.
Co przewidywał układ
Tekst, sporządzony po niemiecku i po rosyjsku, liczył jedenaście artykułów. Rozejm zaczynał się 17 grudnia w południe, czyli o czternastej czasu rosyjskiego, i trwał do południa 14 stycznia 1918 roku (1 stycznia st. st.). Od 21 dnia każda strona mogła go wypowiedzieć z siedmiodniowym wyprzedzeniem, a bez takiego wypowiedzenia pozostawał w mocy bezterminowo. Strony zobowiązały się nie zwiększać liczby oddziałów na froncie i na wyspach w cieśninach Moonsund i nie przegrupowywać ich do natarcia. Do 14 stycznia nie wolno było przerzucać wojsk na odcinku od Morza Czarnego do Bałtyku, „chyba że przerzut rozpoczął się już w chwili podpisania rozejmu”. To zastrzeżenie dawało Niemcom furtkę, z której korzystali.
Liniami demarkacyjnymi miały być przednie zasieki obu stron, a pas między nimi stawał się ziemią niczyją. Artykuł IV zezwalał, „dla rozwijania i umacniania przyjaznych stosunków między narodami”, na zorganizowane kontakty żołnierzy. Na odcinku każdej rosyjskiej dywizji mogły powstać dwa lub trzy punkty spotkań, oznaczone białymi flagami i czynne od wschodu do zachodu słońca. Przebywać w nich mogło jednocześnie najwyżej po 25 nieuzbrojonych ludzi z każdej strony. Wolno było wymieniać wiadomości i gazety, przekazywać otwarte listy, sprzedawać i wymieniać przedmioty codziennego użytku. Jeden z punktów tego artykułu dotyczył też Polaków: sprawę powrotu zdemobilizowanych żołnierzy, których domy leżały za linią przeciwnika, odłożono do rokowań pokojowych, co dotyczyło także „członków oddziałów polskich”.
Na morzu ustały ataki na porty i wybrzeża przeciwnika, a w wodach objętych rozejmem także na statki. Rosyjska flota nie mogła przekraczać linii demarkacyjnych na południe, a okręty czterech sprzymierzonych mocarstw na północ. Rząd rosyjski poręczył, że tak samo będą się zachowywać okręty ententy, które znajdą się na północ od tych linii. Do rozstrzygania spraw wojskowych powołano komisje rozejmowe w Rydze, Dyneburgu, Brześciu, Berdyczowie, Kolożwarze, Fokszanach i Odessie, z bezpośrednimi łączami telegraficznymi. Układ unieważniał zawieszenie broni z 5 grudnia i wszystkie umowy lokalne. W artykule IX strony zobowiązały się rozpocząć rokowania pokojowe zaraz po podpisaniu rozejmu, a w artykule X Turcy i Rosjanie zadeklarowali gotowość wycofania wojsk z neutralnej Persji. Osobny dodatek przewidywał natychmiastową wymianę internowanych cywilów i jeńców niezdolnych do dalszej służby.
Rosja wychodzi z wojny
15 grudnia Krylenko rozkazał dowódcom i komitetom wszystkich frontów wstrzymać działania wojenne, nie czekając na pełny tekst układu. Na froncie rumuńskim od kilku dni obowiązywał już rozejm w Fokszanach, a w kolejnych dniach podobne porozumienie zawarto z Turkami na Kaukazie. Na znacznej części frontu wschodniego od dawna zresztą nie walczono. Armia rosyjska rozpadała się, żołnierze masowo wracali do domów, a bratanie się z nieprzyjacielem trwało od miesięcy.
Dla Niemców rozejm był wielkim zwycięstwem strategicznym. W ciągu następnych tygodni mogli przerzucać na zachód kolejne dywizje i przygotowywać wielką ofensywę wiosenną. Historycy wskazują jednak, że koncesja w sprawie bratania się miała swoją cenę. Bolszewicy wykorzystywali punkty spotkań do propagandy, a rewolucyjne gazety w języku niemieckim, drukowane przez bolszewików w ogromnych nakładach, trafiały do żołnierzy niemieckich i austro-węgierskich. Kontradmirał Wasilij Altfater, doradca wojskowy delegacji radzieckiej, ostrzegał podobno Hoffmanna, że wojsko rozpływało mu się w oczach pod wpływem tej propagandy i że to samo stanie się z armią niemiecką. Hoffmann zapisał, że tylko się roześmiał.
Dla sojuszników rozejm był złamaniem zobowiązania z 1914 roku, że żaden z nich nie zawrze odrębnego pokoju ani rozejmu, ale w praktyce umyli od tej sprawy ręce. „Skoro Rosja podjęła odrębne rokowania – mówił 20 grudnia w Izbie Gmin premier David Lloyd George – to oczywiście ona sama musi odpowiadać za warunki dotyczące jej własnych terytoriów”. Rokowania pokojowe w Brześciu miały się rozpocząć tydzień po podpisaniu rozejmu. Rozejm przetrwał do 18 lutego 1918 roku, gdy Niemcy wznowili działania wojenne i w ciągu dwóch tygodni zmusili Rosję do przyjęcia swoich warunków.