Koniec drugiej ofensywnej bitwy pod Verdun
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 15 grudnia 1917
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Francja, Niemcy, Philippe Pétain, wojna pozycyjna
15 grudnia 1917 roku to data, którą brytyjska chronologia wojny, idąc za francuskim nazewnictwem bitew, podaje jako koniec „drugiej ofensywnej bitwy pod Verdun”. Tego dnia nie stoczono pod Verdun żadnej wielkiej akcji. Data zamyka okres, który zaczął się natarciem 20 sierpnia, gdy francuska 2 Armia odbiła w kilka dni wzgórza Mort-Homme, 304, Talou i 344. Od jesieni toczyły się tu już tylko walki o utrzymanie i poprawę zdobytych pozycji, głównie na prawym brzegu Mozy. W połowie grudnia z Verdun odchodził też dowódca, który przygotował sierpniowe natarcie: generał Adolphe Guillaumat został wyznaczony na następcę generała Sarraila na czele wojsk alianckich na froncie salonickim.
Jesień na prawym brzegu
Na lewym brzegu Mozy, po zdobyciu wzgórza 304, front się uspokoił. Na prawym Francuzi stali na stokach, nad którymi wciąż górowały niemieckie stanowiska wokół zrujnowanych wsi Beaumont i Ornes. Niemiecka 5 Armia generała Maxa von Gallwitza próbowała odzyskać część utraconego terenu. Według francuskich komunikatów 14 września Niemcy wdarli się do francuskich okopów na północ od lasu Caurières na odcinku około 500 metrów, ale następnego dnia zostali wyparci. 2 i 10 października ponowili natarcia na tym samym odcinku, bez powodzenia. Od 25 października do 6 listopada walczono o ferme Les Chambrettes, las Fosses i okolice Beaumont, gdzie francuskie pułki z trudem odparły silne niemieckie kontrnatarcie. Francuskie relacje widziały w tej uporczywości dowód, jak cenne były zdobycze z sierpnia.
25 listopada Francuzi uderzyli sami. Po pięciogodzinnym huraganowym ostrzale dwie dywizje, 128 i 37, wsparte przez kilkadziesiąt dywizjonów artylerii polowej, ciężkiej i okopowej, zaatakowały w fatalnej pogodzie na froncie szerokim na około 4 km, od okolic Samogneux po ferme d’Anglemont koło Beaumont. Ówczesne komunikaty, powtarzane przez prasę aliancką, mówiły o zdobyciu pierwszej i drugiej linii niemieckich okopów z głębokimi schronami i o utrzymaniu ich następnego dnia mimo kontrataków. Brytyjska historyczka Elizabeth Greenhalgh opisuje tę akcję jako wielki wypad: piechota zniszczyła linię niemieckich bunkrów i wróciła na pozycje wyjściowe. W pierwszych dniach grudnia Francuzi odparli jeszcze niemieckie ataki w lesie Fosses i w kierunku Bezonvaux. Potem nastała zima i front pod Verdun zastygł.
Bilans
Cała operacja, licząc od sierpnia, była największym sukcesem armii francuskiej w 1917 roku. Francuzi odzyskali niemal cały teren, który Niemcy zdobyli w 1916 roku na lewym brzegu, i odsunęli front od miasta. Tylko w sierpniowym natarciu wzięli ponad 10 tysięcy jeńców, tracąc według Greenhalgh około 14 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych. Kolejne tygodnie walk na prawym brzegu kosztowały obie strony następne tysiące ludzi. Najważniejszy był jednak skutek moralny: kilka miesięcy po buntach armia francuska znów skutecznie atakowała. Natarcie pod Verdun i zdobycie fortu La Malmaison w październiku potwierdziły metodę generała Philippe’a Pétaina: ograniczony cel, przygniatająca przewaga artylerii i staranne przygotowanie, które oszczędzało piechotę.
Na tym metoda się na razie kończyła. Pod koniec 1917 roku Pétain spodziewał się, że po wyjściu Rosji z wojny Niemcy przerzucą na zachód dziesiątki dywizji, i szykował armię do obrony. Pod Verdun przez większą część 1918 roku trwały już tylko wypady i potyczki. Ostatnie niemieckie pozycje na północ od miasta padły dopiero jesienią 1918 roku, w wielkiej ofensywie amerykańsko-francuskiej między Argonną a Mozą.