TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek drugiej ofensywnej bitwy pod Verdun

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
20 sierpnia 1917
Autor:
Natalia
Bitwa:
Druga ofensywna bitwa pod Verdun
Tagi:
Francja, Niemcy, Philippe Pétain, wojna pozycyjna

20 sierpnia 1917 roku o 4.40, o świcie, francuska 2 Armia generała Adolphe’a Guillaumata uderzyła na niemieckie pozycje po obu brzegach Mozy na północ od Verdun. Osiem dywizji ruszyło do ataku na froncie szerokim według różnych źródeł na około 18–25 km, od lasu Avocourt na zachodzie po okolice Bezonvaux na wschodzie. Celem były wzgórza, z których Niemcy od 1916 roku obserwowali francuskie tyły: Mort-Homme i wzgórze 304 na lewym brzegu oraz wzgórze Talou i wzgórze 344 na prawym. Było to pierwsze duże natarcie armii francuskiej od kwietniowej klęski nad Aisne i od buntów, które w maju i czerwcu ogarnęły dziesiątki dywizji.

Natarcie Pétaina

Generał Philippe Pétain, od maja wódz naczelny, zrezygnował z wielkich ofensyw przełamujących na rzecz starannie przygotowanych uderzeń z ograniczonym celem, w których większość pracy miała wykonać artyleria. Pod Verdun Francuzi zgromadzili jej według różnych opracowań blisko trzy tysiące dział. Ogień kontrbateryjny trwał od 11 sierpnia, a ostrzał niszczący od 13 sierpnia. Natarcie wyznaczono pierwotnie na 17 sierpnia, ale zła pogoda, która uniemożliwiała obserwację z samolotów, zmusiła do przesunięcia go o trzy dni. 17 i 19 sierpnia artyleria pozorowała ogień towarzyszący natarciu, by zmylić Niemców. W nocy przed atakiem Francuzi zasypali niemieckie baterie pociskami gazowymi, a Niemcy, którzy w poprzednich tygodniach często ostrzeliwali Francuzów także nowym gazem, iperytem, odpowiedzieli ostrzałem francuskich linii pociskami gazowymi. Oddziały szturmowe szły na pozycje wyjściowe w maskach, po omacku, przez chmurę gazu.

Mort-Homme i Talou

Piechota ruszyła za ruchomą zaporą ogniową. Na lewym brzegu 31 Dywizja z XVI Korpusu zdobyła szczyt Mort-Homme pierwszym skokiem i opanowała wyjścia tunelu Kronprinz, jednego z tuneli, którymi Niemcy dowozili zaopatrzenie na wzgórze. Sąsiednia Dywizja Marokańska zajęła las Corbeaux i wieś Cumières, którą zdobył Pułk Marszowy Legii Cudzoziemskiej, a po południu legioniści poszli dalej, w stronę Côte de l’Oie nad Mozą. W tunelu Gallwitz, nazwanym od dowódcy niemieckiej 5 Armii, generała Maxa von Gallwitza, broniło się jeszcze przez dobę około 600 Niemców. XVI Korpus wziął tego dnia ponad 3800 jeńców. Na lewym skrzydle 25 Dywizja przeszła przez las Avocourt, ale atak na wzgórze 304 się nie powiódł: ogień karabinów maszynowych i niemiecki kontratak odrzuciły 121 Pułk Piechoty na pozycje wyjściowe. Wzgórze zdobyto dopiero kilka dni później.

Na prawym brzegu 126 Dywizja z XV Korpusu odbiła wzgórze Talou, w 1916 roku przez wiele miesięcy ziemię niczyją, oraz wieś Champneuville. Atak na pobliskie Samogneux odłożono do następnego dnia. 123 Dywizja zdobyła wzgórze 344, a dywizje XXXII Korpusu zajęły część lasu Fosses, las Chaume i ferme Mormont. Niemieckie kontrataki, także wieczorem i w nocy, rozbił francuski ogień zaporowy. W nocy niemieckie samoloty zbombardowały francuskie szpitale polowe na tyłach, zabijając i raniąc kilkadziesiąt osób.

Bilans dnia

Według francuskich relacji jeńcy zgodnie mówili, że zaskoczenie było całkowite: atak o brzasku zastał wielu Niemców w głębi schronów i tuneli, a ich ogień zaporowy odezwał się za późno. Na lewym brzegu i na prawym Francuzi osiągnęli niemal wszystkie cele z wyjątkiem wzgórza 304, wzięli kilka tysięcy jeńców, kilkadziesiąt dział i setki karabinów maszynowych. Nie obyło się bez strat: sam XIII Korpus, który atakował las Avocourt i wzgórze 304, stracił według francuskiej relacji ponad 3100 zabitych, rannych i zatrutych gazem. W kolejnych dniach Francuzi zajęli Samogneux i Regnéville, a 24 sierpnia wzgórze 304. Do 26 sierpnia wzięli około 9500 jeńców. Mort-Homme i wzgórze 304, o które w bitwie pod Verdun w 1916 roku walczono od marca do maja, znów były w rękach francuskich, a armia francuska pokazała, że po kryzysie wiosny znów potrafi skutecznie atakować.