TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1914: Wojna w Afryce

Bitwa pod Jasinem

Daty:
18–19 stycznia 1915
Front:
Afryka
Miejsce:
Jasin (niem. Jassini), plantacja nad rzeką Umba przy granicy Niemieckiej i Brytyjskiej Afryki Wschodniej (dziś pogranicze Tanzanii i Kenii)
Strony:
Wielka Brytania i Indie BrytyjskieMichael Tighe, Raghbir Singh
Wynik:
Zwycięstwo Niemiec. Garnizon Jasinu skapitulował, a Brytyjczycy wkrótce wycofali się z doliny Umby. Niemcy ponieśli jednak dotkliwe straty.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Niemiecka Afryka Wschodnia, Paul von Lettow-Vorbeck, Indie Brytyjskie, Wielka Brytania

Bitwa pod Jasinem była drugim, po Tandze, dużym starciem w Niemieckiej Afryce Wschodniej. Dziewięć kompanii niemieckich wojsk kolonialnych pod dowództwem podpułkownika Paula von Lettow-Vorbecka otoczyło brytyjski posterunek w Jasinie, plantacji tuż za granicą Brytyjskiej Afryki Wschodniej. Odsiecz nie zdołała się przebić i po dobie walk około 300 żołnierzy indyjskich skapitulowało. Dla Lettow-Vorbecka było to jednak zwycięstwo pyrrusowe. Stracił tylu oficerów i tyle amunicji, że uznał, iż na podobne bitwy nie może sobie więcej pozwolić.

Nazwa i daty

Przyjmujemy daty 18–19 stycznia 1915 roku. Atak zaczął się o świcie 18 stycznia, a garnizon poddał się rankiem następnego dnia. Tak datują bitwę zarówno brytyjska chronologia wojny, jak i brytyjska oficjalna historia kampanii oraz wspomnienia Lettow-Vorbecka.

Miejscowość nosi w źródłach różne nazwy. Brytyjczycy pisali Jasin, Jassin albo Yasin, Niemcy Jassini. W anglojęzycznych opracowaniach bitwa występuje najczęściej jako Battle of Jassin. Używamy formy Jasin, przyjętej w brytyjskiej chronologii.

Tło

Po klęsce pod Tangą w listopadzie 1914 roku Brytyjczycy przeszli w Afryce Wschodniej do obrony. Nowy dowódca, generał Richard Wapshare, postanowił jednak oczyścić z niemieckich patroli pogranicze na południe od Mombasy. Pod koniec grudnia wojska generała brygady Michaela Tighe’a przeszły graniczną rzekę Umba i w Boże Narodzenie zajęły Jasin. Główne siły rozłożyły się obozem nad Umbą, a w Jasinie, kilka kilometrów dalej, zbudowano umocniony posterunek. W połowie stycznia nadeszły posiłki, między innymi askarysi King’s African Rifles, którzy wcześniej zajęli wyspę Mafia.

Lettow-Vorbeck widział w tym zapowiedź marszu na Tangę, oddaloną od Jasinu o około 60 kilometrów. Postanowił uderzyć pierwszy. Liczył, że atak na wysunięty posterunek wywabi główne siły Brytyjczyków z obozów i pozwoli rozbić je w otwartym polu.

Siły

Jasinu broniło około 300 żołnierzy indyjskich w starannie zbudowanym i zamaskowanym szańcu: kompania 101 Pułku Grenadierów i żołnierze 2 Batalionu Strzelców Kaszmirskich, wojsk indyjskiego księstwa Dżammu i Kaszmir, z karabinem maszynowym King’s African Rifles. Dowodził nimi Raghbir Singh, dowódca batalionu kaszmirskiego, a wspierali go dwaj brytyjscy oficerowie, kapitanowie Hanson i Turner. Około 40 Kaszmirczyków obsadzało osobny posterunek przy fabryce sizalu. W obozach nad Umbą Tighe miał kilka kompanii King’s African Rifles, pół batalionu piechoty z indyjskiego księstwa Jind, piechotę indyjską i dwa działa górskie. Lettow-Vorbeck, na podstawie zdobytych później dokumentów, oceniał siły brytyjskie w okolicy na ponad dwadzieścia kompanii.

Niemcy zebrali dziewięć kompanii Schutztruppe, w tym kompanię złożoną z Europejczyków, oddział arabskich ochotników i dwa działa polowe. Według części opracowań było to około 1600 ludzi, w tym około 250 Europejczyków. Większość kompanii przyjechała koleją spod Kilimandżaro. 16 stycznia wysiadły pod Tangą, a wieczorem 17 stycznia całość stanęła na plantacji Totohovu, około 11 kilometrów na południe od Jasinu.

Przebieg bitwy

18 stycznia

Lettow-Vorbeck rozdzielił siły na kilka kolumn. Major Kepler z dwiema kompaniami miał obejść Jasin z prawej strony, kapitan Adler z dwiema innymi z lewej. 9 Kompania kapitana Otto szła wprost drogą, a za nią główne siły z kompanią europejską i działami. Arabscy ochotnicy mieli zaczaić się na drodze z Samanyi, by zatrzymać odsiecz z północnego zachodu.

Atak zaczął się przed świtem i zaskoczył Brytyjczyków. Dwie niemieckie kompanie szturmem zdobyły zabudowania plantacji, choć obaj ich dowódcy zginęli. Wtedy jednak okazało się, że prawdziwą twierdzą jest dobrze ukryty szaniec. Ciężko ranny został oficer sztabu Lettow-Vorbecka, kapitan von Hammerstein, który zmarł kilka dni później. Major Kepler poległ. Sam Lettow-Vorbeck dostał postrzał w ramię, a druga kula przebiła mu kapelusz.

Tighe wysłał na pomoc kolejne oddziały. Kompanie King’s African Rifles pod dowództwem kapitana George’a Giffarda przeprawiały się przez strumień Suba i walczyły wręcz w bagnistej dolinie, ale niemieckie karabiny maszynowe i ataki na skrzydła za każdym razem zmuszały je do odwrotu. Arabscy ochotnicy na niemieckim lewym skrzydle strzelali na oślep i uciekli, ale kolumnę idącą z tego kierunku zatrzymały kompanie Adlera. Około południa do natarcia ruszyła piechota z Jind, wsparta ogniem dział górskich. Straciła wielu oficerów i podoficerów, a jej atak się załamał.

Do południa Niemcy otoczyli szaniec ze wszystkich stron, ale nie mogli go zdobyć. Nie pomogły nawet działa polowe ustawione niespełna 200 metrów od umocnień. Askarysom brakowało amunicji, którą dowożono kolejką polową plantacji. Tą samą drogą wywożono rannych do szpitala w Totohovu. Walka trwała przez całe popołudnie i noc. Raghbir Singh zginął jeszcze tego dnia. Obrońcy posterunku przy fabryce sizalu, gdy skończyła im się amunicja, przebili się bagnetami na północ. Do obozu dotarło niemal trzydziestu z nich.

19 stycznia

Tighe szykował na ranek nowe natarcie, ale garnizon szańca był u kresu sił. Brakowało wody, amunicja się kończyła, a jedyny karabin maszynowy przestał działać. O świcie obrońcy spróbowali wypadu, który się nie powiódł. Około 7 rano kapitan Hanson, który objął dowodzenie, wywiesił białą flagę. Do niewoli trafiło według brytyjskich danych 276 ludzi. Lettow-Vorbeck pogratulował brytyjskim oficerom wytrwałej obrony, zwrócił im szable i zwolnił na słowo honoru.

Straty

Brytyjskie straty nie są dokładnie znane. Oprócz 276 jeńców zginęło co najmniej kilkudziesięciu żołnierzy indyjskich i kilkunastu askarysów King’s African Rifles, a wielu zostało rannych. Lettow-Vorbeck oceniał straty przeciwnika na co najmniej 700 ludzi, co jest zapewne liczbą zawyżoną.

Według zestawienia gubernatora Heinricha Schneego Niemcy stracili 25 zabitych Europejczyków, w tym siedmiu oficerów, i 53 askarysów. Rannych było około 200, w tym kilkunastu oficerów. Wśród poległych było sześciu zawodowych oficerów, mniej więcej jedna siódma tych, których Lettow-Vorbeck miał do dyspozycji. W ciągu dwóch dni jego oddziały zużyły 200 tysięcy naboi.

Znaczenie

Jasin był drugą z rzędu porażką Brytyjczyków w Afryce Wschodniej. HMS Weymouth, który przypłynął 20 stycznia, mógł już tylko bezskutecznie ostrzelać okolicę. Wapshare kazał wycofać wojska z doliny Umby i na początku lutego niemieckie patrole zastały brytyjskie obozy puste. Lord Herbert Kitchener zakazał dalszych działań zaczepnych w Afryce Wschodniej. Front na pograniczu ucichł na wiele miesięcy, a wielka brytyjska ofensywa w Afryce Wschodniej zaczęła się dopiero w 1916 roku, po przybyciu wojsk ze Związku Południowej Afryki.

Dla Lettow-Vorbecka bitwa była lekcją. Wygrał, ale obliczył, że przy takim zużyciu amunicji stać go najwyżej na trzy podobne starcia, a poległych oficerów nie miał kim zastąpić. Uznał, że wielkie uderzenia musi odtąd zostawić na wyjątkowe okazje, a prowadzić przede wszystkim wojnę partyzancką. W następnych miesiącach jego niewielkie oddziały i patrole nękały brytyjskie posterunki i kolej ugandyjską, wiążąc w Afryce Wschodniej coraz większe siły przeciwnika.

Na osi czasu

(02)