TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1914: Walki we Flandrii

Bitwa pod Nonne Bosschen

Daty:
11 listopada 1914
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Lasek Nonne Bosschen i okolice drogi z Menin do Ypres, od lasu Polygon po lasy Veldhoek i Herenthage, około 6 kilometrów na wschód od Ypres, Flandria Zachodnia (Belgia)
Strony:
Wielka BrytaniaJohn French, Douglas Haig, Charles Monro, Charles FitzClarence
FrancjaFerdinand Foch, Victor d'Urbal, Pierre Dubois
NiemcyRupprecht Bawarski, Alexander von Linsingen, Karl von Plettenberg, Arnold von Winckler
Wynik:
Zwycięstwo obronne Brytyjczyków. Gwardia pruska wdarła się w linię brytyjską, ale została zatrzymana i wyparta z lasku Nonne Bosschen. Niemcy utrzymali tylko odcinek dawnej pierwszej linii brytyjskiej.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Niemcy, Douglas Haig, wyścig do morza

Bitwa pod Nonne Bosschen, stoczona 11 listopada 1914 roku na wschód od Ypres, była ostatnim wielkim natarciem niemieckim w pierwszej bitwie pod Ypres. Po najsilniejszym od początku walk ostrzale artyleryjskim Niemcy uderzyli na froncie od Messines po las Polygon. Wszędzie zostali odparci z wyjątkiem jednego odcinka przy drodze z Menin do Ypres, gdzie świeża, doborowa dywizja złożona z pułków gwardii pruskiej przerwała linię wykrwawionej brytyjskiej brygady i weszła w głąb pozycji. Część gwardzistów dotarła przez lasek Nonne Bosschen niemal pod stanowiska brytyjskich baterii. Zatrzymał ich ogień artylerzystów, a po południu kontratak 2 Batalionu Oxfordshire and Buckinghamshire Light Infantry wyparł ich z lasu. Front pod Ypres się utrzymał.

Nazwa i daty

Nazwę bitwy ustaliła po wojnie brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew. Walki pod Ypres jesienią 1914 roku podzieliła ona na bitwy pod Langemarck (21–24 października), pod Gheluvelt (29–31 października) i pod Nonne Bosschen (11 listopada). Brytyjska historia oficjalna zaznacza, że lasek Nonne Bosschen leżał na północnym skraju natarcia. Najcięższe walki toczyły się na południe od niego, w lasach Veldhoek i Herenthage po obu stronach drogi z Menin oraz przed południowym skrajem lasu Polygon. Nazwa wskazuje jednak miejsce, w którym Niemcy tego dnia najgłębiej wdarli się w linię brytyjską.

Nonne Bosschen (dziś Nonnebossen) znaczy po flamandzku „lasy zakonnic”. Nazwa pochodzi od opactwa benedyktynek, które stało tu od XII do XVI wieku. Brytyjczycy nazywali lasek też Nun’s Copse. Był to niewielki, trójkątny zagajnik dębów i kasztanowców z gęstym podszyciem, około 6 kilometrów na wschód od Ypres, między lasem Polygon a lasem Glencorse, na terenie dzisiejszej gminy Zonnebeke. Nie należy mylić tej bitwy z bitwą o las Polygon (Polygon Wood), którą brytyjska nomenklatura wyróżnia w 1917 roku, w trzeciej bitwie pod Ypres. Dla Niemców walki 11 listopada były częścią bitwy pod Ypern, a historia sztabu generalnego opisuje je jako ostatnią fazę walk o miasto.

Tło

Po kryzysie 31 października Niemcy nie zrezygnowali z przełamania frontu pod Ypres. W pierwszych dniach listopada zdobyli grzbiet Messines i Wijtschate i atakowali dalej na wschód i południe od miasta, a naczelny wódz niemiecki, generał Erich von Falkenhayn, ściągał kolejne dywizje z innych odcinków frontu. Z okolic Arras przerzucono pod Ypres złożoną dywizję Korpusu Gwardii pod dowództwem generała porucznika Arnolda von Wincklera. Tworzyły ją 1 Brygada Piechoty Gwardii z 1 Dywizji Gwardii oraz 4 Brygada Piechoty Gwardii z 2 Dywizji Gwardii. Obok niej na front przybyła pomorska 4 Dywizja z II Korpusu, uważana w armii pruskiej za jedną z najlepszych.

Obie dywizje utworzyły korpus pod dowództwem generała Karla von Plettenberga, dowódcy Korpusu Gwardii. Razem z XV Korpusem generała Bertholda von Deimlinga weszły one w skład nowej grupy armijnej generała Alexandra von Linsingena, która przejęła front po obu stronach drogi z Menin, od Polygon po kanał z Comines do Ypres. Na południe od niej nacierała grupa generała Maxa von Fabecka. Rozstrzygające natarcie planowano na 10 listopada, ale gęsta mgła uniemożliwiła rozpoznanie i Plettenberg przesunął je o jeden dzień. 10 listopada zaatakowała tylko 4 Armia na północ od Ypres, która zdobyła Diksmuide i zepchnęła Francuzów pod Bikschote nad kanał Yser.

Siły

Niemcy. 11 listopada na froncie długości około 14 kilometrów, od Messines po Reutel naprzeciw lasu Polygon, miało nacierać dwanaście i pół dywizji z grup Linsingena i Fabecka oraz z lewego skrzydła 4 Armii. Całością kierował dowódca 6 Armii, książę Ruprecht Bawarski. Według brytyjskiej historii oficjalnej po obu stronach drogi z Menin ruszyło 25 batalionów, co najmniej 17,5 tysiąca piechurów. Dywizja Wincklera liczyła dwanaście świeżych batalionów, około 10 tysięcy ludzi. Pułkiem Piechoty Gwardii nr 1 dowodził syn cesarza, książę Eitel Friedrich.

Brytyjczycy. Na tym odcinku bronił się brytyjski I Korpus generała Douglasa Haiga, wzmocniony przez resztki II Korpusu. Na południe od drogi z Menin stała 3 Dywizja generała Fredericka Winga, wzmocniona batalionami z innych dywizji II Korpusu, na północ od niej, naprzeciw gwardii, 1 Brygada Gwardii generała Charlesa FitzClarence’a i dalej, w lesie Polygon, oddziały 2 Dywizji generała Charlesa Monro. Po trzech tygodniach nieprzerwanych walk bataliony liczyły często po kilkaset, a nawet po kilkadziesiąt ludzi. Brygada FitzClarence’a, złożona z trzech szkockich batalionów (Scots Guards, Cameron Highlanders i Black Watch), miała razem nieco ponad 800 żołnierzy. Według historii oficjalnej przeciwko 25 batalionom niemieckim stało 19 batalionów i trzy pułki kawalerii, łącznie z odwodami najwyżej 7850 ludzi. Brakowało amunicji artyleryjskiej, a okopy były płytkie i ledwie osłonięte drutem. Na lewo od Brytyjczyków walczył francuski IX Korpus generała Pierre’a Dubois, a na prawo, nad kanałem, francuskie oddziały generała Moussy’ego.

Przebieg walk

Ostrzał. Noc z 10 na 11 listopada była spokojna. Nad ranem wisiała gęsta mgła. Wkrótce po 6.30 niemiecka artyleria otworzyła ogień, najsilniejszy, jakiego Brytyjczycy doświadczyli od początku bitwy. Trwał około dwóch i pół godziny i przybierał na sile w miarę zbliżania się godziny 9. Piechota brytyjska mogła tylko leżeć na dnie płytkich okopów. Najbardziej ucierpiały pozycje brygady FitzClarence’a, doskonale widoczne z wyżej położonego grzbietu Reutel.

Natarcie. Około 9, gdy ogień przeniesiono w głąb, piechota niemiecka ruszyła z lasów po obu stronach drogi z Menin. Pomorzanie z 4 Dywizji, nacierający na południe od gwardii, zostali niemal natychmiast rozbici ogniem karabinowym i szrapnelami i do wieczora nie zbliżyli się już do brytyjskich okopów. 4 Brygada Gwardii uderzyła wzdłuż samej drogi. 4 Pułk Grenadierów Gwardii poniósł ciężkie straty na południe od niej i zajął tylko część okopów batalionu Royal Fusiliers. Na północ od drogi batalion fizylierów 2 Pułku Grenadierów Gwardii przeszedł przez słabo obsadzone okopy i wdarł się kilkaset metrów w głąb lasów wokół zamku Veldhoek. Tam został otoczony ogniem z brytyjskich punktów oporu i niemal całkowicie zniszczony.

Przełamanie. Najgroźniejsze było natarcie 1 Brygady Gwardii, złożonej z Pułków Piechoty Gwardii nr 1 i 3. Około 9 z mgły, zaledwie kilkadziesiąt metrów przed brytyjskimi okopami, wyłoniły się gęste linie gwardzistów. Oficerowie szli z wyciągniętymi szablami, żołnierze biegli truchtem z bronią w ręku. Niemcy przeszli przez pierwszą linię niemal bez strzału i uderzyli na bagnety. Broniący się Szkoci zostali przytłoczeni, ale ich opór rozbił szyki napastników. Większa część 3 Pułku skręciła w stronę lasu Polygon, skąd raził ją ogniem 1 Batalion King’s (Liverpool), i została odparta. Przed okopami King’sów zaległ pas zabitych i rannych. Gwardzistów, którzy zawrócili spod lasu na zachód, zatrzymał z kolei punkt oporu, który 40 żołnierzy Black Watch pod dowództwem porucznika F. Andersona utrzymało w ogrodzie chałupy przy południowo-zachodnim narożniku lasu Polygon. Miejsce to nazwano później Black Watch Corner. Na południu, pod farmą Verbeek, zatrzymały gwardzistów sztaby batalionów i kilkudziesięciu żołnierzy Black Watch.

Artylerzyści. Między tymi punktami oporu powstała luka szerokości kilkuset metrów. Około 10.15 do sztabu 1 Brygady dotarł meldunek, że Niemcy są w lasku Nonne Bosschen. Kilkuset gwardzistów przeszło przez las i wyszło na jego zachodni skraj, zaledwie 200–300 metrów od stanowisk baterii 41 Brygady Artylerii Polowej i 35 Baterii Ciężkiej 2 Dywizji. Za bateriami nie było już żadnej piechoty. Artylerzyści otworzyli ogień na wprost, a kanonierzy, kucharze, telefoniści, żołnierze sztabu brygady i saperzy z 5 Kompanii Polowej Royal Engineers chwycili za karabiny. Kilku kucharzy i dyżurnych saperów szturmem odbiło chałupę, z której Niemcy ostrzeliwali działa. Gwardziści cofnęli się do lasu, nie wiedząc, że zatrzymała ich ostatnia linia brytyjskiej obrony. Według historii oficjalnej wzięty do niewoli ranny oficer niemiecki zapytał dowódcę baterii, gdzie są brytyjskie odwody. Ten wskazał mu linię dział, a zapytany, co jest za nimi, odpowiedział: sztab dywizji.

Kontratak. Około południa dowódca 5 Brygady, pułkownik Westmacott, rozkazał podpułkownikowi Henry’emu Daviesowi, dowódcy 2 Batalionu Oxfordshire and Buckinghamshire Light Infantry, ostatniego odwodu 2 Dywizji, oczyścić Nonne Bosschen. Batalion, liczący wtedy niespełna 400 bagnetów, przesuwał się pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim i do natarcia ruszył z Westhoek dopiero wczesnym popołudniem. Relacje podają różne godziny, historia oficjalna mówi o „po drugiej, prawie trzeciej”. Dwie kompanie weszły do lasu od północnego zachodu, a z boków wsparła je kompania batalionu Northamptonshire i saperzy z 5 Kompanii Polowej. Oxfordshire przeszli przez las szybkim krokiem i wypędzili z niego gwardzistów, zabijając lub biorąc do niewoli tych, którzy się bronili. Uciekających z lasu wystrzelali żołnierze z Northamptonshire i Cameron Highlanders w lesie Glencorse. Batalion odbił jeszcze dawne okopy wsparcia 1 Brygady, gdy krótko po 15 wstrzymał go omyłkowy ostrzał francuskich baterii spod Frezenberg. Potem zaczął padać ulewny deszcz z gradem i zapadł zmrok. Wszyscy Niemcy, którzy rano przeszli przez linię brytyjską, zostali zabici, wzięci do niewoli albo wyparci, ale dawne okopy pierwszej linii między drogą z Menin a lasem Polygon zostały w ich rękach.

Noc. Generał FitzClarence postanowił odbić stracone okopy nocnym natarciem. Planowano je najpierw na 21, potem na 1 w nocy, gdy wzejdzie księżyc. Davies uznał jednak po rozpoznaniu, że Niemcy wykopali nowe okopy, a atak w ciemności i błocie nie ma szans, i odwołał swój udział. Między 2 a 3 w nocy 12 listopada FitzClarence, prowadzący na czele batalionów Grenadier Guards i Irish Guards, wysunął się naprzód na rozpoznanie w pobliżu Black Watch Corner i został śmiertelnie trafiony kulą. Natarcie odwołano.

Straty

Z trzech szkockich batalionów brygady FitzClarence’a wieczorem zostało około 300 ludzi. Ze Scots Guards ocalał tylko sztab batalionu i 39 żołnierzy, w Black Watch został jeden oficer. Batalion Royal Fusiliers stracił dowódcę i wszystkich oficerów z wyjątkiem dwóch podporuczników. 2 Batalion Oxfordshire and Buckinghamshire stracił w kontrataku tylko 5 zabitych i 22 rannych, za to 5 Kompania Polowa saperów straciła dowódcę, majora A. H. Tylera, i dwóch innych oficerów zabitych oraz jedną czwartą żołnierzy.

Straty niemieckie były bardzo ciężkie, choć nigdy nie zostały dokładnie policzone. Według historii Pułku Piechoty Gwardii nr 1 dwa jego bataliony straciły 16 oficerów i ponad 800 żołnierzy, a batalion fizylierów 2 Pułku Grenadierów Gwardii 15 oficerów i około 500 żołnierzy. Oficjalne dane niemieckie podają dla całej dywizji Wincklera w dniach 11–20 listopada zaledwie 53 oficerów i 2081 żołnierzy, co brytyjska historia oficjalna uznaje za liczbę zaniżoną. 4 Dywizja straciła w listopadzie łącznie ponad 2900 ludzi, w większości między 11 a 19 listopada.

Znaczenie

Natarcie 11 listopada było ostatnią wielką próbą przełamania frontu pod Ypres. Niemcy rzucili do niego doborowe oddziały, ale poza jednym wyłomem nie osiągnęli nic. Brytyjska historia oficjalna zwraca uwagę, że dwa pułki 1 Brygady Gwardii otrzymały rozkaz nacierania w rozbieżnych kierunkach, więc między nimi otworzyła się luka, a przede wszystkim Niemcy nie potrafili wykorzystać przełamania. Brytyjskie punkty oporu, ogień artylerii odcinający napastników od posiłków i kontrataki nielicznych odwodów wystarczyły, by je zamknąć. Walki pod Ypres trwały jeszcze kilka dni, ale obie strony były u kresu sił. 17 listopada książę Albrecht Wirtemberski wstrzymał natarcia 4 Armii, a 22 listopada Brytyjczycy kończą pierwszą bitwę pod Ypres.

Starcie szybko obrosło legendą. Powtarzano, że cesarz osobiście rozkazał gwardii przełamać linię brytyjską za wszelką cenę, a pułki liniowe zawiodły tam, gdzie miała zwyciężyć elita. Brytyjska historia oficjalna prostuje, że gwardia była tylko jedną z dwunastu i pół nacierających dywizji i przełamała front na słabym odcinku w równym stopniu dzięki swojej liczebności, co dzięki jakości. Brytyjczycy chętnie przypominali, że 2 Batalion Oxfordshire and Buckinghamshire, dawny 52 Pułk Piechoty, niemal sto lat wcześniej, pod Waterloo, rozbił szarżę gwardii cesarskiej Napoleona. Generał FitzClarence, kawaler Krzyża Wiktorii, nie ma znanego grobu. Jego nazwisko widnieje na Bramie Menińskiej w Ypres. Jest najwyższym stopniem żołnierzem upamiętnionym na tym pomniku.

Na osi czasu

(01)