Brytyjczycy forsują Tygrys pod Szumranem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 23 lutego 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Druga bitwa pod Al-Kutem
23 lutego 1917 roku o świcie brytyjska piechota przeprawiła się przez Tygrys na półwyspie Szumran, w zakolu rzeki około jedenastu kilometrów na zachód od Al-Kutu. Po dwóch miesiącach walk na prawym brzegu wojska generała Fredericka Stanleya Maude’a stanęły wreszcie na tym samym brzegu co miasto i za plecami tureckich pozycji. Brytyjska chronologia wojny notuje pod tą datą odzyskanie Al-Kutu, ale tego dnia Brytyjczycy jeszcze do miasta nie weszli. 23 lutego sforsowali rzekę, w nocy dowódca osmańskiej 6 Armii Halil Pasza (Halil Kut) kazał swoim wojskom się wycofać, 24 lutego Turcy opuścili Sannajjat i Al-Kut, a flagę nad pustym miastem brytyjscy marynarze podnieśli dopiero rano 25 lutego. Przeprawa pod Szumranem przesądziła jednak o losie miasta i wielu autorów łączy oba wydarzenia w jedno.
Zmyłki
Maude chciał, by Turcy patrzyli w inną stronę. 22 lutego 7 Dywizja wdarła się w pozycję Sannajjat, daleko w dół rzeki, a osmańskie dowództwo ściągnęło tam, jak pisał później turecki oficer Muhammad Amin, wszystkie wojska, jakie miało pod ręką w Al-Kucie i na Szumranie. Tej samej nocy 3 Dywizja urządziła wypad przez rzekę pod Makasis. Około setki żołnierzy 27 Pułku Pendżabskiego, z granatami i bagnetami, ale bez amunicji do karabinów, przeprawiło się w pontonach pod ogniem, zdobyło mały turecki szaniec z moździerzem okopowym i po niespełna godzinie wróciło, tracąc jedenastu ludzi. Turcy zapalili podobno ogniska sygnalizujące, że przeciwnik przekroczył rzekę. Przez całą noc 40 Brygada przy fabryce lukrecji naprzeciw Al-Kutu udawała przygotowania do przeprawy: jeździła wozami, zrzucała belki i pluskała w wodzie, a wokół zakola ustawiono drabiny obserwatorów artylerii. Według historii oficjalnej rano Turcy dali się na to nabrać.
Przeprawa
Na wschodnim krańcu półwyspu Szumran przygotowano trzy przeprawy. Pontony przyciągnięto nocą prawie do brzegu i ułożono za nadrzecznym wałem. Około 5.15, jeszcze po ciemku, przeniesiono je przez wał, a kilkanaście minut po 5.30, gdy dało się już dojrzeć drugi brzeg, wypłynęły pierwsze łodzie. Na górnej przeprawie 2 Batalion pułku z Norfolk zaskoczył tureckie posterunki. Pierwszy na brzeg wyskoczył podporucznik B. F. Horner i niemal sam zdobył karabin maszynowy, który właśnie miał otworzyć ogień. Do 9.30 cały batalion był na lewym brzegu. Na dwóch dolnych przeprawach było znacznie gorzej. Turcy otworzyli ogień, gdy łodzie z Gurkhami były w połowie rzeki. Z trzynastu pontonów 2/9 Batalionu Gurkhów do brzegu dotarło dziesięć, a wróciło sześć. Przy trzeciej przeprawie wioślarze z 1/4 Batalionu pułku z Hampshire wiosłowali tak równo, że wylądowali kilkaset metrów wyżej, niż planowano, ale prawie wszystkie łodzie zostały potem po drugiej stronie, bo większość wioślarzy była zabita lub ranna. Około 10.00 z 1/2 Batalionu Gurkhów na lewym brzegu trzymało się tam tylko 56 ludzi. Utrzymali się dzięki artylerii, którą naprowadzali sygnałami przez rzekę. Major George Wheeler z 2/9 Gurkhów, który z pierwszą łodzią wdarł się w turecki okop kilkanaście metrów od wody i w walce wręcz rozszerzał przyczółek, dostał za ten dzień Krzyż Wiktorii.
Dowódca 14 Dywizji, generał Raymond Egerton, kazał zacząć budowę mostu wcześniej, niż planowano, żeby dodać otuchy ludziom na przyczółkach. Wozy z materiałem podjeżdżały galopem w kilkusetmetrowych odstępach, zrzucały ładunek i odjeżdżały. Pontonów nie dało się wiosłować pod prąd, więc do wody spuszczono dwie motorówki, przyciągnięte przez woły. Turecka artyleria przez cały dzień szukała mostu, a z prądem płynęły belki, które zatrzymywali marynarze. O 16.30 most pontonowy długości około 270 metrów, postawiony w osiem godzin w nurcie płynącym z prędkością pięciu węzłów, był gotowy. Tymczasem po pierwszej przeprawie przeszły oba bataliony Gurkhów, a po południu Norfolkowie i Gurkhowie wypchnęli Turków z południowej części półwyspu. Około południa przeciwnik zaczął się poddawać. Przed północą po moście przeszła cała 14 Dywizja.
Bilans dnia
Przeprawa kosztowała III Korpus około 350 ludzi, z tego około 200 wśród wioślarzy. Sam batalion z Hampshire stracił 98 ludzi. Brytyjczycy wzięli ponad 540 jeńców i pięć karabinów maszynowych. Pod Sannajjat 7 Dywizja zajęła tego dnia trzecią i czwartą linię tureckich okopów, w których leżało ponad 600 zabitych, w dużej części zapewne z walk 22 lutego. Po południu Maude ponaglał dowódcę I Korpusu, generała Alexandra Cobbe’a, by nie pozwolił Turkom się wymknąć, i przestrzegał, by nie powtórzyć błędów, które sprzymierzeni popełnili w kampanii 1814 roku przeciw Napoleonowi.
Muhammad Amin pisał, że gdy wszystkie oczy były zwrócone na Sannajjat, Brytyjczycy przeszli rzekę pod Szumranem, a obrońców było tam tak niewielu, że nie zdołali wykonać rozkazu i zepchnąć ich do wody. Wieczorem dowódca XVIII Korpusu, Kara Bekir Bej, oświadczył Halilowi, że dłużej nie powstrzyma przeciwnika. Halil jeszcze tej nocy kazał 51 Dywizji opuścić Sannajjat, przeniósł swoją kwaterę w górę Tygrysu i zażądał z Konstantynopola nowej dywizji. Maude o tym nie wiedział. Szacował, że Turcy mają nad rzeką już tylko około 9,2 tysiąca karabinów, i kazał obu korpusom następnego dnia nacierać dalej, a dywizji kawalerii stanąć o świcie w gotowości do pościgu.