TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Brytyjczycy odzyskują Al-Kut

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
24 lutego 1917
Autor:
Natalia
Bitwa:
Druga bitwa pod Al-Kutem
Tagi:
Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania

24 lutego 1917 roku wojska osmańskie porzuciły pozycje nad Tygrysem, których broniły od wiosny 1916 roku, i zaczęły odwrót w górę rzeki, ku Bagdadowi. Al-Kut, gdzie dziesięć miesięcy wcześniej skapitulowała dywizja generała Townshenda, został bez obrońców. Wieczorem generał Frederick Stanley Maude telegrafował, że ma w rękach wszystkie pozycje przeciwnika od Sannajjat po Al-Kut, a samo miasto, które ma już tylko znaczenie sentymentalne, „przechodzi automatycznie w nasze ręce, choć jeszcze go nie zajęliśmy”. Brytyjczycy weszli do niego dopiero następnego ranka.

Ostatni dzień bitwy

Rozstrzygnęła poprzednia doba. 23 lutego Brytyjczycy sforsowali Tygrys pod Szumranem, a w nocy dowódca 6 Armii Halil Pasza (Halil Kut) wydał rozkaz odwrotu. Na lewym brzegu, w dole rzeki, 7 Dywizja przez całą noc wysyłała patrole w głąb tureckich okopów pod Sannajjat. Około czwartej nad ranem Black Watch i 9 Pułk Piechoty z Bhopalu zajęły bez walki piątą linię, a po ósmej szóstą i ostatnią. Turcy wycofywali się szybko, zapewne jeszcze przed świtem. Brytyjska piechota, która od kwietnia 1916 roku znała tylko wojnę okopową, posuwała się ostrożnie przez pustą równinę poprzecinaną kolejnymi liniami okopów. Wieczorem stała na pozycji Suwada, a I Korpus stracił tego dnia tylko 29 ludzi.

W górze rzeki walka była znacznie cięższa. O 6.15 14 Dywizja ruszyła na północ przez półwysep Szumran, pod ogniem karabinów maszynowych ze skrzydeł. Przed ósmą 37 Brygada, z Norfolkami w pierwszej linii, zdobyła grzbiet Dahra. Pendżabczycy dopiero po silnym ostrzale artylerii z drugiego brzegu zmusili do poddania się Turków broniących się w labiryncie kanałów nad rzeką i wzięli tam ponad 300 jeńców. O 6.30 lotnik meldował w kwaterze Maude’a, że Turcy w pełnym odwrocie idą na Bagdad, więc Maude kazał dywizji kawalerii przejść most i ścigać ich lewym brzegiem. Turecka straż tylna, którą Brytyjczycy oceniali na około 2,5 tysiąca ludzi z artylerią, okopała się jednak w kanałach na północ od półwyspu i do zmroku zatrzymała zarówno piechotę, jak i kawalerię. Historia oficjalna (Moberly, The Campaign in Mesopotamia, t. III) przyznaje, że osłoniła ona odwrót głównych sił w sposób godny podziwu. 14 Dywizja straciła tego dnia około 1100 ludzi, ale wzięła 740 jeńców, w tym pięciu Niemców z kompanii karabinów maszynowych. Po południu samoloty Royal Flying Corps bombardowały wycofujące się kolumny i statki pod Bughajlą.

Flaga nad Al-Kutem

Rano dowódca flotylli rzecznej, komandor Wilfrid Nunn, zaproponował, by kanonierki popłynęły w górę Tygrysu. Maude zgodził się po południu. Mantis, Tarantula, Moth, Butterfly, Gadfly i Snakefly ominęły kilka pływających min i około 21.30 zakotwiczyły pod Al-Kutem. Według Moberly’ego miasto znaleziono następnego ranka, 25 lutego, opuszczone i zrujnowane, a oddział z kanonierki Mantis wylądował i podniósł nad nim brytyjską flagę. Część opracowań, a także brytyjska chronologia wojny, łączy zajęcie miasta z 23 lub 24 lutego, bo o jego losie przesądziły te dwa dni.

Dla Brytyjczyków był to odwet za upokorzenie z kwietnia 1916 roku. Z około 12 tysięcy żołnierzy, którzy poszli wtedy do niewoli, zmarło według historii oficjalnej ponad 4 tysiące. Maude meldował jednak trzeźwo, że ważniejsze od miasta jest co innego: XVIII Korpus osmański był rozbity, a Tygrys do Szumranu otwarty dla brytyjskich statków. Halil już poprzedniej nocy kazał przygotować pozycję pod Kala Szadi i ściągał do Bagdadu dywizję z frontu perskiego.

Wieczorem o 19.25 Maude wydał rozkazy pościgu na następny dzień. Wysłał też telegram do szefa Imperialnego Sztabu Generalnego, generała Williama Robertsona, z zapytaniem, czy rząd zechce zmienić ostrożne instrukcje z jesieni 1916 roku. Zapowiedział, że do czasu odpowiedzi będzie szedł za cofającym się przeciwnikiem, starając się nie zrobić niczego, co utrudniłoby mu potem dostosowanie się do nowych rozkazów. Uważał, że seria porażek złamałaby każde wojsko o mniejszej wartości bojowej niż Turcy, a okazja do dalszego marszu jest korzystna.