TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Brytyjczycy zajmują Tangę

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Afryka
Data:
7 lipca 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Niemiecka Afryka Wschodnia, Wielka Brytania, Indie Brytyjskie, Royal Navy

7 lipca 1916 roku wojska brytyjsko-indyjskie zajęły bez walki Tangę, port na północnym wybrzeżu Niemieckiej Afryki Wschodniej i końcowy przystanek kolei usambarskiej. Ta sama Tanga w listopadzie 1914 roku była miejscem jednej z najdotkliwszych brytyjskich porażek w całej wojnie. Tym razem Niemcy nie bronili miasta. Indyjska piechota weszła do niego od zachodu, a marynarze z okrętów Royal Navy od strony morza.

Port pozostawiony na boku

Po klęsce z 1914 roku Brytyjczycy długo zostawiali Tangę w spokoju. Okręty kilka razy demonstrowały przed portem, a w sierpniu 1915 roku monitor Severn zniszczył tam barkę z ładunkiem min, wykonanych przez Niemców na miejscu. W marcu 1916 roku, gdy wojska generała Jana Smutsa szły na Kahe, marynarka zajęła bez walki pobliskie wysepki Yambe i Ulenge, a pancernik Vengeance wystrzelił w stronę dworca 74 pociski kalibru 12 cali (305 mm). Miasto nie odpowiedziało. Później okręty odpłynęły na południe i o Tandze na kilka miesięcy zapomniano.

Sytuacja zmieniła się w czerwcu. Smuts szedł na południe wzdłuż kolei usambarskiej, zajął Handeni i stację Korogwe, więc niemieckie oddziały na wybrzeżu zostały odcięte od głównych sił Paula von Lettow-Vorbecka. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Hordern) przyszedł czas, by zająć Tangę. 21 czerwca dwie kompanie nieregularnych zwiadowców kapitana T. A. Dicksona i 40 żołnierzy piechoty morskiej wylądowały na Ulenge i przeszły w bród na stały ląd. Nie napotkały oporu, co wskazywało, że w okolicy zostały tylko słabe siły niemieckie. Przez następny tydzień okręty Talbot, Thistle i Severn ostrzeliwały różne punkty na wybrzeżu.

Desant w zatoce Manza

W nocy z 3 na 4 lipca w Mombasie zaokrętowano około 500 żołnierzy pod dowództwem podpułkownika C. U. Price’a, zastępcy generalnego inspektora komunikacji. Był to indyjski 5 Pułk Lekkiej Piechoty i kompania 101 Pułku Grenadierów. Obie jednostki miały szczególne powody, by wrócić do Tangi z sukcesem. Grenadierzy walczyli tu w listopadzie 1914 roku i ponieśli wtedy ciężkie straty. 5 Pułk Lekkiej Piechoty to z kolei ten sam pułk, który w lutym 1915 roku zbuntował się w Singapurze. Hordern pisze, że lojalni żołnierze prosili o wysłanie na front, by przywrócić pułkowi dobre imię, i że to im się udało.

5 lipca oddział Price’a, osłaniany przez okręty, wylądował bez przeszkód na południowym brzegu zatoki Manza, na północ od Tangi, i ruszył w głąb lądu. Następnego dnia, po pokonaniu słabego oporu, dotarł do Amboni. O świcie 7 lipca żołnierze przeszli bez walki rzekę Zigi i od zachodu weszli do miasta. W tym samym czasie Severn wysadził oddział uzbrojonych zwiadowców na plaży, którą Brytyjczycy nazywali „Beach A”. Była to ta sama plaża, na której w 1914 roku lądował korpus generała Aitkena. Obie grupy spotkały się w mieście.

Puste miasto

Niemcy opuścili Tangę. Budynki były w większości nietknięte, ale molo i kolej zostały gruntownie zniszczone, a ze szpitala wywieziono całe wyposażenie. W mieście zostało ponad tysiąc mieszkańców pochodzenia indyjskiego i niewielu Afrykanów. Brytyjczycy znaleźli plan rozbudowanej obrony wybrzeża, z gniazdami karabinów maszynowych wykutymi w klifach na wypadek desantu. Dowiedzieli się też, że dwa działa z krążownika Königsberg, zatopionego w delcie Rufidżi, stały tu na lawetach kolejowych, ale wysłano je na południe. Na nabrzeżach leżały porzucone miny domowej roboty.

Wbrew oczekiwaniom niemieckie oddziały nie odeszły daleko. Ukryte w buszu wokół miasta, ostrzeliwały brytyjskich żołnierzy. Według Horderna celem snajperów padła nawet orkiestra z pancernika Vengeance, gdy grała na głównym placu. Patrole zatrzymał ogień przy linii kolejowej koło Kange, więc Price na razie ograniczył się do patrolowania i przeszukiwania miasta. Kange zajął dopiero 17 lipca, prawie bez walki.

Hordern zastanawia się, dlaczego Smuts, który w pełni panował na morzu, nie zajął Tangi wcześniej i nie zrobił z niej bazy zaopatrzeniowej dla wojsk idących wzdłuż kolei. Odpowiada, że wymagałoby to wydzielenia sporych sił, bo za wszelką cenę trzeba było uniknąć powtórki klęski z 1914 roku, a port bez naprawionej kolei był bezużyteczny. Sam Smuts uważał Tangę za nieważną, odkąd jego wojska dotarły do kolei dalej na północy. Historyk dodaje jednak, że wcześniejsze wykorzystanie portu mogłoby złagodzić głód, który latem 1916 roku dokuczał głównym siłom brytyjskim. Pierwszy pociąg wyjechał z Tangi dopiero 17 sierpnia, a w ciągu kilku tygodni Brytyjczycy zajęli też kolejne porty na wybrzeżu: Pangani, Sadani i Bagamoyo.