TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Związek Południowej Afryki · Ententa

Jan Smuts

Minister obrony Związku Południowej Afryki (1910–1920), naczelny dowódca w Afryce Wschodniej (1916–1917), członek brytyjskiego Gabinetu Wojennego (1917–1919)

Urodzony:
24 maja 1870, Bovenplaats koło Riebeek West (Kolonia Przylądkowa)
Zmarł:
11 września 1950, Irene koło Pretorii
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Związek Południowej Afryki, Niemiecka Afryka Wschodnia, Louis Botha

Niewielu ludzi odegrało w wielkiej wojnie tak różne role jak Jan Christiaan Smuts: dowodził armią imperium brytyjskiego w Afryce, a potem zasiadał w jego rządzie w Londynie. Kilkanaście lat wcześniej jako burski generał walczył z Brytyjczykami. W 1914 roku, jako minister obrony Związku Południowej Afryki, pomagał Louisowi Bocie tłumić rebelię Burów i planował inwazję na kolonię niemiecką. W 1916 roku poprowadził wielką ofensywę w Niemieckiej Afryce Wschodniej, zajął większą część kolonii, ale nie zdołał zniszczyć wojsk Paula von Lettow-Vorbecka. Od 1917 roku był w Londynie jednym z najbliższych doradców Davida Lloyda George’a: przygotował raport, z którego wyrosło Royal Air Force, prowadził tajne rozmowy pokojowe z Austriakami, a w 1919 roku należał do twórców Ligi Narodów. Dla jednych był wizjonerem i mężem stanu na miarę imperium, dla innych politykiem, który mówił o pokoju i wspólnocie narodów, a w kraju umacniał panowanie białej mniejszości.

Przed wojną

Urodził się 24 maja 1870 roku na farmie Bovenplaats koło Riebeek West w Kolonii Przylądkowej, w zamożnej rodzinie afrykanerskich farmerów. Do szkoły poszedł dopiero jako dwunastolatek, ale szybko nadrobił zaległości. Po studiach w Stellenbosch dostał stypendium na Uniwersytecie Cambridge, gdzie w 1894 roku ukończył prawo z najwyższym wyróżnieniem w obu częściach egzaminu. Smuts wrócił jednak do Afryki. Zaczynał jako zwolennik Cecila Rhodesa, ale po rajdzie Jamesona na przełomie 1895 i 1896 roku poczuł się zdradzony, przeniósł się do Transwalu i w 1898 roku, mając zaledwie 28 lat, został prokuratorem generalnym tej republiki.

W II wojnie burskiej był najpierw prawą ręką prezydenta Paula Krugera w Pretorii, a od 1900 roku walczył w polu pod rozkazami generała Koosa de la Reya. W 1901 roku poprowadził komando w głąb Kolonii Przylądkowej, licząc na powstanie tamtejszych Afrykanerów, a wiosną 1902 roku oblegał kopalnie miedzi w Okiep. Stamtąd wezwano go na rozmowy pokojowe. Na zjeździe delegatów w Vereeniging przekonywał, że dalsza walka grozi zagładą narodu, i przyczynił się do przyjęcia pokoju w Vereeniging.

Odtąd, razem ze starszym o osiem lat Bothą, postawił na ugodę z Brytyjczykami. W 1907 roku wszedł do rządu samorządnego już Transwalu, a projekt konstytucji, który przeforsował na konwencji narodowej w latach 1908–1909, stał się podstawą Związku Południowej Afryki. W pierwszym rządzie Związku w 1910 roku objął między innymi resorty spraw wewnętrznych i obrony, a od 1912 roku obrony i finansów. Zbudował od podstaw siły zbrojne Związku, Union Defence Force. Ostro rozprawiał się z przeciwnikami: w styczniu 1914 roku, podczas strajku generalnego, ogłosił stan wojenny i bez sądu deportował do Anglii przywódców związkowych. W tym samym roku zawarł ugodę z Mahatmą Gandhim, z którym od lat spierał się o prawa Hindusów w Afryce Południowej.

1914–1915: rebelia i Afryka Południowo-Zachodnia

Gdy wybuchła wojna, Smuts jako minister obrony przygotował plan uderzenia na Niemiecką Afrykę Południowo-Zachodnią z kilku kierunków i bronił go w parlamencie, którego zgoda była potrzebna, by wysłać wojsko za granicę. Wiedział, że część Afrykanerów nie chce walczyć z Niemcami, które sympatyzowały z Burami w 1899 roku. We wrześniu pierwsze oddziały zajęły Lüderitzbucht, a w październiku wybuchła rebelia burska. Gdy Botha poprowadził wojska przeciw rebeliantom, Smuts kierował z Pretorii rządem i ministerstwem obrony, w codziennym kontakcie telegraficznym z premierem. Najgłośniejszą jego decyzją było zatwierdzenie wyroku śmierci na kapitanie Jopiem Fouriem, który przeszedł do rebeliantów, nie zrzekając się stopnia oficera armii Związku. Fourie został rozstrzelany 20 grudnia 1914 roku, a nacjonaliści nigdy Smutsowi tego nie wybaczyli.

Po upadku rebelii Botha osobiście objął dowództwo w Afryce Południowo-Zachodniej, a Smuts pozostał na miejscu, by kierować krajem. W kwietniu 1915 roku, gdy nie było już obawy przed nowym buntem, sam pojechał na front i objął dowództwo wojsk nacierających na południu kolonii, złączonych w jedną armię z sił generała Duncana McKenziego, pułkownika Jacoba van Deventera i pułkownika Berrangégo. Wielkich walk nie stoczył: Niemcy opuścili południe, by bronić się przed Bothą na północy, a pod koniec kwietnia, po starciu pod Gibeonem, cała ta część kolonii była w rękach Związku. Smuts wrócił do Pretorii. 9 lipca Botha przyjął kapitulację kolonii.

Jeszcze przed końcem kampanii Smuts zabiegał, by wojska Związku walczyły także w Afryce Wschodniej. Liczył, że udział w podboju niemieckiej kolonii da Afryce Południowej prawo głosu przy jej podziale, a może nawet zdobycze terytorialne. Latem 1915 roku zaczął się werbunek ochotników do brygady, która miała walczyć w Europie, a potem w lipcu 1916 roku wykrwawiła się w lesie Delville. Pod koniec 1915 roku Smuts nie przyjął dowództwa w Afryce Wschodniej, bo sytuacja polityczna w kraju po wyborach nie pozwalała mu wyjechać. Gdy jednak wyznaczony w jego miejsce generał Horace Smith-Dorrien ciężko zachorował, stanowisko przypadło Smutsowi.

1916: Afryka Wschodnia

18 lutego 1916 roku Smuts dostał stopień tymczasowego generała porucznika armii brytyjskiej, a następnego dnia wylądował w Mombasie. Miał pod rozkazami około 27 tysięcy żołnierzy, siły, jakich ten teatr wojny jeszcze nie widział. Nie czekał na koniec pory deszczowej. Już na początku marca uderzył pod Kilimandżaro z dwóch stron, licząc, że okrąży i rozbije główne siły Lettow-Vorbecka. Nauczony porażką pod Salaitą, w której tuż przed jego przybyciem Południowoafrykańczycy ponieśli ciężkie straty, unikał czołowych ataków na okopane pozycje w buszu i wolał szerokie obejścia konnicą. Wojska Smutsa zajęły Tavetę, przełęcz Latema i Moshi, ale Niemcy za każdym razem wymykali się z zastawianej pułapki.

Ten schemat powtarzał się przez cały rok. W kwietniu Smuts wysłał dywizję van Deventera daleko w głąb kolonii, do Kondoa Irangi, sam zaś w maju ruszył z głównymi siłami wzdłuż rzeki Pangani i kolei usambarskiej. Od zachodu nacierali Belgowie z Konga, od południowego zachodu generał Edward Northey. W sierpniu Smuts przeszedł przez góry Nguru i 26 sierpnia zajął Morogoro przy kolei centralnej, gdzie liczył na rozstrzygającą bitwę. Lettow-Vorbeck odszedł jednak przez góry Uluguru na południe. 4 września poddało się Dar es Salaam, stolica kolonii, a wkrótce marynarka zajęła porty na południowym wybrzeżu. Rozproszone natarcie pod Kisaki we wrześniu skończyło się jednak niepowodzeniem, a nad rzeką Mgeta wojska stanęły na długie miesiące.

Ceną szybkiego marszu było zdrowie żołnierzy. Linie zaopatrzenia ciągnęły się setki kilometrów przez busz, tragarze i zwierzęta juczne padały, a żołnierze z Afryki Południowej i z Wielkiej Brytanii masowo chorowali na malarię i czerwonkę. Pod koniec 1916 roku Smuts odesłał do kraju tysiące wycieńczonych żołnierzy i zastąpił ich batalionami afrykańskimi. 1 stycznia 1917 roku rozpoczął jeszcze jedną ofensywę, nad Rufidżi, i pod Beho-Beho znów próbował zamknąć Niemców w kotle. I tym razem, jak sam napisał, nieprzyjaciel „znów się wymknął”. 20 stycznia 1917 roku oddał dowództwo generałowi Reginaldowi Hoskinsowi i wyjechał do Londynu. Kontrolował wtedy całą kolonię na północ od Rufidżi, z obiema liniami kolejowymi i głównymi portami. Na odchodne ogłosił, że kampanię można uznać za zakończoną. Lettow-Vorbeck walczył jednak dalej aż do listopada 1918 roku, a słowa Smutsa ciążyły jego następcom.

1917: Londyn

Smuts przyjechał do Londynu, by zastąpić Bothę na posiedzeniach Imperialnego Gabinetu Wojennego, które zaczęły się w marcu 1917 roku. Szybko zyskał w Wielkiej Brytanii wielki autorytet: dawny wróg, który mówił o imperium jak o wspólnocie wolnych narodów, był dla Brytyjczyków żywym dowodem, że ich sprawa jest słuszna. Razem z kanadyjskim premierem Robertem Bordenem był głównym autorem rezolucji, która zapowiadała uznanie dominiów za „autonomiczne narody imperialnej Wspólnoty”, a w przemówieniach z tego czasu spopularyzował pojęcie brytyjskiej wspólnoty narodów. Honorowy stopień generała porucznika dostał na Nowy Rok 1917.

Lloyd George poprosił go, by został w Londynie. W maju zaproponował mu dowództwo w Egipcie i Palestynie, ale Smuts, który żądał gwarancji sił wystarczających do zdecydowanego zwycięstwa, 30 maja odmówił. W czerwcu wszedł do brytyjskiego Gabinetu Wojennego, choć nie zasiadał w parlamencie, i do komitetu do spraw polityki wojennej. Premier liczył, że Smuts pomoże mu przekonać generałów do szukania rozstrzygnięcia poza frontem zachodnim. Smuts poparł jednak początkowo plan Douglasa Haiga i ofensywę we Flandrii. Jego wiarę w natarcia na zachodzie zachwiały dopiero straty trzeciej bitwy pod Ypres.

Najtrwalszym jego dziełem z tego roku była reforma lotnictwa. Po dziennych nalotach Gothów na Londyn w czerwcu i lipcu rząd powołał komitet, którego pracę wykonał w praktyce Smuts. Pierwszy raport, z lipca, dotyczył obrony powietrznej stolicy. Drugi, z 17 sierpnia 1917 roku, zalecał połączenie lotnictwa armii i marynarki w samodzielną siłę zbrojną, równorzędną z wojskiem lądowym i flotą, i przewidywał, że lotnictwo może samodzielnie niszczyć przemysł i łamać morale nieprzyjaciela. Na tej podstawie parlament uchwalił w listopadzie ustawę o siłach powietrznych, a 1 kwietnia 1918 roku powstało Royal Air Force. W listopadzie towarzyszył premierowi na konferencji w Rapallo, po której powstała Najwyższa Rada Wojenna, a po bitwie pod Cambrai wydał dla rządu opinię o przyczynach niemieckiego przeciwuderzenia.

W grudniu 1917 roku Smuts pojechał do Genewy, gdzie 18 i 19 grudnia rozmawiał w tajemnicy z austro-węgierskim dyplomatą hrabią Albertem Mensdorffem. Brytyjczycy chcieli sprawdzić, czy da się oderwać Austro-Węgry od Niemiec. Mensdorff był jednak upoważniony tylko do rozmów o pokoju powszechnym, a Smuts wrócił z przekonaniem, że Wiedeń nie zdobędzie się na osobny pokój.

1918: strateg imperium

W styczniu 1918 roku Lloyd George wysłał Smutsa i Maurice’a Hankeya do Francji, by dyskretnie rozejrzeli się za ewentualnym następcą Haiga. Smuts był też coraz bardziej krytyczny wobec szefa Imperialnego Sztabu Generalnego Williama Robertsona, którego żądania posiłków uważał za przesadzone, i poparł jego odwołanie. W lutym rząd wysłał go do Egiptu, by z generałem Edmundem Allenbym i dowództwem z Mezopotamii ustalił, jak wznowić ofensywę przeciw Turkom. Smuts zaproponował, by front mezopotamski przeszedł do obrony i oddał część wojsk Palestynie, i poparł plan rajdu za Jordan. Plan nakreślony wspólnie z Allenbym przewidywał marsz na Hajfę i Damaszek. Wiosenna ofensywa niemiecka we Francji zmusiła Brytyjczyków do odesłania części wojsk Allenby’ego do Europy, ale idee z lutego posłużyły jesienią za podstawę bitwy pod Megiddo.

Pod koniec wojny coraz więcej uwagi poświęcał przyszłemu pokojowi. W grudniu 1918 roku, kilka tygodni po rozejmie w Compiègne, ogłosił broszurę The League of Nations: A Practical Suggestion (Liga Narodów. Praktyczna propozycja).

1919: Paryż

Broszura Smutsa wywarła wielkie wrażenie na Woodrowie Wilsonie i wiele jej pomysłów weszło do statutu Ligi Narodów: stała rada wielkich mocarstw z udziałem mniejszych państw, stały sekretariat i system mandatów. Smuts proponował mandaty dla ziem odebranych Rosji, Austro-Węgrom i Imperium Osmańskiemu, a nie dla kolonii niemieckich, które Afryka Południowa i Australia chciały po prostu wcielić. Ostatecznie Związek dostał Afrykę Południowo-Zachodnią jako mandat klasy C, który w praktyce pozwalał rządzić nią jak częścią własnego terytorium.

Na konferencji pokojowej Smuts nawoływał do umiarkowania wobec Niemiec i ostrzegał, że zbyt surowy pokój zrodzi nową wojnę. Jednocześnie był autorem memorandum, w którym przekonywał, że do szkód wojennych, za które Niemcy mają płacić, należy zaliczyć renty i zasiłki dla inwalidów, wdów i sierot. Ten argument, przyjęty przez Wilsona, mniej więcej podwoił szacunki należnych reparacji, co krytycy, z Johnem Maynardem Keynesem na czele, długo mu wypominali. Na początku kwietnia 1919 roku Rada Najwyższa wysłała go do Budapesztu, do rządu Béli Kuna. Smuts zaproponował Węgrom korzystniejszą linię rozgraniczenia z Rumunią, ale Kun odrzucił ofertę i misja skończyła się po dwóch dniach.

Smuts uważał gotowy traktat z Niemcami za zbyt surowy i do ostatniej chwili wahał się, czy go podpisać. Przekonał go Botha, dla którego podpis był dowodem, że Afryka Południowa stała się państwem na równi z innymi. 28 czerwca 1919 roku obaj podpisali traktat wersalski, a Smuts ogłosił jednocześnie oświadczenie, w którym zapowiadał, że Liga Narodów będzie musiała z czasem złagodzić jego postanowienia.

Po wojnie

Gdy Botha zmarł w sierpniu 1919 roku, Smuts objął 3 września urząd premiera Związku. Bez ugodowego Bothy nie zdołał pogodzić zwaśnionych stronnictw. W 1922 roku krwawo stłumił strajk białych górników na Witwatersrand, użyto przeciw nim samolotów i artylerii, a w 1924 roku przegrał wybory z nacjonalistami Barry’ego Hertzoga. W 1926 roku wydał książkę Holism and Evolution. Po latach w opozycji w 1933 roku wszedł do rządu Hertzoga, a we wrześniu 1939 roku, gdy parlament opowiedział się za wojną z Niemcami, ponownie został premierem. W 1941 roku otrzymał stopień brytyjskiego marszałka polnego, był bliskim doradcą Winstona Churchilla, a w 1945 roku w San Francisco współtworzył Kartę Narodów Zjednoczonych. W 1948 roku przegrał wybory z Partią Narodową, która zaczęła budować apartheid. Zmarł 11 września 1950 roku na swojej farmie Doornkloof w Irene koło Pretorii.

Ocena

Ocena Smutsa jako dowódcy jest od dawna sporna. Jego szef wywiadu w Afryce Wschodniej, Richard Meinertzhagen, pisał, że Smuts swoją ostrożnością i obejściami zamiast rozstrzygających ataków kosztował Wielką Brytanię setki istnień i miliony funtów, że był „błyskotliwym mężem stanu, ale nie żołnierzem”. Historycy podchodzą do tych słów z rezerwą: Meinertzhagen spisał je po tym, jak Smuts odsunął go od służby, a jego dzienniki okazały się w wielu miejscach później przerabiane. Nie ulega jednak wątpliwości, że Smuts lekceważył trudności zaopatrzenia i choroby, które zabiły znacznie więcej jego żołnierzy niż kule. Jego obrońcy podkreślają, że w ciągu niespełna roku zajął niemal całą kolonię przy stosunkowo małych stratach w walce, a Lettow-Vorbecka nie zdołał pokonać żaden z jego następców.

Jako polityk imperium Smuts zrobił w latach 1917–1919 wielkie wrażenie na współczesnych. Lloyd George cenił go jako jednego z niewielu ludzi zdolnych myśleć o wojnie w skali całego świata, a raport z 1917 roku uchodzi za akt założycielski samodzielnego lotnictwa. Jego rola w tworzeniu Ligi Narodów i w przemianie imperium we Wspólnotę Narodów zapewniła mu opinię wizjonera. Nowsi historycy przypominają jednak, że ten wizjoner był też bezwzględnym politykiem, który w kraju strzelał do strajkujących, a jego wizja ładu światowego zakładała, że biali będą przez długi czas sprawować opiekę nad resztą ludzkości. System mandatów był w tym ujęciu nie tylko krokiem ku samostanowieniu, lecz także nowym kształtem kolonializmu.

Dowodził w bitwach

(01)

Na osi czasu

(56)

1914

1915

1916

styczeń

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

lipiec

sierpień

wrzesień

grudzień

1917

styczeń

marzec

maj

czerwiec

lipiec

wrzesień

listopad

grudzień

1918